Śmierć Ottona II i koronacja Ottona III
Cesarz Otton II, który panował przez okres 10 lat, poniósł klęskę i utracił wschodnie tereny Saksonii na rzecz Słowian połabskich. Otto II zmarł 7 grudnia 983 r. w Rzymie na malarię. A podczas gdy Otto II leżał na łożu śmierci, jego trzyletni syn Otto III podróżował tysiąc kilometrów na północ do Akwizgranu, aby zostać koronowanym na króla.
Otton III został wybrany na króla wschodniofrankijskiego (potocznie dziś w literaturze nazywanego niemieckim) i Italii kilka miesięcy wcześniej – 27 maja 983 r. w Weronie. Wyboru dokonali zarówno niemieccy jak i włoscy możni. Na zjeździe tym wybrano także nowych książąt Bawarii i Szwabii, gdyż 31 października 982 r. w Lukce zmarł książę Otton I, trzymający oba księstwa w swoim ręku. Nowym księciem bawarskim został Henryk III Młodszy z dynastii Luitpoldingów a szwabskim Konrad I z dynastii Kondradynów. Kiedy Otton III przybył do Akwizgranu w Wigilię lub w Boże Narodzenie 983 r., został koronowany na króla przez Willigisa arcybiskupa mogunckiego i Jana X arcybiskupa raweńskiego, czyli odpowiednio czołowych duchownych Niemiec i Włoch. Miało to symbolizować jedność obu królestw i zapewnić Ottonowi III panowanie w obu. Wszystko to wydarzyło się 16 dni po śmierci jego ojca, chociaż nikt o tym nie wiedział podczas tej ceremonii.

Henryk II Kłótliwy i pragnienie regencji
Kto powinien być tym opiekunem lub tymi opiekunami? Zgodnie z prawem germańskim, najbliższy męski krewny automatycznie stawał się opiekunem. Zastanówmy się, kto był najbliższym męskim krewnym Ottona III? Jego ojciec, Otto II, miał tylko jednego przyrodniego brata, Ludolfa księcia szwabskiego, który zmarł już w 957 r. Sam Ludolf miał syna, Ottona, księcia bawarskiego i szwabskiego. Ten Otton zmarł w 982 r. w Lukce zapewne na malarię, nie pozostawiając męskiego potomka. Można w tym miejscu jeszcze wspomnieć o pochodzącym z nieformalnego związku Ottona I Wielkiego z prawdopodobnie z córką Tęgomira, księcia Stodoran, Wilhelmie arcybiskupie mogunckim, ale ten również już nieżył, zmarł bowiem w 968 r.
Oznacza to, że musimy przejść o pokolenie wyżej, do braci Ottona I Wielkiego. Tylko jeden z nich miał męskiego potomka, a jak się domyślacie, najbliższym męskim krewnym Ottona III był nikt inny, jak Henryk II Kłótnik, exksiążę bawarski. I dlatego, zgodnie z prawem i zwyczajami, niemieccy baronowie postanowili, że to właśnie on powinien zostać opiekunem małego Ottona III i posłali po niego. Było to 26 grudnia.
Kiedy niemieccy arystokraci podjęli tę decyzję, Henryk II Kłótnik spędził większość z ostatnich 10 lat uwięziony za zdradę cesarza Ottona II i przebywał u biskupa utechckiego Folkmara. Długość jego uwięzienia była ekstremalna jak na standardy tamtych czasów. Kara Henryka II Kłótnika wydaje się jeszcze surowsza, gdy porówna się ją do jego współspiskowców, którzy odzyskali królewską łaskę, a jeden z nich otrzymał nawet jego księstwo, Bawarię w 983 r. Mowa o Henryku III Młodszym pochodzącym ze starego bawarskiego rodu Luitpoldingów. Co więcej, gałąź rodziny królewskiej Henryka II Kłótnika nadal uważała, że została oszukana i pozbawiona władzy królewskiej przez Ottona I Wielkiego, który urodził się jako syn księcia, podczas gdy ich przodek Henryk I urodził się „in aula regis”, tj. jako syn króla.

Pomimo całej tej historii niemieccy arystokraci opowiedzieli się za Henrykiem II Kłótnikiem jako opiekunem, a zatem de facto władcę kraju. Nikt przy zdrowych zmysłach nie mógł oczekiwać, że Henryk II Kłótnik będzie dążył ciepłymi uczuciami swojego kuzyna drugiego stopnia. Nie obchodziło ich nawet, że ze wszystkich ludzi na świecie Henryk II Kłótnik był ostatnią osobą, którą Otton II chciałby mieć jako opiekuna dla swojego syna. Więc dlaczego to zrobili? Na myśl przychodzą dwa powody.
Pierwszym z nich było to, że Słowianie połabscy zbuntowali się i wypędzili niemieckich okupantów ze swoich ziem, zrównali z ziemią Brennę i Havelberg, powrócili do pogaństwa i dopiero w ostatniej chwili zostali powstrzymani przed przekroczeniem Łaby i zagrożeniem rdzennej Saksonii. Pilnie potrzebne było zdecydowane przywództwo. Henryk II Kłótnik był uznanym przywódcą i wojownikiem, któremu można było zaufać, że utrzyma wschodnią granicę królestwa.
Drugim powodem było to, że jedyną teoretyczną alternatywą była matka dziecka, cesarzowa Teofano. Teofano nie tylko przebywała daleko, w Rzymie, ale też nie była zbyt popularna. Poza solidną dawką ksenofobii i mizoginii, niemieccy baronowie oskarżyli ją o to, że stała za rozwiązaniem biskupstwa w Merseburgu, co – jak wszyscy wiemy – spowodowało, że Bóg opuścił królestwo i wywołał powstanie słowiańskie. Podsumowując, w ich oczach Henryk II Kłótliwy był lepszym kandydatem.
W czasie koronacji Ottona III w Boże Narodzenie, Henryk II Kłótliwy był zamknięty w Utrechcie, zaledwie 200 km od Akwizgranu i 250 km od Kolonii. Henryk II Kłótliwy został uwolniony dwa dni później przez biskupa Folkmara, 27 lub 28 grudnia i natychmiast wyruszył do Kolonii, gdzie Otton III udał się, aby zamieszkać z nowym opiekunem Warynem arcybiskupem kolońskim. Oczywiście biskup Folkmar nie dopuścił się sprzeniewierzeniu woli cesarza ani tym bardziej zdrady, gdyż w myśl ówczesnych feudalnych poglądów spór jaki istniał między Ottonem II a Henrykiem II Kłótnikiem wygasł z chwilą śmierci cesarza. Henryk II Kłótliwy dotarł do Kolonii w ostatnich dniach 983 r. i fizycznie przejął dziecko wraz z insygniami władzy. Oczywiście arcybiskup dobrowolnie przekazał króla i otwarcie wspierał Henryka w jego dążeniu do korony. Henryk II Kłótliwy stał się de facto władcą królestwa.
Można założyć, że Henryk II Kłótliwy spędził ostatnie 10 lat w więzieniu, rozmyślając nad sposobami przejęcia królestwa i pochowania Ottona II i jego rodziny w płytkim grobie. Tak więc, gdy wyszedł na wolność, prawdopodobnie miał w pełni rozwinięty plan, jak przejąć władzę jako król, a nie tylko jako regent. Ten plan główny musiał obejmować trzy główne elementy:
Po pierwsze, potrzebował zdecydowanego zwycięstwa nad Słowianami połabskimi, aby usprawiedliwić odsunięcie namaszczonego króla. Oznaczało to, że potrzebował żołnierzy i pieniędzy, aby zorganizować potężną kampanię na wschód od Łaby.
Po drugie, można założyć, że zamach stanu nie przebiegnie gładko i że tradycyjni sojusznicy rodziny Ottona I Wielkiego, tacy jak książęta szwabscy, stawią opór militarny. Oznaczało to, że potrzebował on również żołnierzy i pieniędzy, aby z nimi walczyć.
Po trzecie, wojna domowa w Niemczech skłoniłaby króla Francji Lotara do wznowienia wojny. Od zawsze dążył do ponownego opanowania księstwa Lotaryngii. Jego matka Gerberga saska była wdową po ostatnim rodzimym księciu Lotaryngii Gizelbercie, a jego ojciec Ludwik IV Zamorski nadał mu imię Lotar, aby przypomnieć, że jego głównym zadaniem będzie odzyskanie księstwa. Nie było wątpliwości, że gdyby Henryk II Kłótnik był zajęty prowadzeniem dwóch wojen, Lotar najechałby Lotaryngię i ponownie zajął cesarski pałac w Akwizgranie, a kto wie czy by nie sięgnął po koronę cesarską. Aby temu zapobiec, Henryk II Kłótliwy potrzebował jeszcze więcej żołnierzy i pieniędzy, a to było więcej żołnierzy i więcej pieniędzy, niż mógłby kiedykolwiek mieć nadzieję zebrać.
Oznaczało to, że można było zrobić tylko jedno – Henryk II Kłótnik musiał zawrzeć pokój z Lotarem natychmiast, zanim król Francji dokona inwazji. Cena za pokój z Lotarem była dość prosta: Henryk musiał oddać księstwo Lotaryngii na srebrnej tacy.
Biorąc pod uwagę późniejsze wydarzenia, Henryk II Kłótliwy musiał dosłownie naszkicować swoją ofertę dla Lotara, siedząc na koniu galopującym do Kolonii, aby przejąć swojego małego kuzyna. Szczegóły oferty nie są znane, ale złożył przysięgę Lotarowi, że przybędzie na spotkanie w Breisach zaplanowane na 1 lutego 984 r., gdzie miał zostać wynegocjowany i podpisany formalny traktat.
W tym momencie szanse małego Ottona III na zostanie władcą, lub szczerze mówiąc, na osiągnięcie wieku dorosłego, wydawały się raczej nikłe. Jeśli Henryk II Kłótliwy zdoła utrzymać spokój na zachodnich granicach królestwa i rzucić większość swoich sił przeciwko Słowianom połabskim, uzyska wystarczające poparcie potrzebne do zdławienia partii ottońskiej i ujęcia małego Ottona III.
Cesarzowa Teofano
Jedyną nadzieją Ottona III była teraz jego matka, bizantyjska księżniczka Teofano. Ostatni raz widziano ją przy łożu umierającego Ottona II w Rzymie. Po śmierci Ottona II 7 grudnia sytuacja w Rzymie stała się niezwykle niestabilna i to niezwykle szybko.
Kiedyś tak posłuszni biskupi i hrabiowie szybko zniknęli z powrotem w swoich dobrach, by się ukryć i wyczekiwać, co będzie dalej. Lud Rzymu stała się niespokojny. Jedną z ostatnich decyzji Ottona II było mianowanie jego arcykanclerza Włoch papieżem Janem XIV. Jan XIV nie został tak naprawdę wybrany przez nikogo innego niż Ottona II, a zatem nie miał przyjaciół ani zwolenników w Świętym Mieście. Zabarykadował się w pałacu laterańskim, czekając na koniec.
Innymi słowy, Rzym nie był bezpieczny dla cesarzowej Teofano, ale dokąd miała się udać i na kim mogła polegać? Północne Włochy były targane najazdami na członków partii proottońskiej i nikt nie wiedział, co dzieje się w Niemczech.
W Rzymie nadal przebywał jeszcze jeden członek rodziny ottońskiej, Matylda, siostra Ottona II i opatka opactwa w Kwedlinburgu. Podczas gdy cesarzowa Teofano nie miała dużego poparcia wśród niemieckich baronów, Matylda była tak wysoko w hierarchii arystokracji niemieckiej, jak to tylko możliwe. Była wnuczką świętej Matyldy, swojej poprzedniczki jako opatki w Kwedlinburgu, a zarazem żony króla Niemiec Henryka I Ptasznika i matki cesarza Ottona I Wielkiego. Klasztor w Kwedlinburgu był nie tylko jednym z najbogatszych opactw w cesarstwie i głównym właścicielem ziemskim, ale także domem dla grobu króla Henryka I Ptasznika, co czyniło go duchowym centrum całej dynastii Ludolfingów. Sama Matylda była wysoko ceniona i była członkiem rady regencyjnej podczas wojen jej ojca i brata we Włoszech.
Matylda i cesarzowa Teofano mogły jeszcze nie wiedzieć o uwolnieniu Henryka II Kłótliwego, ale nie trzeba było być geniuszem, żeby się domyślić, że mały Otton III, a wraz z nim cała gałąź rodu, znalazła się w poważnym niebezpieczeństwie.

Dwie damy, z nielicznymi przyjaciółmi i zwolennikami, którzy im jeszcze pozostali, uciekły z Rzymu i udały się do Pawii, gdzie dotarły tuż przed Bożym Narodzeniem. W Pawii połączyły siły z trzecią i najpotężniejszą kobietą w rodzinie cesarskiej, Adelajdą burgundzką, wdową po Ottonie I Wielkim i babcią Ottona III.
Podobno Teofano i Adelajda burgundzka nigdy nie były w przeszłości w dobrych stosunkach, a niektórzy historycy sugerują, że Teofano mogła odegrać kluczową rolę w ochłodzeniu stosunków Adelajdy z jej synem Ottonem II. Ale teraz, gdy sama dynastia była zagrożona, obie strony zgodziły się, by przeszłość pozostała przeszłością.
Gerbert z Aurillac
Ostatni element układanki pojawił się w osobie Gerberta z Aurillac. Gerbert był wybitnym intelektualistą i polihistorem X-wiecznej Europy. Gerbert był francuskim mnichem, który spędził lata w północnej Hiszpanii i przynajmniej krótki okres w Kordobie, centrum muzułmańskiej kultury i nauki w Europie. Tam zainteresował się matematyką i astronomią, co doprowadziło do ponownego wprowadzenia abakusa (liczydła) i astrolabium do Europy. Jego najważniejszym wkładem było wprowadzenie cyfr arabskich zastępujących niezdarne cyfry rzymskie w większości obliczeń. Miał dostęp do pism starożytnych, w tym Cycerona, Wergiliusza i Boecjusza, znał Arystotelesa i główne elementy greckiej filozofii. Pisał traktaty o logice i reorganizował studia logiczne i dialektyczne. Ponadto był utalentowanym muzykiem, który zbudował kilka organów.
Jego związek z rodziną Ottonów zaczął się, gdy został polecony jako nauczyciel Ottona II w 970 r. Pozostawał w kontakcie z cesarzem, który uczynił go opatem bogatego opactwa Bobbio, na północ od Rzymu. Gdy Otto II zmarł, Gerbert znalazł się w tarapatach. Jego pontyfikat jako opata nie układał się najlepiej. Zirytował swoich dzierżawców i zmusił mnichów do zachowywania się w bardziej świątobliwy sposób. Gerbert słusznie obawiał się, że jeśli Ottona III zastąpi Henryk II Kłótnik, straci opactwo i prawdopodobnie kilka ważnych części swojego ziemskiego ciała. Dlatego dołączył do trzech dam w Pawii, aby opracować plan działania. A ten plan musiał być zuchwały. Henryk II Kłótnik miał prawo po swojej stronie, jeśli chodzi o jego opiekę nad królem. Miał również w swoim ręku króla-dziecko i poparcie większości arystokratów.
Trzy damy i mnich zdawali sobie sprawę, że klucz do złamania władzy Henryka II Kłótliwego leży w Lotaryngii. Jeśli uda im się wbić klin między Henryka i Lotara króla Francji, Henryk zostanie zmuszony do wojny na trzech frontach, której nie będzie w stanie wygrać.
Wysłano Gerberta z Aurillac do Reims, tuż przy granicy z Lotaryngią. Reims był również siedzibą wybitnego arcybiskupa Francji Adalberona. Z politycznego punktu widzenia, było to mistrzowskie posunięcie, gdyż Adalberon należał do potężnego lotaryńskiego rodu Wigerichów. Była to stara frankijsko-saski rodzina, która w zależności od swoich interesów zwracała się w stronę Francji lub Niemiec. Adalberon poprzez swoich rodziców był potomkiem zarówno Karolingów, jak i saskich Ludolfingów. Kunegunda, babka Adalberona ze strony ojca, była wnuczką króla Ludwika II Jąkały. Jeśli zaś chodzi o jego babkę ze strony matki, Odę saską, była ona córką Ottona księcia Saksonii, założyciela rodu Ludolfingów i siostrą pierwszego króla niemieckiego z tej dynastii Henryka I Ptasznika.
Był on również bliskim przyjacielem Gerberta. Gerbert zajął się organizowaniem oporu przeciwko planom Henryka II Kłótliwego w Lotaryngii. Pisał listy do wszystkich i każdego, wskazując, że Henryk II Kłótliwy nie tylko został opiekunem małego Ottona III, ale chce zostać królem na jego miejscu.
Sprawa Lotaryngii
Henryk II Kłótliwy myślał, że kontrolując króla, może łatwo przejąć Lotaryngię. To zadziałało, o ile chodziło o dwóch arcybiskupa kolońskiego Weryna, arcybiskupa trewirskiego Ekberta i biskupa Metzu Teodoryka, ale nie przekonało wielu ważnych możnych. Zasadniczo błędnie odczytano stanowisko księcia Dolnej Lotaryngii, Karola, który był arcywrogiem Lotara, gdyż w 977 r. Karol oskarżył królową Emmę o cudzołóstwo z biskupem Laon Adalberonem. Żona Lotara i biskup zostali uniewinnieni na synodzie. A listy Gerberta wzbudziły podejrzenia wśród możnych Lotaryngii.
Podsumowując, Henryk II Kłótliwy nie miał władzy politycznej ani siły militarnej, aby kontrolować Lotaryngię. I wtedy popełnił swój pierwszy wielki błąd. Zamiast udać się do Breisach i omówić opcje z królem Lotarem, udał się do Saksonii, aby zebrać swoich zwolenników, prawdopodobnie planując później powrót do Lotaryngii.
Dzięki Adalberonowi Lotar uzyskał hołd kilku głównych lotaryńskich możnych, w tym Gotfryda I, hrabiego Verdun. Ponadto pojednał się ze swoim bratem Karolem, który miał nadzieję uzyskać Górną Lotaryngię, wówczas rządzoną przez regentkę, Beatrycze, wdowę po Fryderyku I, księciu Górnej Lotaryngii i siostrę Hugona Kapeta. Lotar miał wówczas nadzieję na uzyskanie pełnej kontroli nad Lotaryngią.
Nie wiadomo, czy Henryk II Kłótliwy próbował dać Lotarowi znać, że nie przyjdzie, ale nawet jeśli tak, Lotar nie otrzymał tej wiadomości. Lotar udał się do Breisach. Tam nie spotkał swojego nowego najlepszego przyjaciela Henryka II Kłótliwego, który, jak się spodziewał, miał mu podać Lotaryngię na srebrnej tacy, ale natknął się na Konrada I księcia szwabskiego, niedawno mianowanego przez Ottona II. Nie jest jasne, w jaki sposób Konrad dowiedział się o przybyciu Lotara, ale może być tak, że Gerbert, który widział Lotara nadjeżdżającego przez Reims, dał mu znać.
Armia francuska poniosła klęskę w starciu z siłami księcia szwabskiego, a król Lotar pośpieszył z powrotem do Laon. Król Francji był teraz naprawdę zły na swojego już nie najlepszego przyjaciela Henryka II Kłótnika.
Gerbert z Aurillac dokonał rzeczy niemożliwej. W ciągu zaledwie kilku tygodni połączył koalicję lotaryńskich możnych i francuskiego króla, który był teraz tak wściekły na Henryka II Kłótliwego, że dołączył do swoich wrogów, uznając Ottona III za króla i ogłaszając Henryka II Kłótliwego uzurpatorem. Ponadto Lotar sam zgłosił swoje roszczenia do opieki nad małoletnim królem, gdyż był z nim tak blisko spokrewniony jak Henryk II Kłótliwy. Bowiem matką króla Lotara była Gerberga saska, córka króla Henryka I Ptasznika oraz siostra cesarza Ottona I Wielkiego i Henryka I bawarskiego, ojca Henryka II Kłótnika.
Problemy w Saksonii
Podczas gdy w Lotaryngii działy się te wszystkie wydarzenia, Henryk II Kłótliwy przebywał w Saksonii, próbując zebrać swoich zwolenników. Jego gorącym zwolennikiem był Giselher arcybiskup magdeburski. Ale nawet tutaj zaczął popełniać błędy. Podczas podróży dwaj ważni hrabiowie błagali go o wybaczenie za nie wyjaśnione dalej stare wykroczenie. Henryk II Kłótliwy odmówił. Jego odmowa wskazała innym saskim możnym, że brakowało mu kluczowej królewskiej cechy, łaskawości. Dla możnych, którzy nie widzieli Henryka II Kłótliwego od dekady, była to ogromna czerwona lampka ostrzegawcza.
Szanse powodzenia planu politycznego Henryka II Kłótliwego były coraz mniejsze. Zrozumiałe jest, że sascy możni zaczęli się wahać czy ogłosić go królem, współregentem czy kimkolwiek innym, na co liczył. Na spotkaniu w marcu sascy możni zaproponowali, że uczynią Henryka II Kłótliwego królem obok Ottona III, tylko pod warunkiem, że uzyskają zgodę 4-letniego wówczas dziecka. Miało to być coś na wzór bizantyjskich współcesarzy. Nie takiego jednomyślnego poparcia oczekiwał Henryk II Kłótliwy.
Na Wielkanoc, 23 marca 984 r. odbył się zjazd możnych i biskupów w Kwedlinburgu. Oprócz niemieckiej arystokracji przybyli na niego także książę czeski Bolesław II Pobożny, książę polski Mieszko I i książę obodrzycki Mściwój, którzy poparli jego prawo do korony. Wątpliwości nasiliły na tym zjeździe w Kwedlinburgu. Choć Henryk II Kłótliwy został przyjęty do miasta ze wszystkimi honorami królewskimi, kilka dni później kilku saskich baronów odeszło i zebrało się kilka mil dalej w Asselburgu. Wśród nich był książę Saksonii Bernard I z dynastii Billungów. Oświadczyli, że nie chcą złamać przysięgi złożonej namaszczonemu i konsekrowanemu chłopcu Ottonie III. Pamiętajmy, że mówimy o czasach, gdzie władcę traktowano jako Pomazańca Bożego.
Mogły istnieć pewne autentyczne obawy przed złamaniem przysięgi złożonej namaszczonemu królowi, ale możemy być również świadkami rodzącego się poczucia przywiązania do linii ottońskiej dynastii Ludolfingów i królestwa jako całości. Oddanie Lotaryngii Francuzom mogło wydawać się wielu baronom zbyt wysoką ceną do zapłacenia, aby tylko uzyskać bardziej proaktywnego monarchę. Henryk II Kłótliwy próbował stłumić rebelię, ale brakowało mu zasobów, aby zaatakować swoich przeciwników w Asselburgu. Co gorsza, możni w Asselburgu zaatakowali, zdobyli jego wojenną skrzynię i uwolnili siostrę Ottona III, Adelajdę, którą więził wierny stronnik Kłótliwego, Ekbert Jednooki, hrabiego Ambergau i Derlingau.
Henryk II Kłótliwy potrzebował więcej zwolenników i szukał ich w swoim dawnym księstwie bawarskim. To również nie szło tak gładko, jak się spodziewał, ponieważ książę Bawarii Henryk III Młodszy z dynastii Luitpoldingów, nie był zadowolony, że Henryk II Kłótliwy zaczął gromadzić poparcie w jego księstwie. Możliwe, że książę bawarski obawiał się utraty swojego władztwa i dlatego wiernie stał po stronie Ottona III. Mimo tego Henrykowi II Kłótliwemu udało się namówić kilku ważnych możnych i wszystkich biskupów, aby dołączyli do niego, ale w żadnym wypadku nie było to całe księstwo.
Nic nie szło zgodnie z planem. Powinien już mieć powołaną dużą armię do walki ze Słowianami połabskimi, granica zachodnia powinna być spokojna, a pozostali książęta i możni w Bawarii i Frankonii neutralni a istotny arcybiskup moguncki powinien jednoznacznie opowiedzieć się po jego stronie. Zamiast tego nie miał nawet wystarczającej liczby żołnierzy, aby pokonać przeciwników w Asselburgu.
Ostatnia nadzieja
Co jeszcze bardziej przechyla szalę, to fakt, że Willigis, arcybiskup moguncki, opowiedział się za Ottonem III i trzema damami. Arcybiskup moguncki jest nie tylko najważniejszym duchownym w Niemczech, ale również, zgodnie z prawem i tradycją, tym, który namaszcza prawowitego króla. Willigis namaścił Ottona III, a gdy Henryk II Kłótliwy ogłosił swój zamiar obalenia Ottona III, zakwestionował duchową pozycję arcybiskupa. Ponadto Willigis był przebiegłym graczem i zdawał sobie sprawę, że Henryk II Kłótliwy ma słabą pozycję. Willigis ogłosił się stronnikiem cesarzowej Teofano i cesarzowej Adelajdy burgundzkiej i wysłał wiadomość do Pawii, że mogą bezpiecznie przybyć do Niemiec i starać się o opiekę nad Ottonem III.
Henryk II Kłótliwy nadal uważał, że skoro więzi króla i ma wsparcie z Saksonii i Bawarii dalej ma przewagę i wezwał wrogo nastawionych do niego możnych na czele z Konradem I księciem szwabskim i Willigisem arcybiskupem mogunckim do negocjacji w Burstadt w maju 984 r. Negocjowali i pomimo całego swojego uroku i retoryki Henryk II Kłótliwy nie mógł przekonać baronów do swoich roszczeniach do tronu. W końcu zdał sobie sprawę, że jedynym sposobem na uniknięcie wojny, którą nieuchronnie przegra, była obietnica przekazania chłopca-króla jego matce, gdy przyjedzie do Niemiec w czerwcu.
29 czerwca 984 r. na zjeździe w Rohr wszyscy bohaterowie spotkali się w jednym miejscu. Cesarzowa Teofano, cesarzowa Adelajda burgundzka i Matylda opatka z Kwedlinburgu, król Burgundii Konrad I Spokojny, arcybiskup moguncki Willigis, Gerbert z Aurillac i książę szwabski Konrad I, wszyscy po stronie Ottona III, a po drugiej stronie tylko Henryk II Kłótnik ze swoim podopiecznym Ottonem III.
Henryk II Kłótliwy wykorzystał te tygodnie, aby spróbować zjednać do siebie Bolesława II Pobożnego księcia Czech i jego saskich zwolenników, ale w końcu zdał sobie sprawę, że to się nie uda. Wszystko, co osiągnął, to pozwolił Miśni wpaść w ręce Czechów. 20 czerwca odesłał swoich zwolenników do domu i przybył na zjazd królewskie sam ze swoim podopiecznym, teraz 4-letnim Ottonem III.
Mógł stracić nadzieję na zostanie królem obok Ottona III, ale nadal żył nadzieją, że przynajmniej zachowa opiekę nad krewniakiem. Zgodnie z prawem germańskim mógł nadal rościć sobie prawo do opieki, pomimo wszystkiego, co wydarzyło się wcześniej.
Upadek
Tutaj do gry wkroczył Gerbert z Aurillac, który argumentował, że zgodnie z prawem rzymskim opieka przechodzi na matkę, dopóki nie wyjdzie ponownie za mąż. I, jak twierdził Gerbert, prawo rzymskie ma tutaj zastosowanie, ponieważ cesarzowa Teofano jest księżniczką bizantyjską, a zatem podlega prawu bizantyjskiemu, czyli rzymskiemu, podobnie jak jej syn. Ten argument wygrywał, choć miał swoją cenę. Kosztem jest to, że Otto III jest teraz oficjalnie klasyfikowany jako nie-Niemiec, pojęcie, które ostatecznie się utrzyma, gdy stał się coraz bardziej Romanoi..
Na razie panie wygrały, Henryk II Kłótliwy przegrał, a małego Ottona III oddał matce i babci.
Przez kolejny rok lub dłużej próbował zebrać zwolenników w Lotaryngii i Bawarii, ale ostatecznie odniósł niewielki sukces. Próbował nawet sprowadzić króla Francji Lotara z powrotem do swojego obozu, ale ostatecznie musiał błagać o przebaczenie i ponownie ulec trzem damom i chłopcu-królowi we Frankfurcie pod koniec tego samego roku. Wtedy i tylko wtedy, został przyjęty z powrotem na łono rodziny i odzyskał księstwo bawarskie, z wyłączeniem Karyntii.
Podczas Wielkanocy w 986 r. w Kwedlinburgu mały Otto III wydał ucztę koronacyjną, na której ważni książęta, w tym Henryk II Kłótliwy, musieli mu służyć przy stole. Podobnie jak jego ojciec, Henryk I od tego czasu nie był już Kłótnikiem, ale lojalnym zwolennikiem młodego króla aż do swojej śmierci w 995 r.
Władzę nad cesarstwem powierzono radzie strażników, w skład której wchodziła matka Ottona III, cesarzowa Teofano, jego babka cesarzowa Adelajda burgundzka, biskup moguncki Willigis i Hildibald biskup wormacki.
Rozwiązanie kwestii sukcesji nie oznaczało jednak, że wszystkie problemy zostały rozwiązane. Król Lotar wykorzystał zamieszanie i zdobył Verdun, kluczową twierdzę graniczną nad rzeką Mozą. Lotaryńska szlachta pozostała niepewna, ponieważ nie chciała być poddanymi Francji, ale nie była też zainteresowana dominacją niemieckiego króla. Słowianie połabscy czerpali korzyści ze swojego sukcesu w 983 r. i zagrażali niemieckim miastom granicznym Merseburg i Hamburg. Ponadto powstanie Słowian połabskich z roku 983 doprowadziło do wyparcia Sasów oraz wstrzymania saskiej kolonizacji na tych terenach przez następne 200 lat. Pomimo corocznych wypraw interwencyjnych podejmowanych przez władców chrześcijańskich przeciw pogańskim władcom wieleckim i obodryckim zachowali oni swoją niezależność aż do XII wieku. Książę czeski dobrze się bawi w swoim nowo nabytym hrabstwie Miśnia. A dalej były sprawy związane z Włochami na czele z wrogimi papieżami i polityką Ottona II w strzępach. Warto przypomnieć nieszczęsnego papieża Jana XIV, którego ostatnio widziano skulonego w pałacu laterańskim, gdy cesarzowa Teofano uciekła do Pawii. Cóż, jego koniec nadszedł szybko, gdy zły antypapież Bonifacy VII powrócił z bizantyjskim i lokalnym wsparciem rodu Krescencjuszy. Bonifacy VII znieważył i wsadził Jana XIV do dobrze wyposażonego więzienia w Zamku Świętego Anioła, gdzie zmarł 4 miesiące później z wyczerpania i głodu lub otruty. To sprawia, że Bonifacy VII jest członkiem bardzo ekskluzywnego klubu, klubu papieży, którzy zabili więcej niż jednego papieża.
Wszystkie te problemy zrzucono na barki cesarzowej Teofano, naszej bizantyjskiej księżniczki, która przewodniczyła radzie regencyjnej złożonej z najbardziej przebiegłych prałatów, jej potężnej teściowej i skorumpowanego biskupa wormackiego, ale to już opowieść na nowy post pt. „Regencja cesarzowych Teofano i Adelajdy burgundzkiej”
BIBLIOGRAFIA:
- Jerzy Strzelczyk, Otton III, Wrocław 2009
- Stefan Weinfurter, Niemcy w średniowieczu 500–1500, Warszawa 2013,
- Gerd Althoff, Potęga Rytuału. Symbolika władzy w średniowieczu, 2011
- Jerzy Strzelczyk, Słowianie połabscy. Poznań 2013
- Joanna Aleksandra Sobiesiak, Bolesław II Przemyślida. Pobożny buntownik i mąż znamienitej damy (+999), Kraków 2006
- Zbigniew Góralski, Pierwsza Rzesza Niemiecka, Warszawa 1975
- Władysław Czapliński, Adam Galos, Wacław Korta, Historia Niemiec, Wrocław 1981,
- Rosamond McKitterick, Królestwa Karolingów 751-987. Władza – konflikty – kultura, Warszawa 2011.
💛 Wesprzyj naszą pracę, klikając w link:
https://suppi.pl/speculumeuropae
💛 Wpłat można też dokonywać na numer konta:
09 1460 1181 2025 0084 5728 0002
Jeśli znasz jakieś ciekawe fakty na ten temat, podziel się nimi w komentarzu.
Będziemy wdzięczni za każdą informację!