Regencja cesarzowych Teofano i Adelajdy burgundzkiej

W poprzednim poście mały król Otton III został wyrwany ze szponów kuzyna drugiego stopnia, Henryka II Kłótnika. Członkowie zwycięskiego stronnictwa, a mianowicie jego matka cesarzowa Teofano, jego babka cesarzowa Adelajda burgundzka i arcybiskup moguncki Willigis utworzyli radę regencyjną, która rządziła krajem przez następne 11 lat. Teofano rządziła w latach 984-991, kiedy zmarła w wieku zaledwie 40 lat. Cesarzowa Adelajda burgundzka przejęła władzę na pozostałe około 4 lata, po czym Otton III przejął osobiste rządy w królestwie.

Odbicie 4-letniego króla i przejęcie regencji nad królestwem nie było łatwym zadaniem, ale nie rozwiązało podstawowych problemów przed jakimi stało Królestwo Wschodniofrankijskie (zwane potocznie Niemcami). Głównymi celami każdego niemieckiego władcy tego okresu było:

1. utrzymanie księstwa Lotaryngii w granicach swojego władztwa,

2. zabezpieczenie wschodniej granicy i ekspansja tam, gdzie to było możliwe,

3. ustanowienie trwałych rządów w północnej Italii,

4. utrzymanie kontroli nad papiestwem oraz

5. urzymanie w ryzach potężnych książąt, hrabiów, baronów Cesarstwa i ich rozrodzonych klanów.

Te pięć często sprzecznych celów politycznych w tym samym czasie skazało cesarzy na wieczną syzyfową pracę. Jeśli cesarz spędzał zbyt dużo czasu we Włoszech, próbując umocnić tam swoją władzę i uporządkować sprawy związane z papiestwem, ryzykował, że jego książęta i możni zbuntują się, król Francji będzie podgryzał Lotaryngię, a Słowianie połabscy zrzucą swoje łańcuchy. Jeśli za bardzo skupił się na ekspansji na wschodzie, miejscowi możni zdobędą łupy i zagarną nowe ziemie, co uczyni ich silniejszymi, ale w tym czasie w Rzymie miejscowa ludność odetnie nosy i uszy wysłannikom cesarza, a na tronie Świętego Piotra osadzi swojego człowieka.

Dlatego też od 30 lat, od ślubu cesarza Ottona I Wielkiego z Adelajdą burgundzką, dotychczasowi dwaj cesarze gorączkowo przemierzali Alpy z północy na południe a następnie z południa na północ, nie dając sobie chwili wytchnienia.

To, co uczyniło następne 11 lat regencji cesarzowej Teofano, a później cesarzowej Adelajdy burgundzkiej, tak wielkim osiągnięciem, to fakt, że nie wydarzyło się praktycznie nic złego.

Sposób, w jaki regencja tych dwóch cesarzowych wdów osiągnęła ten względny spokój, ma w sobie pewien element szczęścia, ale jest to również zasługą spójnej polityki obu pań. Panowanie poszczególnych cesarzy różni się sposobem wdrażania lub odchodzenia od tych podstawowych celów politycznych. Okres regencji cesarzowych Teofano i Adelajdy burgundzkiej, to czas rozważnych, mądrych i zachowawczych decyzji, co sprawia, że ​​czas regencji jest czymś więcej niż tylko łutem szczęścia.

Utrzymanie Księstwa Lotaryngii

Dlatego też warto z bliska przyjrzeć się polityce cesarzowych wobec głównych celów i problemów przed jakimi stało Cesarstwo. Na pierwszy ogień pójdzie sprawa utrzymania Lotaryngii w granicach Cesarstwa Ottonów. Podczas regencji cesarzowych kwestia lotaryńska była szczególnie ważnym problemem.

Lotaryngia z podziałem na księstwo Dolnej i Górnej Lotaryngii oraz na czerwono zaznaczono granicę językową

Po pierwsze, król Francji Lotar został wychowany przez swojego ojca Ludwika IV Zamorskiego i matkę Gerbergę saską w duchu, że jego głównym celem ma być odzyskanie Lotaryngii. Jego matka była żoną zbuntowanego przeciwko rządom Ottonów Gizelberta, księcia Lotaryngii, który utonął w Renie. Ponadto imię Lotar otrzymał na cześć cesarza Lotara I, który stworzył Lotaryngię.

Po drugie, głównym wrogiem króla Lotara był jego brat Karol, który w 977 r. oskarżył żonę Lotara, Emmę włoską, o cudzołóstwo z Adalberonem biskupem Laon. Kiedy królowa została uniewinniona przez synod biskupów w Sainte-Macre, któremu przewodniczył stryj oskarżonego arcybiskup Reims Adalberon, Karol został wygnany z Francji. Król Otton II dolał oliwy do ognia, gdy mianował Karola księciem Dolnej Lotaryngii a na urząd hrabiego Hainaut przywrócił Ragnara III. W tym momencie przekroczono czerwoną linię. Lotar uznał to za wrogie posunięcie, zebrał swoje wojska i uderzył na Lotaryngię, gdzie w Akwizgranie, prawie pojmał Ottona II i Teofano. Przez kilka dni okupował stolicę Karola I Wielkiego.

Po trzecie, w końcu Lotarowi udało się zająć Verdun w 984 r., kiedy wszyscy byli zajęci ściganiem Henryka II Kłótnika. Verdun było ważnym miastem granicznym, ośrodkiem handlu i twierdzą z ważną przeprawą nad rzeką Mozą. Niemniej jednak cesarzowa Teofano musiała ją odzyskać. We wrześniu 984 r. regentka zmobilizowała lojalnych możnych Lotaryngii, w tym zwłaszcza Godfryda I Więźnia hrabiego Verdun oraz jego synów i siostrzeńców Bardo i Gozela, jak również Teodoryka księcia Górnej Lotaryngii i Zygfryd hrabiego Luksemburga. Ich zadaniem było odzyskanie miasta, co najwyraźniej udało im się osiągnąć do października tego roku. Lotar powrócił w styczniu 985 r., tym razem z dużą armią, rzekomo składającą się z 10 000 ludzi. Zaskoczył Lotaryńczyków i udało mu się ich pojmać. Wśród pojmanych byli przywódcy stronnictwa ottońskiego w Lotaryngii, mianowicie książę Górnej Lotaryngii, hrabia i biskup Verdun, a także inni. Jak widać regencja cesarzowej Teofano zaczęła się niezbyt dobrze.

Wówczas Adalberon arcybiskup Reims został zobowiązany przez Lotara do utrzymania garnizonu w Verdun i napisania listów do arcybiskupów Trewiru, Moguncji i Kolonii, że jest lojalny wobec króla Francji. Ze swojej strony doradca arcybiskupa, Gerbert z Aurillac, zobowiązał się napisać list do tych duchownych z informacją, że arcybiskup Reims w rzeczywistości stoi po stronie Ottona III. Lotar zaczął podejrzewać, że arcybiskup Reims prowadził podwójną grę.

Warto przypomnieć, że Adalberon należał do potężnego lotaryńskiego rodu Wigerichów. Była to stara frankijsko-saska rodzina, która w zależności od swoich interesów zwracała się w stronę Francji lub Niemiec. Arcybiskup Reims poprzez swoich rodziców był potomkiem zarówno Karolingów, jak i saskich Ludolfingów. Kunegunda, babka Adalberona ze strony ojca, była wnuczką króla Ludwika II Jąkały z rodu Karolingów. Jeśli zaś chodzi o jego babkę ze strony matki, Odę saską, była ona córką Ottona księcia Saksonii, założyciela rodu Ludolfingów i siostrą pierwszego króla niemieckiego z tej dynastii Henryka I Ptasznika. Ponadto w trakcie najazdu na Lotaryngię, król francuski uwięził najbliższych krewnych arcybiskupa – jego brata Godfryda I Więźnia i jego synów oraz dalszych krewnych jak Teodoryk książę Górnej Lotaryngii.

Kiedy król francuski poprosił go o zniszczenie murów wokół klasztoru świętego Pawła w Verdun, Adalberon odmówił pod pretekstem, że jego głodujący żołnierze nie są już w stanie bronić miasta. Wściekły król zwołał zgromadzenie w Compiègne na dzień 11 maja 985 r. pod pretekstem, że duchowny bez jego zgody mianował biskupem Verdun swojego bratanka Adalberona.

Stałym elementem polityki Ottonów wobec Francji było wykorzystywanie ciągłych waśni między królem a jego książętami i możnymi, w szczególności między królem a jego największym wasalem, Hugonem Kapetem Księciem Franków (Dux Francorum). Był on synem Hugona Wielkiego, z dynastii Robertynów oraz Jadwigi saskiej, córki Henryka I Ptasznila, króla Niemiec i siostry cesarza Ottona I Wielkiego. Te waśnie trwały praktycznie nieustannie, ponieważ ich siła militarna była do siebie zbliżona, a każdy z nich posiadał niemal niezdobytą twierdzę. Hugo Kapet posiadał Paryż, a konkretnie Ile de la Cite, która była wyspą nad Sekwaną. Król posiadał Laon, które znajduje się na szczycie samotnego wzgórza z 100-metrowymi urwiskami.

Polityka cesarzowej Teofano zmierzała w tym samym kierunku. Po pojmaniu obrońców Verdun nakłoniła Hugona Kapeta do interwencji. Tym bardziej, że wśród jeńców był jego siostrzeniec Teodoryk I, książę Górnej Lotaryngii. Hugo Kapet siłą przerwał duże zgromadzenie stronników Lotara w Compiègne wymierzone w arcybiskupa Reims, co powstrzymało dalszą kampanię francuskiego króla w Lotaryngii. Lotar nie mógł sobie pozwolić na otwartą wojnę z Hugonem Kapetem, ponieważ musiałby walczyć na dwa fronty. Uwolnił przetrzymywanych w niewoli możnych Lotaryngii, lecz Gotfryd I Więzień wolał pozostać w więzieniu, niż oddać Mons, Hainaut i zmusić syna do zrzeczenia się wszelkich roszczeń do hrabstwa i biskupstwa Verdun. Z kolei po spotkaniu Lotara z Hugonem Kapetem uwolniono Teodoryka I.

Posiadłości Karolingów, Robertynów i hrabiów z Blois we Francji (Wikipedia: Królestwo Francji w czasach ostatnich Karolingów. Według L. Theisa, L’Héritage des Charles, Paryż, Seuil, 1990, s. 23)

Teofano wykorzystała łut szczęścia, który właśnie spadł jej jak z nieba. Król Lotar zmarł 2 marca 986 r. w Laon, a jego żona Emma włoska została regentką. Odebrała przysięgę wierności od książąt i hrabiów królestwa. Dążyła do zakończenia konfliktu o Lotaryngię i w tym celu zwróciła się o pomoc do swojej matki cesarzowej Adelajdy burgundzkiej Jednak Emma została szybko odsunięta na bok przez swojego syna Ludwika V Gnuśnego, który oskarżył ją o cudzołóstwo i otrucie ojca wraz z Adalberonem biskupem Laon. Ten konflikt między matką a synem sparaliżował królestwo politycznie. Następnie Ludwik V Gnuśny w sojuszu z Hugonem Kapetem uderzył na Adalberona arcybiskupa Reims. Duchowny, aby ocalić swoje miasto, zgodził się wysłać zakładników na dwór królewski, zniszczyć zamki w swojej diecezji i w końcu obiecał, że stawi się na zgromadzeniu w marcu 987 r. i usprawiedliwi ze zdrady. Ostatecznie zorganizowano nowe zgromadzenie w Compiègne 18 maja 987 r., aby wysłuchać wyjaśnień arcybiskupa na temat jego zdrady. Jednak dzień przed spotkaniem Ludwik V Gnuśny uległ wypadkowi na polowaniu w lesie koło Senlis, spadł z konia i zmarł 21 maja 987 r. Przewodzenie zgromadzeniu przejął Hugo Kapet, na którym arcybiskup został uniewinniony.

Po śmierci Ludwika V Gnuśnego nadszedł czas na ostatnią prawdziwą zmianę panującej dynastii we Francji. W 987 r. Hugo Kapet został wybrany na króla Francji. By też dla wszystkich było jasne i zrozumiałe, Hugon Kapet „sroce spod ogona nie wypadł”, gdyż poprzez swoją babkę ze strony ojca, Beatrycze hrabiankę Vermandois, prawnuczkę Bernarda, króla Italii, a wnuka Karola I Wielkiego, on również pochodził z rodu Karolingów. Teraz to stworzyło problem dla cesarzowej Teofano. Pilnie potrzebowała pretendenta do tronu Francji, który przywróci poprzedni wewnętrzny rozłam w królestwie.

Na szczęście był jeden pod ręką, Karol, książę Dolnej Lotaryngii, który jako brat Lotara i stryj Ludwika V Gnuśnego uważał się za dziedzica korony królewskiej. Ponieważ Karol był wasalem cesarzowej, mógł spodziewać się od niej pewnego wsparcia przeciwko Hugonowi Kapetowi, co miało zapewnić obu stroną równowagę sił. Karol odnosił spore sukcesy w tej wojnie i zajął Laon, a nawet najbardziej prestiżową archidiecezję we Francji, Reims. Hugo Kapet podejmował wiele prób szturmu na Laon, ale bez powodzenia. Cesarzowa Teofano osiągnęła zamierzony cel. Hugo Kapet i Karol, książę Dolnej Lotaryngii walczyli ze sobą przez najbliższe kilka lat. W tym czasie cesarzowa Teofano odzyskała Verdun.

Konflikt zakończył się dopiero, gdy biskup Laon udał, że chce pogodzić się z Karolem. To, jak Karol mógł uwierzyć, że człowiek, którego oskarżył o cudzołóstwo, kiedykolwiek stanie po jego stronie, to kolejna z tych rzeczy z X wieku, których nie potrafimy zrozumieć. Tak czy inaczej, biskup wyraźnie nie darzył wielką sympatią Karolinga i pozwolił wojskom Hugona Kapeta wejść do niedostępnej twierdzy Laon, gdzie zaskoczony Karol został pojmany. Książę Dolnej Lotaryngii zmarł rok później w więzieniu.

W rezultacie w 991 r. Hugo Kapet kontrolował zarówno ziemie rodowe Robertynów (od teraz nazywanych Kapetyngami), jak i ziemie królewskie rodu Karolingów, co uczyniło go potężniejszym królem francuskim niż jego poprzedników – Lotara czy Ludwika V Gnuśnego. Ponieważ cesarzowa Teofano zmarła 15 czerwca 991 r. w Nijmegen, był to już problemem cesarzowej Adelajdy burgundzkiej. Fakt, że król francuski był teraz silniejszy niż wcześniej, był równoznaczny z tym, że Kapetyngowie byli mniej zainteresowani Lotaryngią niż Karolingowie. Wszystko, co mogła zrobić cesarzowa Adelajda burgundzka, to utrzymać bezcelową ingerencję w zaciekły spór o to, kto jest prawowitym arcybiskupem Reims.

Nie zagłębiając się w szczegóły warto wspomnieć, że 13 stycznia 989 r. zmarł Adalberon arcybiskup Reims. Karol książę Dolnej Lotaryngii dał jasno do zrozumienia, że ​​jeśli zostanie wybrany jego bratanek Arnulf, nieślubny syna króla Lotara zwróci miasto Laon. biskupowi Adalberonowi, a ten chcąc odzyskać biskupstwo, nalegał, aby Hugon Kapet się zgodził. Ten ostatni, widząc przeciągające się oblężenia, skorzystał z okazji, aby spróbować odbić miasto i zakończyć konflikt z Karolem. Arnulf został wybrany na nowego arcybiskupa, a nie Gerbert z Aurillac. Jednak Arnulf dość szybko wbił nóż w plecy swojemu protektorowi, gdyż już we wrześniu 989 r. widzimy go w stronnictwie stryja Karola księcia Dolnej Lotaryngii. Gerbert z Aurillac również opowiedział się za Karolingami.

Czy mścił się na Hugonie Kapecie, który odmówił mu arcybiskupstwa Reims, czy też występował w roli agenta cesarzowej Teofano i Ottona III, którzy potajemnie wspierali ich wasala Karola?

Książę Dolnej Lotaryngii miał w swoim ręku Laona i Reims a wspierali go hrabiowie Vermandois, Rethel, Soissons, Roucy i Troyes. Dodatkowo, po krótkim okresie bierności, potężny Odon I hrabia Blois, Tours, Châteaudun, Chartres i Beauvais przeszedł na stronę Karolingów. Jego stanowisko nie dziwi, tym bardziej jeśli nadmieni się, że jego żoną była Berta burgundzka, córka Konrada I Spokojnego, króla Burgundii, i Matyldy, córki Ludwika IV Zamorskiego i zarazem siostry Karola lotaryńskiego. Dodatkowym czynnikiem był fakt, że jego wujowie i kuzyni hrabiowie Vermandois, również Karolingowie, należeli do partii Lotaryńczyka. To właśnie biskupi francuscy uratowali Kapetyngów, gdyż żaden z nich nie poparł Karola, uniemożliwiając jego koronację.

Posiadłości Kapetyngów, hrabiów z Blois i Vermandois we Francji

W kwietniu 990 r. Bruno z Roucy, biskup Langres, w porozumieniu z Hugonem Kapetem, zaproponował Gerbertowi z Aurillac przyłączenia się do króla francuskiego, być może w zamian za arcybiskupstwo Reims. Tym samym Gerbert z Aurillac znów był na usługach Kapetynga. W tym czasie na papieża, naciskały obie strony konfliktu. Gerbert z Aurillac prosił o odwołanie Arnulfa z urzedu arcybiskupa na prośbę Hugona Kapeta, natomiast dwór Ottona III, pomimo próśb króla francuskiego, pozostał neutralny. Papież nie odpowiedział na prośby o odwołanie przesłane przez Gerberta z Aurillac. Wysłannicy Arnulfa przybyli do Rzymu przed wysłannikami Hugona Kapeta i obsypali papieża prezentami. Czy dwór cesarski maczał w tym palce? Możliwe, ale nie mamy pewności, gdyż prawdziwym władcą Rzymu w tym czasie był rzymski arystokrata Krescencjusz II Nomentanus, ale papież mógł być przedmiotem nacisków cesarzowej Teofano, lub też nie chciał obrazić rodu Ludolfingów?

Jak możemy się domyślać, sytuacja rozwiązała się wraz z upadkiem Karola lotaryńskiego w 991 r.

Hugon Kapet zmarł 24 października 996 r., a władzę przejął jego syn Robert II Pobożny. Za panowania Roberta II Pobożnego doszło do zmiany w polityce francuskiej, która skoncentrowała się na poszerzaniu posiadłości rodowych Kapetyngów kosztem ich potężnych możnych, książąt Normandii, Akwitanii i Burgundii, hrabiów Flandrii i Prowansji oraz każdego, kto jest słaby lub ma córkę z pokaźnym posagiem. W ten sposób regencja osiągnęła swoje główne cele, odzyskano Verdun i utrzymano księstwo Lotaryngii w granicach Cesarstwa.

Wschodnia granica i Słowianie Zachodni

Gdy w 984 r. władzę przejęła cesarzowa Teofano, wschodnia granica królestwa ledwo się trzymała. Słowianie połabscy mieszkający między Łabą a Odrą zrównali z ziemią chrześcijańskie miasta i kościoły w czasie wielkiego powstania antysaskiego w 983 r. Wymordowano lub wyrzucono wszelkie załogi saskie okupujące ich ziemie i skutecznie powstrzymywano ich przed ponownym przekroczeniem rdzennego terytorium Księstwa Saksonii.

Zapewnienie integralności ziem saskich było prawdopodobnie celem numer jeden cesarzowej Teofano. Pamiętajmy, że dynastia Ottonów, to stary saski ród Ludolfingów, i swoją potęgę czerpał właśnie z Saksonii. Aby to zrobić, istniało wiele opcji politycznych, które dzieliły się na dwa aspekty.

Pierwsze pytanie brzmiało, czy faktycznie podbić terytorium i schrystianizować zamieszkujące je ludy Słowian połabskich, czy po prostu bronić terytorium saskiego. Drugie pytanie brzmiało, z kim się sprzymierzyć.

Za panowania cesarza Ottona I Wielkiego polityka była bardzo wyraźnie ukierunkowana na podbój ziemi i nawracanie miejscowej ludności. Otto I Wielki zakładał miasta i ustanawiał biskupstwa na ziemiach na wschód od rzeki Łaby. Jego wierny wasal, Gero margrabia Marchii Wschodniej, nawracał miejscowych ogniem i mieczem. Za Ottona II system ten załamał się praktycznie z dnia na dzień, gdy Słowianie połabscy wykorzystali osłabienie władzy cesarskiej po klęsce w bitwie pod Krotoną (zwaną też bitwą u przylądka Cap Colonna) 14 lipca 982 r. Pod rządami regentek Teofano, a później Adelajdy burgundzkiej, polityka cesarska wydawała się ulec zmianie. Chociaż regularnie dokonywano najazdów i w pewnym momencie ponownie zajęto miasto Brenno, nie podjęto próby ustanowienia stałej obecności na wschód od Łaby. Sugeruje to, że celem było odstraszanie Słowian połabskich i chęć zdobywania łupów oraz egzekwowanie wypłaty daniny.

Północno-wschodnie Niemcy (Wikipedia: Ilustrowany Atlas Historii Polski Gustav Droysen Allgemeiner Historischer Handatlas William R. Shepherd Historical Atlas)

Gdy została już podjęta decyzja o zatrzymaniu się zamiast na podboju ziem Słowian połabskich, istniało wiele opcji połączenia sił z innymi potęgami w regionie.

Duńczyków należało wykluczyć, częściowo dlatego, że powrócili do pogaństwa po tym, jak Swen Widłobrody zabił swojego ojca Haralda Sinozębego. Ponadto Swen i jego sławniejszy syn Kanut Wielki byli bardziej zainteresowani Anglią niż ziemiami słowiańskimi. W rzeczywistości Duńczycy dokonali kilku najazdów na Cesarstwo w okresie rządów regencyjnych pozostawiając po sobie jedynie spalone wsie i miasta. Sytuacja była beznadziejna i biskup Verden Erp (Herpo) poprosił o pilną audiencję u cesarzowej Teofano, która odbyła się w klasztorze Corvey w grudniu 984 r. Cesarzowa Teofano zatwierdziła plany budowy kompleksu ufortyfikowanego Mudzborgh, który został zbudowany jako zamek obronny i schronienie przed atakami z północy.

Inną siłą w regionie byli Czesi. Byli wasalami Cesarstwa i jako tacy powinni wspierać cesarzową Teofano. Jednak książę Bolesław II Pobożny stanął po stronie Henryka II Kłótnika i w trakcie tego konfliktu zdobył saskie hrabstwo Miśnii. To ustawiło go na kursie kolizyjnym z regentkami. W latach 80. i 90. X w. niebezpieczną konkurencję dla Przemyślidów stanowili Sławnikowice rządzący północno-wschodnimi Czechami z głównym grodem w Libicach nad Cidlinou. Dodatkowo jak twierdził Bruno z Kwerfurtu Sławnikowice byli spokrewnieni z dynastią Ludolfingów. Dlatego też byli tradycyjnie prosascy i procesarscy oraz wspierali chrześcijaństwo, podczas gdy Przemyślidzi na ogół sympatyzowali z antycesarską opozycją (wówczas głównie bawarską – Henryk II Kłótnik) oraz rodzimymi tradycjami. Między 982 a 983 r. urząd biskupa praskiego objął Wojciech z rodu Sławnikowiców. Odbyło się to za wiedzą i zgodą cesarza Ottona II, cesarzowej Teofano oraz arcybiskupa mogunckiego. Możliwe, że wybór Sławnikowica na urząd biskupa praskiego był próbą zawarcia kompromisu z Przemyślidami lub też równoważenia wpływów w Czechach, tak jak to robili Ottonowie w przypadku Francji (Karolingowie vs. Robertyni). Biskup Wojciech jako gorący zwolennik reformy kluniackiej starał się ograniczyć wpływy księcia czeskiego na życie Kościoła oraz surowo napominał władcę i możnych, by przestrzegali prawa kanonicznego. Musiało to zaognić konflikt z Bolesławem II Pobożnym, który uważał, że biskup ma mu podlegać. W tej sytuacji Wojciech ustąpił z urzędu i około 988/989 r. wyjechał do Włoch. Tutaj spotkał się z cesarzową Teofano. Jednak w 992 r. w wyniku zawartego porozumienia między arcybiskupem mogunckim a księciem czeskim, Wojciech ponownie został biskupem praskim. W tym okresie w Czechach narastał konflikt między Przemyślidami a Sławnikowicami. Natomiast biskup praski wspierany przez cesarzową Adelajdę burgundzką występował z coraz większą ostrością, co w 994 r. zmusiło go do opuszczenia Czech.

To postawiło Polskę w dogodnej pozycji. Była geograficznie idealnym sojusznikiem w polityce powstrzymywania Słowian połabskich. Zajmowała ziemie na wschód od pogańskich Słowian. Co więcej, Polska stała się chrześcijańska w 966 r. dobrowolnie, a nie za pomocą ognia i miecza, co wydawało się być bardziej trwałe. Polscy książęta byli zaangażowani w życie polityczne Cesarstwa od tego czasu, a ich książę Mieszko I uczestniczył w kilku zjazdach królewskich. Opowiedział się po stronie Henryka II Kłótnika w 984 r., ale nie był tak oddany sprawie jak jego sąsiad z południa, Bolesław II Pobożny, co ułatwiło pominięcie tego faktu.

Tak więc Polska została wybrana na sojusznika. Kiedy Otto III miał sześć lat, został wysłany do walki ze Słowianami połabskimi we wspólnej operacji z książętami polskimi. Nie wiadomo, czy sam walczył, ale książę polski podarował mu wielbłąda za odwagę. Egzotyczny prezent dotarł zapewne do Polski wraz z arabskimi i żydowskimi kupcami. Dary potwierdzały zawarcie ścisłego sojuszu, którego największym wrogiem były pogańskie plemiona Słowian połabskich.

Najprawdopodobniej już w połowie lat 80. X w. Mieszko I, wzmocniony sojuszem z cesarzową Teofano rozpoczął też ekspansję na południe. Doprowadzić to musiało do konfrontacji z Czechami rządzonymi przez Bolesława II Pobożnego. Możliwe, że to wówczas do Polski przyłączono Śląsk i Małopolskę. Przyłączenie do państwa polskiego nowych dzielnic, w tym Śląska, który przez następne stulecia był obiektem i terenem rywalizacji Piastów i Przemyślidów wymagało szybkiego zabezpieczenia. Budowę nowych, niewątpliwie piastowskich grodów we Wrocławiu, Opolu i Głogowie archeolodzy datują już na rok około 985. Wzdłuż nowej granicy z Czechami powstał pas grodów obronnych – Cieszyn, Racibórz, Głubczyce, Prudnik, Otmuchów, Bardo, Ząbkowice Śląskie, Świny, Wleń, Grodziec i Stara Kamienica. Jednym z ostatnich etapów konfliktu polsko-czeskiego było zapewne zdobycie Niemczy, a informację o jej utracie przez Czechów wspomina anonimowy Mnich Sazawski w 990 r.

Politycznie bardziej znaczący ruch nastąpił około 991 r., kiedy Mieszko I książę Polski oddał swoje ziemie w opiekę papieżowi (Dagome iudex). Nie oznaczało to, że książę Polski stał się wasalem papieża i musiał wysyłać mu wojska lub oddawać podatki. Najważniejszym skutkiem było to, że od tej pory arcybiskup magdeburski, który mógł uważać Polskę za część swojej diecezji, stracił swoje roszczenia do tego obszaru.

Mało prawdopodobne jest, aby książę Polski zrobił to bez porozumienia z cesarzową Teofano i arcybiskupem magdeburskim. Mieszko I spotkał się z cesarzową Teofano zaledwie kilka miesięcy wcześniej w Kwedlinburgu, co sugeruje, że posunięcie to zostało uzgodnione. Nie widzimy również żadnej wzmianki o jakiejkolwiek negatywnej reakcji ze strony dworu cesarskiego. Dodatkowo wspólne operacje przeciwko Słowianom połabskim trwały nadal.

Już w trakcie rządów regencyjnych Adelajdy burgundzkiej, 25 maja 992 r. zmarł Mieszko I. Po jego śmierci Bolesław I Chrobry niemal natychmiast przystąpił do działania przeciwko macosze Odzie i młodszym przyrodnim braciom, których wypędził z kraju. Zrobił to zapewne w przekonaniu, że jako pierworodny syn ma prawo decydować o dziedzictwie ojca. Zamach stanu jakiego dokonał Piast spotkał się z krytyką w Niemczech, ale regencja ani wpływowi możni sascy nie zwołali w obronie Ody i jej synów żadnej wyprawy. Co istotne, Bolesław I Chrobry kontynuował poniemiecką politykę Mieszka I. Piast wspomógł posiłkami króla niemieckiego walczącego przeciwko Słowianom połabskim, a w 995 r. osobiście dowodził wyprawą na pogańskich Słowian.

Polityka wspierania księcia Polski jako „przyjaciela” Cesarstwa, a nie jako wasala, jak książę Czech, była kontynuowana, a nawet nasilona za osobistych rządów Ottona III. To poważny krok na drodze dalszego rozwoju i umacniania się Polski, a dokument Dagome Iudex, był jednym z istotniejszych dokumentów na drodze ku niezależności politycznej państwa Piastów. Pod wieloma względami te decyzje cesarzowych Teofano i Adelajdy mogą być najważniejszymi w okresie ich regencji. W przyszłości polityka wobec Wschodu w ogóle, a Polski w szczególności, stanie się kluczowym czynnikiem różnicującym poszczególnych cesarzy. Ale bez względu na to, jaką politykę prowadzili, Polska nigdy nie została na stałe złączona z Cesarstwem, podczas gdy Czechy tak.

Utrzymanie Królestwa Italii

Jedną z najważniejszych polityk cesarza Ottona II była integracja królestw Italii i Niemiec. Sam Otton II został pierwszym królem Niemiec wybranym przez niemieckich książąt i możnych oraz koronowany w Akwizgranie przez niemieckich arcybiskupów. Później został wybrany na króla Italii przez włoskich możnych, a następnie konsekrowany w Pawii przez włoskiego arcybiskupa. Natomiast Otton III został wybrany zarówno przez włoskich, jak i niemieckich magnatów i następnie został koronowany zarówno przez niemieckich, jak i włoskich arcybiskupów. Pomysł ten polegał na stworzeniu jednego źródła legitymacji dla zjednoczonego królestwa Italii i Niemiec. Ta legitymacja wydawała się trwać, ponieważ kiedy Otto III w końcu dotarł do Pawii w 996 r., nie został koronowany na króla Italii, ale możnowładztwo ponowiło przysięgę wierności, którą złożyło już w 983 r. w Weronie.

Aby zarządzać Italią, cesarzowa Teofano zrobiła najrozsądniejszą rzecz, jaką mogła zrobić. Poprosiła swoją teściową, cesarzową Adelajdę burgundzką, która była królową Italii, odkąd miała 15 lat, więc znała wszystkich możnych i posiadała ogromne połacie ziemi we Włoszech, aby rządziła krajem w imieniu swojego wnuka Ottona III. Nie ma zbyt wielu dyplomów wskazujących na jej rządy w Italii, ale jeśli spojrzymy na końcowy wynik, Adelajda burgundzka musiała wykonać świetną pracę. Kiedy Otto II zmarł, Włochy zostały dotknięte powstaniami partii antyottońskiej. Zwolennicy Ottonów, tacy jak papież Jan XIV i Gerbert z Aurillac, bali się o swoje życie, a nawet je stracili. Adelajda burgundzka przybyła w lipcu 985 r. i stosunkowo szybko przywróciła zwolenników Ottonów na ich poprzednie stanowiska. Jednym z filarów rządów saskich był Hugon Wielki, który był nie tylko margrabią Toskanii, ale także księciem Spoleto i margrabią Camerino. Hugon Wielki był dokładnie tym, czego chciał Otton II, włoskim magnatem, który został włączony do polityki cesarskiej. Regularnie widywano go na dworze w Niemczech, był nawet tam, gdy zmarła cesarzowa Teofano. Zbudował sobie pałac niedaleko cesarskiego pałacu w Ingelheim i pod wieloma względami zachowywał się jak książę saski, bawarski lub szwabski.

Cesarzowa Teofano nie ingerowała w działalność cesarzowej Adelajdy przynajmniej do 988 r., kiedy to uczyniła jednego ze swoich greckich doradców, Jana Philagathosa, kanclerzem królestwa Italii i arcybiskupem Piacenzy, tym samym wyłączając diecezję spod jurysdykcji arcybiskupa Rawenny. W 989 r. udała się do Włoch, a następnie do Rzymu. To jedyny moment, w którym dwie cesarzowe były w poważnym konflikcie politycznym.

Jak dotąd, wydaje się, że udawało im się trzymać z dala od siebie bez większych konfliktów. We Włoszech mogło to być bardziej problematyczne. Jan Philagathos nie był zbyt popularny, a jego osądy uważano za surowe. Cesarzowa Adelajda burgundzka mogła próbować złagodzić sytuację, gdy była w Pawii, ale gdy cesarzowa Teofano przejeżdżała przez Pawię, Adelajda upewniła się, że synowa jest poza miastem, dając Filogathusowi wolną rękę. Pierwszą rzeczą jaką zrobiła Adelajda, gdy zmarła Teofano, było zwolnienie Jana Philogathosa, który ledwo zdołał wrócić żywy do Niemiec.

Po tych wydarzeniach Włochy dobrze się miały, nawet gdy cesarzowa Adelajda burgundzka powróciła na północ od Alp, by objąć rządy regencyjne.

Otton III na tronie

Papiestwo i Rzym Krescencjuszy

Polityka wobec papiestwa dzieli się na dwa odrębne komponenty.

Z jednej strony była to kontrola nad państwem kościelnym, miastem Rzymem i samym papieżem. Papież miał jednak drugą stronę swojej władzy, którą było przywództwo moralne i duchowe. Powodem, dla którego nie miało to znaczenia, był brak prawdziwej wyższości moralnej. Papież może i był Wikariuszem Chrystusa z racji swojego urzędu, ale tych ostatnich kilku papieży miało niewiele, jeśli w ogóle, cech osobistych, które czyniłyby ich odpowiednimi do przewodzenia chrześcijaństwu w sferze religijnej.

Jednym z nich był antypapież Bonifacy VII, który powrócił z Bizancjum krótko po śmierci Ottona II i zabił swojego poprzednika, Benedykta VII, co czyni go jednym z niewielu papieży, którzy zabili nie jednego, ale dwóch papieży. Bonifacy VII przetrwał zaledwie 11 miesięcy, ale szybko został odizolowany i porzucony przez swoich zwolenników Krescencjuszy. Przyjmuje się, że został zamordowany lub mógł nawet popełnić samobójstwo. Był tak znienawidzony, że po jego śmierci ludzie pocięli i przebili jego ciało włóczniami, a następnie wlekli je, rozebrane i nagie, za nogi na Pole Marsowe i rzucili ciało na ziemię u stóp pomnika Marka Aureliusza, wówczas błędnie uważanego za posąg Konstantyna I Wielkiego. Następnego ranka kilku bardziej współczujących mnichów znalazło części ciała nieszczęśnika i je pochowało.

Potem Rzym pozostał poza kontrolą przez miesiąc, ponieważ Krescencjusze próbowali opanować sytuację. Wygląda na to, że ostatecznie musieli zaakceptować nowego papieża, Jana XV, który był Rzymianinem, ale z konkurencyjnej frakcji arystokratycznej, nastawionej proottońsko. Jan XV utrzymał się na tronie 11 lat, co było w zasadzie rekordem, ponieważ prowadził politykę równoważenia sił Krescencjuszy i partii procesarskiej. Jan XV był znienawidzony z powodu swojej chciwości i ogólnej podłości, ale pod względem moralnym i duchowym był krokiem naprzód w stosunku do swoich poprzedników, co może tłumaczyć jego długi pontyfikat.

Cesarzowa Teofano udała się do Rzymu w 989 r., aby pomodlić się przy grobie męża. Był to luksus, na który nie mogła sobie pozwolić w burzliwych dniach grudnia 983 r. Jej obecność przywróciła pewną kontrolę nad papiestwem, choć nie na tyle ścisłą, aby zapobiec kolejnemu buntowi Krescencjuszy, ale to już za samodzielnych rządów Ottona III.

Niektórzy historycy sugerują, że podróż Teofano do Rzymu miała na celu wznowienie polityki jej zmarłego męża, polegającej na poddaniu południowych Włoch rządom Ottonów. Opiera się to na zaledwie jednym dokumencie wydanym w Rzymie, dotyczącym klasztoru na południu. Szczerze mówiąc, jest to dość słaby dowód. Ostatnim razem, gdy tu była, jej mąż zebrał największą armię, jaką kiedykolwiek widziano, aby zrealizować swoje plany. Cesarzowa Teofano podróżowała tylko z osobistą strażą…

Cesarzowa Adelajda burgundzka nie ingerowała znacząco w sprawy rzymskie. Kiedy papież Jan XV w końcu popadł w konflikt z Krescencjuszami i poprosił o pomoc, to sam Otto III zebrał armię, aby zrobić to, co cesarze robili już od jakiegoś czasu – udać się do Rzymu, zostać koronowanym na cesarza, po czym wycofać się.

Na razie liczy się tylko kontrola nad Rzymem, a moralna wyższość nadal należała do cesarza.

Utrzymanie spokoju w Niemczech

Nie było problemów, żadnych powstań, żadnych narzekań, żadnego nieposłuszeństwa. Henryk II Kłótnik regularnie pojawiał się na dworze cesarskim, wspierał regencję