Stosunki bułgarsko-serbskie w IX–X w., jak również sama historia Serbów w tym okresie, są znane przede wszystkim dzięki relacjom cesarza bizantyńskiego Konstantyna VII Porfirogenety zawartym w jego słynnej księdze „O zarządzaniu państwem” (De administrando imperio). Dotyczy to oczywiście także polityki wybitnych bułgarskich władców Borysa I Michała i Symeona I Wielkiego. Dostępne informacje opierają się niemal całkowicie na rozdziale 32 tego pierwszorzędnego dzieła encyklopedycznego i historiograficznego — tekście stosunkowo niewielkim objętościowo, lecz nasyconym informacjami. Rozdział 32, podobnie jak pozostałe rozdziały „serbskie” i „chorwackie” (29, 30, 31, 33, 34, 35 i 36), był wielokrotnie analizowany, w tym przez czołowych serbskich, chorwackich, bułgarskich oraz europejskich bizantynologów i mediewistów, dlatego odkrycie czegoś nowego jest niemal niemożliwe. Naturalnie, „rozszyfrowywanie” poszczególnych momentów tych słabo znanych relacji nie powinno być celem samym w sobie. A jednak niektóre obserwacje, zestawione z nowo odkrytymi zabytkami archeologicznymi, dają pewne możliwości ponownego przemyślenia konkretnych przejawów stosunków bułgarsko-serbskich, dzięki czemu wyraźniej zarysowuje się ich miejsce w bułgarskiej strategii politycznej w IX–X w.

Pierwszym udokumentowanym, konkretnym przypadkiem stosunków bułgarsko-serbskich jest – według Konstantyna VII Porfirogenety – nieudana próba chana Bułgarii Presjana I podboju Serbii w trakcie trzyletniej kampanii wojennej w latach 848–850. Bułgarska ekspansja napotkała opór księcia Włastimira, który jest uznawany za najwybitniejszego przedstawiciela pierwszej serbskiej dynastii panującej – Wyszesławiczów. Nie jest to miejsce, by szczegółowo omawiać tę wojnę, jej motywy i rezultaty, bo przeczytamy o tym w odrębnym poście. Faktem jest jednak, że konflikt ten wyznacza niezwykle trwałą linię w geopolitycznym myśleniu bułgarskich władców, utrzymującą się aż do upadku Pierwszego Cesarstwa Bułgarskiego. Wojna rozpoczęta przez chana Presjana I była zapewne częścią szeroko zakrojonego programu polityki zagranicznej, mającego na celu wzmocnienie wpływów w Europie Środkowej i w regionie Morza Śródziemnego, i wiąże się z zakrojoną na dużą skalę ekspansją państwa w kierunku zachodnim w pierwszej połowie IX wieku.
Chan Borys I Michał kontynuował polityczną linię Presjana I, co – choć w dość uproszczonej formie, gdyż chciał „[…] chciał pomścić klęskę swego ojca […]” – zostało wyraźnie podkreślone przez Konstantyna VII Porfirogenetę. W czasie wojny z zachodnimi sąsiadami wojska pod dowództwem następcy tronu, Włodzimierza Rasate, wkroczyły głęboko na terytorium serbskie, lecz poniosły porażkę. Włodzimierz Rasate wraz z dwunastoma „wielkimi bojarami” dostał się do niewoli. Ten niekorzystny obrót wydarzeń zmusił chana Borysa I Michała do przybycia w okolice twierdzy Ras (Raszka), koło dzisiejszego Nowego Pazaru, wówczas prawdopodobnie znajdującej się pod władzą bułgarską, oraz do rozpoczęcia negocjacji z rządzącym w Serbii „triumwiratem” braci Muncimirem (Mutimirem), Strojimirem i Gojnikiem, synami Włastimira. Włodzimierz Rasate i „wielcy bojarzy” zostali uwolnieni, wymieniono się darami i zawarto pokój. Do granicy bułgarskiego władcę odprowadzili synowie Muncimira – Bran i Stefan. Otrzymane dary były w Bułgarii postrzegane jako danina i przejaw politycznej zależności serbskich książąt od Borysa I Michała. Spośród wielu propozycji datowania tej wojny najbardziej przekonujące wydaje się umiejscowienie jej około roku 880.
Spróbujmy, choć pokrótce, wyjaśnić motywy działań chana Borysa I Michała. Oprócz zarysowanej już strategii bułgarskiej na kierunku zachodnim, obejmującej, w takiej czy innej formie, podporządkowanie ziem i plemion serbskich, podjęta wojna musiała mieć bardziej konkretne przyczyny. Naszym zdaniem, najważniejszą z nich jest wzmocnienie wpływów bizantyjskich na Bałkanach Zachodnich w latach 70. IX wieku. Początek dała interwencja floty bizantyjskiej, zwłaszcza podczas oblężenia Dubrownika przez Arabów w latach 866-867. Po dziesięcioleciach słabości Bizancjum w basenie Morza Adriatyckiego, cesarz Macedończyk zdecydowanie interweniował w tym regionie, stopniowo przywracając i rozszerzając dawną potęgę bizantyjską wzdłuż wybrzeża. Około 872 r, archontariat Dalmacji przekształcił się w tem (jednostka podziału administracyjnego w Cesarstwie Bizantyjskim), co było bezpośrednim wyrazem zwiększonej bizantyjskiej obecności wojskowej i politycznej. Serbskie państwa plemienne graniczące z temem Dalmacji częściowo utraciły niepodległość, płacąc daninę Bizancjum. Ponadto, kontyngenty wojskowe złożone z Chorwatów, Serbów, Zahumlan, Trawunian (Trebinian) oraz oddziały z nadmorskich miast rzymskich zostały przerzucone przez flotę bizantyjską podczas bitew o twierdzę Bari we Włoszech zimą 871 r. Właśnie w tych latach miał miejsce chrzest Serbów. Faktem jest, że podczas wojny bułgarsko-serbskiej niektórzy młodsi przedstawiciele rodziny książęcej nosili już imiona chrześcijańskie.

W serbskiej historiografii przyjmuje się, że zwierzchnia władza bizantyjska w czasach Bazylego I Macedończyka nie miała jedynie charakteru symbolicznego. W tym kontekście bułgarska inwazja na Serbię miała na celu wyeliminowanie lub przynajmniej ograniczenie silnych wpływów bizantyjskich w tamtych latach. Niezależnie od konkretnego przebiegu wojny, nie należy jej określać mianem porażki. Prawdą jest, że wojska Włodzimierza Rasate zostały pokonane, że on i jego dowódcy zostali pojmani. Z drugiej strony jednak pojawienie się samego chana Borysa I Michała na czele znaczących wojsk bułgarskich przesądziło o uderzającej ustępliwości i skłonności do dialogu ze strony serbskich książąt. Wreszcie, nie należy pomijać dawno udowodnionej przez badaczy tendencyjności Konstantyna VII Porfirogenety w omawianiu „tematu serbskiego”. Sam tekst powstał około 948–952 roku i nosi wyraźny ślad konkretnych poglądów autora. Zostały one trafnie wyjaśnione przez historyka G. G. Litawrina poprzez odniesienie do sytuacji z połowy X wieku – w czasie, gdy sam Konstantyn kierował państwem bizantyjskim, pod groźbą najazdów węgierskich, a książę Czasław Klonimirović, zagrożony najazdami madziarskimi, ponownie skłaniał się w stronę Bułgarii. Innymi słowy, chan Borys I Michał osiągnął cele polityczne, dla których rozpoczął tę wojnę – wpływy bizantyjskie w Serbii były ograniczone.
W duchu wskazanej manipulacyjnej linii, Konstantyn VII, który skądinąd jest oszczędny w szczegółach, rozwodzi się szeroko nad serbskimi „darami” dla chana Borysa I Michała: „[…] dwóch niewolników, dwa sokoły, dwa charty i osiemdziesiąt drogocennych futer, które Bułgarzy twierdzą, że są daniną […]”. W ten sposób Konstantyn polemizował z bułgarskimi roszczeniami do władzy nad Serbią za czasów carów Symeona I Wielkiego i Piotra I, ironizując na temat owego układu. Z drugiej strony, jeśli przyjmiemy teorię „serbskim wątku” w procesie powstawania tego zasadniczo kompilacyjnego tekstu, odzwierciedla ona punkt widzenia członków dynastii serbskiej (Zachariasza Pribislavovicia, Czasława Klonimirovicia) na charakter wydarzeń, które zapoczątkowały – z ich perspektywy – nieakceptowalną bułgarską zwierzchność nad Serbią. W każdym razie zależność od Bułgarii miała inne, specyficzne przejawy, które niestety pozostają nieznane.
Kilka lat po wojnie władzę w Serbii sprawował wyłącznie książę Muncimir. Najprawdopodobniej stało się to przy poparciu Bułgarii. Jednak, aby zapewnić sobie wewnętrzną stabilność, książę wysłał swoich młodszych braci i dotychczasowych współwładców – Strojimira i Gojnika – do Bułgarii. Przy sobie zatrzymał jedynie Piotra, syna Gojnika (jako zakładnika?), któremu jednak wkrótce udało się na ucieczkę do Chorwacji. Gojnik zmarł wkrótce potem – w każdym razie w 893 r. jego syn Piotr był pretendentem do tronu serbskiego. Strojimir nadal mieszkał w Bułgarii z rodziną. Jego syn Klonimir, z woli chana Borysa I Michała, poślubił wysoko urodzoną Bułgarkę, co szczególnie podkreśla o Konstantyn VII Porfirogeneta – „Borys dał mu za żonę Bułgarkę […]”, a z tego małżeństwa narodził się przyszły serbski władca Czasław Klonimirović.
Hipotetycznie, zastanówmy się, kim mogła być ta Bułgarka, której syn w 931 r. odnowił państwo serbskie po siedmiu latach bułgarskich rządów. Biorąc pod uwagę częstą praktykę noszenia przez wnuka imienia dziadka, być może była ona córką wybitnego bojara Czesława, wymienionego w żywocie św. Klemensa Ochrydzkiego wśród najbardziej zaufanych „przyjaciół” chana Borysa I Michała. W każdym razie imię „Czesław” / „Czasław” nie występuje wśród wcześniejszych przedstawicieli serbskiej dynastii książęcej Wyszesławiców. W takim przypadku fakt, że to właśnie w domu Czesława w 886 r. przebywał słowiański apostoł Angelariusz, jeden z „luminarzy” niedawnej misji morawskiej (zaliczony później w poczet Siedmiu Apostołów Bułgarii), można również interpretować w powiązaniu z pewnymi bułgarskimi planami duchowego oddziaływania na niedawno ochrzczoną Serbię. Kwestia bułgarskich wpływów kulturowych i duchowych na ziemiach serbskich wymaga szczególnej uwagi, która wykracza poza zakres niniejszego krótkiego postu. Należy jednak zauważyć, że w serbskich badaniach nad średniowieczem nastąpił ostatnio pozytywny zwrot w kierunku rozpoznawania i badania impulsów kulturowych płynących z Pliski i Wielkiego Presławia w czasach chana Borysa I Michała i „złotego wieku” cara Symeona I Wielkiego.
Jedną z sensacji w historii Serbii latem 2006 r. było zaskakujące pojawienie się małej, złotej pieczęci w kształcie stożka, należącej do Strojimira. Została ona zakupiona na aukcji w domu aukcyjnym „Gorny&Mosch” w Monachium przez państwo serbskie za pośrednictwem swoich dyplomatów w Niemczech. Nie ustalono dokładnie, w jaki sposób złota pieczęć trafiła do wspomnianej prywatnej kolekcji. Podobne pieczęcie znajdują się w Bułgarii. Taka jest pieczęć cara Symeona I Wielkiego z wizerunkiem cara i napisem „Symeon”, datowana na koniec IX i początek X wieku. Car Symeon I Wielki podbił Serbię w 924 r., a w tym czasie na wygnaniu znajdowali się Strojimir i Gojnik, wygnani przez swojego brata Mucimira, który po wojnie domowej przejął tron. Przypuszcza się, że kiedy przybyli do Bułgarii, Gojnik i Strojimir otrzymali terytoria do władania, tj. władali terytoriami w Bułgarii. Sama pieczęć Strojimira pochodzi z IX wieku i prawdopodobnie została wykonana przez bizantyjskich złotników z Aten, Salonik lub Konstantynopola. Istnienie tej pieczęci dowodzi, że książę posiadał urząd dworski, archiwum i administrację, która reprezentowała państwo.
Złota pieczęć Strojimira ma charakter osobisty, prawdopodobnie była przyczepiona do bransoletki lub naszyjnika. Z mniej więcej tego samego okresu i podobnego typu pochodzi piramidalna pieczęć chana/cara Symeona I Wielkiego. Pieczęć wykonana z lazurytu Symeona została odkryta w budowli przy Klasztorze Pałacowym w stolicy Wielki Presław podczas regularnych wykopalisk archeologicznych. Podobnie jest z innymi pieczęciami tego typu, związanymi z Bułgarią i Bizancjum. Jednak miejsce i okoliczności odkrycia pieczęci Strojimira pozostają nieznane. Serbskie informacje na jej temat sugerują niejasne przypuszczenie, że prawdopodobnie została znaleziona w dzisiejszej Metochii (nazwa regionu obejmującego południowo-zachodnią część Republiki Kosowa). Najwyraźniej nawiązuje się do ówczesnej rezydencji książęcej lub „stolicy” Dostinika (Destinikon), która do dziś pozostaje niezlokalizowana, ale najczęściej poszukiwana jest w Kosowie i Metochii – wieś Drsnik. Przypuszcza się, że pieczęć nosili spadkobiercy Strojimira – jego syn Klonimir lub wnuk Czasław Klonimirović. Obaj, choć spotkali ich zupełnie odmienne losy, powrócili do Serbii.

W dyskusjach wokół pieczęci Strojimir słusznie zauważa się brak wiarygodnych informacji na temat jej odkrycia w Serbii. Wręcz przeciwnie, „kolekcja”, do której należy, najprawdopodobniej dotarła do Monachium kanałami przemytniczymi z Bułgarii, a znajdujące się w niej zabytki przynajmniej częściowo pochodzą albo z samej Pliski albo z regionu dawnych stolic Bułgarii w ogóle.
Czy pieczęć Strojimira jest bezpośrednim dowodem serbskiej państwowości, pomimo jej niekwestionowanego istnienia w średniowieczu? Nie ma na niej tytułu, choć nie ma wątpliwości, kto był jej właścicielem. Niewątpliwie ma ona służyć poświadczaniu zarówno korespondencji osobistej, jak i oficjalnej i odzwierciedla wysoką pozycję jej właściciela. Strojimir mógł posiadać ją w Serbii lub mógł ją otrzymać w Bułgarii – krąg osób, które posiadały takie pieczęcie, jest stosunkowo szeroki. Jej ewentualne znalezienie w Plisce, Wielkim Presławiu lub gdzieś na ówczesnych ziemiach bułgarskich jest całkowicie logiczne. Obecność byłego serbskiego władcy (oczywiście nie za cara Symeona I Wielkiego, a za jego ojca chana Borysa I Michała) w Bułgarii trwała wiele lat, aż do końca jego życia. Twierdzenie, że Strojimir i Gojnik otrzymali pewne terytoria w zarządzanie, nie znajduje potwierdzenia w materiałach źródłowych. Istnieje jednak inne rozwiązanie – Strojimir, a także inni wysoko urodzeni Serbowie w Bułgarii po nim, mogli stać na czele serbskich kontyngentów wojskowych w armii bułgarskiej lub dowodzić zmilitaryzowanymi osadnikami przy granicach państwa.
Sugerowano, że w wyniku wojen bułgarsko-serbskich w latach 50. IX wieku i na początku lat 80. IX wieku, ludność serbska została przesiedlona z południowo-zachodnich Bałkanów na tereny między Karpatami a Dniestrem. Na podstawie niepublikowanych materiałów archeologicznych, niektórych informacji źródłowych i logicznych argumentów, za punkt wyjścia przyjmuje się serbską Trawunię (Trebinię, Trebinję). Zakłada się, że ta, zasadniczo serbska, ludność była znana pod nazwą „Tywercy” w X wieku. Jest jeszcze za wcześnie, aby wyciągać jakiekolwiek ostateczne wnioski w tym kierunku. Co więcej, znacząca społeczność, taka jak plemię Tywerców, trudno utożsamiać z Serbami, którzy prawdopodobnie zostali przesiedleni wzdłuż Dniestru, a których liczebność raczej nie była tak duża. Jednak dla kronikarzy kijowskich Tywercy byli plemieniem, reprezentowanym w sposób analogiczny do dużych społeczności wschodniosłowiańskich, takich jak Dregowicze, Drewlanie, Dulebowie, Siewierzanie, Ulicze itd. Gdyby serbscy osadnicy wojskowi rzeczywiście zamieszkiwali wzdłuż wschodniej granicy bułgarskiej, powinni pochodzić głównie nie z Trawunii, lecz z samej Serbii.
Spróbujmy z perspektywy czasu wyjaśnić, co się stało, gdy w 924 r. liczne wojska bułgarskie zajęły Serbię i przekształciły ją w prowincję bułgarską. Jak opowiada Konstantyn VII Porfirogeneta:
„Bułgarzy nakazali żupanom przybyć i przyjąć Czasława za swojego władcę. Zwiedli ich przysięgą, ale ci zaprowadzili ich do pierwszej wioski i natychmiast zakuli w łańcuchy, wkroczyli do Serbii i wybrali całą ludność, od młodych do starych, i zabrali ich do Bułgarii. Niektórym jednak udało się uciec i udać do Chorwacji. W ten sposób kraj opustoszał. […] Po siedmiu latach Czasław uciekł z Bułgarii wraz z czterema innymi, z Presławia udał się do Serbii, ale nie zastał w kraju więcej niż pięćdziesięciu mężczyzn, którzy pozostali bez żon i dzieci, żyjąc z polowań […]”.
Dalej opowiada jak Czasław, z pomocą Bizancjum, podbił kraj, a „[…] Serbowie, którzy mieszkali w Chorwacji, Bułgarii i innych krajach, wypędzeni przez Symeona, słysząc o tym, powrócili do niego [Czasława]. Wielu uciekinierów z Bułgarii również przybyło do Konstantynopola, a wasal cesarza Rzymian wysłał ich do Czasława, odziewając ich i obdarzając łaskami […]”.
Ponownie zwracam uwagę na ten znany fragment z „De administrando imperio”, ponieważ ukazuje on praktykę stosowaną wcześniej przez Bułgarów, dobrze znaną z kampanii chana Kruma Zwycięzcy w latach 811–813 przeciwko bizantyjskiej ludności Wschodniej Tracji.
W tym przypadku Konstantyn VII Porfirogeneta jest tak szczegółowy, a przy tym niewątpliwie wyolbrzymia skutki działań bułgarskich z 924 r., ponieważ był on bezpośrednim świadkiem wydarzeń, a w konkretnej sytuacji działania te były z pewnością znacznie bardziej radykalne i zakrojone na szeroką skalę. Pytanie jednak, czy ta praktyka była stosowana przez Bułgarów już za czasów Presjana I, pozostaje otwarte. Odpowiedzi na to mogą udzielić przyszłe badania materiału archeologicznego, a także ewentualne nowe znaleziska.
Około 893 r. Piotr Gojniković, przybywając z Chorwacji, obalił księcia Pribisława. Czy uzurpacja ta miała poparcie Bułgarii, czy też przynajmniej miała miejsce w warunkach życzliwej bułgarskiej neutralności? W świetle kontaktów cara Włodzimierza Rasate z królem niemieckim Arnulfem z Karyntii, takie stanowisko nie jest pozbawione logiki. To samo dotyczy sytuacji, gdy miało to miejsce na początku panowania nowego władcy Bułgarii, Symeona I Wielkiego. W każdym razie fakt, że przez lata syn Pribisława, Zachariasz Pribislavović, mieszkał w Konstantynopolu i był blisko związany z polityką bizantyjską, wskazuje na polityczną orientację Pribisława.
We wczesnych latach panowania Piotr Gojniković utrzymywał dobre stosunki z Bułgarią. Naruszenie porządku sukcesji tronu zachęciło innych przedstawicieli rodziny książęcej Wyszesławiców do zgłaszania roszczeń do korony serbskiej. Około 895 r. Piotr Gojniković został zaatakowany przez swojego stryja Brana Muncimirovicia, który z kolei powrócił z Chorwacji. Sugerowano, że w tym przypadku Chorwacja prowadziła tymczasowo, co najmniej antybułgarską politykę. Powstrzymamy się w tym tekście od komentowania stosunków bułgarsko-chorwackich w tym okresie, jak również w IX-XI wieku w ogóle. Mają one swoją specyfikę, ale linia polityczna bułgarskich władców wobec Chorwacji jest podobna do tej wobec Serbów. W każdym razie Piotr Gojniković pokonał, pojmał Brana Muncimirovicia i ukarał go oślepieniem. W tej sytuacji serbski książę nadal utrzymywał ścisłe powiązania z Bułgarią – jak wynika z wydarzeń, które miały miejsce dziesięć lat później, Paweł Branović, syn Brana, został wysłany do Wielkiego Presławia.
Dwa lata później (około 897 r.) Piotr Gojniković został zaatakowany przez Klonimira, syna Strojimira, któremu udało się nawet zdobyć książęcą rezydencję Dostinika. Niewątpliwie był to poważny sukces, ale w późniejszej bitwie z wojskami Piotra Gojnikovicia pretendent zginął. Niemal wszystkie opracowania zakładają, że Klonimir wkroczył do Serbii z terytorium Bułgarii, a zatem cieszył się poparciem Bułgarów. Oznacza to, że wkrótce po 895 r. wydarzyło się coś, co zmusiło Symeona I Wielkiego do zmiany nastawienia do Piotra Gojnikovicia.
Należy zauważyć, że w odpowiednim fragmencie Konstantyn VII Porfirogeneta nie wspomina o interwencji bułgarskiej, wręcz przeciwnie – twierdzi, że Klonimir uciekł z Bułgarii:
„Po dwóch latach Klonimir, ojciec Czasława, również uciekł z Bułgarii i dotarłszy do Serbii, wkroczył ze swoim wojskiem do jednej z jej twierdz, Dostinicy, z zamiarem przejęcia władzy. Po walce z nim Piotr go zabił i rządził jeszcze dwadzieścia lat, zaczynając panowanie za panowania pobożnego i świętego cesarza Leona [VI Filozofa], będąc mu posłusznym i służącym […]”.
Piszący w połowie X wieku cesarz nie dysponował wystarczającą wiedzą na temat tych wydarzeń. Kierując się ogólnym szkieletem swojej opowieści i dominującą w niej linią (Serbowie pierwotnie są podlegli Bizancjum, a nie Bułgarii!), przedstawił własne wyobrażenie o stosunkach bizantyjsko-serbskich za panowania swojego ojca, Leona VI Filozofa. Jak jednak rozumieć stwierdzenie, że Klonimir uciekł z Bułgarii? Mogło się to zdarzyć podczas wojny bułgarsko-bizantyńskiej w latach 894–896, kiedy Bułgaria była ofiarą dwóch najazdów madziarskich. Jak wiadomo, car Symeon I Wielki poniósł wówczas klęskę i szukał schronienia w Drastarze. Podczas swoich najazdów Madziarzy przeprawiali się przez Dunaj przy użyciu wysłanych w tym celu bizantyjskich okrętów.
W tej sytuacji Klonimir mógł wymknąć się spod kontroli władzy bułgarskiej, ale jego rodzina pozostała w Bułgarii. Najwyraźniej serbski książę przebywał wówczas gdzieś poza stolicą Bułgarii. Jeśli dowodził serbskimi osadnikami wojskowymi na północno-wschodniej granicy z Bułgarią, mogło to nastąpić z pomocą floty bizantyjskiej. Z drugiej strony jednak mamy wyraźną wskazówkę, że Klonimir dysponował armią (w przeciwieństwie do Czasława z czterema ludźmi w 931 r.!) i to wystarczająco liczną, by zdobyć rezydencję przeciwnika. Jeśli dokonał tego z pomocą bizantyjską, powinien o tym wiedzieć autor taki jak Konstantyn VII Porfirogeneta, który nie był „zwykłym” kronikarzem, lecz cesarzem i synem Leona VI Filozofa, za czasów którego toczyła się omawiana wojna. Istnieje trzecia możliwość – serbski kontyngent pod dowództwem Klonimira brał udział w bułgarskich działaniach w kierunku Durrës (czyli na terenie dzisiejszej Albanii), o których wspomina jeden ze słynnych listów Leona Herosfakta. W tym przypadku Klonimir, w takiej czy innej formie, samowolnie odłączył się od sił bułgarskich, by zaatakować Serbię. A może była to rzeczywiście akcja bułgarska przeciwko Piotrowi Gojnikoviciovi, o której Konstantyn VII Porfirogeneta nie miał pełniejszej wiedzy?
Jak wiadomo, Leon Herosfakta sugeruje, że pod koniec IX wieku Symeon I Wielki przeprowadził ofensywę w kierunku południowo-zachodnim. Armia bułgarska podbiła ziemie w regionie Dyrrachium (dzisiejsze Durres w Albanii), ale po negocjacjach Symeon zwrócił cesarstwu „trzydzieści twierdz w regionie Dyrrachium wraz z ich bogactwem […]”.
W złożonych trójstronnych stosunkach bułgarsko-bizantyjsko-serbskich w IX-XI wieku Dyrrachium (Durrës) odgrywało szczególną, nie do końca poznaną rolę. Związek temu Dyrrhachion z temem Dalmacji jest bardzo istotny, co z kolei rodzi pytania o jego miejsce w bizantyjskim systemie prowincjonalnym na wybrzeżu Morza Adriatyckiego. Działalność stratega Dyrrhachionu, Leona Rawduha, w temie Dalmacji w latach 916-917 jest tego dowodem o czym mowa później. Wydarzenia rozwijały się w podobnej kolejności pod koniec X wieku – w pierwszych dwóch dekadach XI wieku. Nieprzypadkowo car Samuel I podjął tak wiele wysiłków, by podporządkować sobie Dyrrachium – począwszy od pokrewieństwa z lokalną elitą (królowa Agata, matka Gabriela Radomira, była córką protevona Dyrrachium Jana Chryzyliusza), a skończywszy na oddaniu miasta pod kontrolę Bułgarów za pośrednictwem zięcia króla, Aszota Taronita. W dzisiejszych górach Albanii znajduje się kilka silnych bułgarskich twierdz (Belgrad/Berat, rezydencja Kopriniszta itp.), które odegrały ważną rolę za dwóch ostatnich władców Pierwszego Cesarstwa Bułgarskiego, Iwana Władysława i Presjana II. Car Iwan Władysław podstępnie zamordował księcia Dukli Iwana Włodzimierza z powodu jego kontaktów z Bizancjum za pośrednictwem Dyrrachium, które po 1005 r. ponownie znalazło się pod rządami cesarstwa. Jak wiadomo, bułgarski władca zginął pod murami Dyrrachium w lutym 1018 r. w walkach ze strategiem Nikitasem Pigonitem. Presjan II stawił opór Bazylemu II Bułgarobójcy, zajmując albańską górę Tomor. Innymi słowy, to właśnie Dyrrachium jako baza floty bizantyjskiej na Adriatyku, okazało się „kluczem” do Dalmacji. Możliwe, że większość bułgarskich kampanii wojskowych na ziemie serbskie (zarówno do samej Serbii, jak i do Dukli, Zahumlii i Trawunii) oraz do Chorwacji była związana ze specyficznymi pozycjami Bułgarii wobec Dyrrachium. Najbardziej uderzającym przejawem tej polityki był „długi marsz” cara Samuela przez Duklę, Zahumlię, Kotor, Dubrownik itd. aż do chorwackiej Zary (Zadaru) pod koniec X wieku. W tym czasie Dyrrachium znajdowało się pod kontrolą bułgarską, więc nie istniało bezpośrednie zagrożenie atakiem na tyły Samuela z ważnego portu adriatyckiego. Co więcej, badając te kwestie, należy wziąć pod uwagę rzeczywistą sytuację ówczesnych ziem zamieszkanych przez Serbów, a nie późniejsze wyobrażenia o ich charakterze i zasięgu.

Niezależnie od specyfiki wydarzeń związanych z Klonimirem, wzmocnienie pozycji Bułgarii w kierunku Dyrrachium i Dalmacji niewątpliwie miało wpływ na Serbów. Książę Piotr Gojniković zaprosił bułgarskiego władcę jako swojego „kuma”, co w sposób „pokrewieństwa” uzasadniało zależność Serbów od znacznie silniejszej wówczas Bułgarii. „Przyjacielem” i sojusznikiem Symeona I Wielkiego był również książę Zahumla Michał Wyszewic, a być może także inni lokalni książęta.
Po zaostrzeniu stosunków bułgarsko-bizantyjskich w 914 r. podjęto próbę wciągnięcia księcia Piotra Gojnikovicia do koalicji formowanej przeciwko Bułgarii. W tym celu strateg z Dyrrachium, Leon Rawduh, spotkał się z nim w Paganii (lub Nerentanii, serbskiej Slawonii na północ od Dubrownika), która była wówczas rządzona przez „archonta Serbii”. Bizantyjski strateg przekonał Piotra Gojnikovicia do ataku na Bułgarię wspólnie z Węgrami. Car bułgarski dowiedział się o zachowaniu serbskiego władcy właśnie od księcia Zahumla Michała Wyszewica. Chociaż nie ma dowodów na serbskie działania przeciwko Bułgarii, a sami Węgrzy byli po stronie bułgarskiej, car Symeon I Wielki wycofał swoje poparcie dla Piotra Gojnikovicia. Wkrótce po zwycięstwie pod Anchialos (20 sierpnia 917 r.) silna armia bułgarska, dowodzona przez Teodora Sigricę i Marmaisa, ruszyła na Serbię. Książę serbski został pojmany i uwięziony w Wielkim Presławiu. Na jego miejsce powołano Pawła Branovicia, sprowadzonego z Bułgarii.
Po około trzech latach nowy książę został zaatakowany przez Zachariasza Pribislavovicia, wysłanego przez Bizancjum, którego pokonał i wygnał do Wielkiego Presławia. Z kolei Paweł Branović został przyciągnięty przez nowego cesarza bizantyjskiego Romana I Lekapena, po czym Zachariasz Pribislavović, z bułgarskim wsparciem, objął tron serbski. Był to niewątpliwie błąd cara Symeona I Wielkiego, gdyż Zachariasz Pribislavović, wieloletni protegowany cesarstwa, wkrótce zrzucił zależność od Bułgarii. Zachowanie księcia Zachariasza Pribislavovicia, a także jego poprzedników o podobnym losie (Piotr Gojniković i Paweł Branović), było prawdopodobnie również uwarunkowane ideologicznymi i politycznymi wymiarami stosunków bułgarsko-serbskich. A jednak geopolityka była na pierwszym planie – oczywiste jest, że w IX-X wieku Bułgaria stanowiła większe zagrożenie dla niepodległości, względnej czy nie, Serbii niż Bizancjum.
Jak wiadomo, próba odsunięcia księcia Zachariasza od władzy zakończyła się niepowodzeniem „standardowej procedury” z udziałem wojsk Teodora Sigricy i Marmaisa. Najwyraźniej w poprzednich latach Serbia zwiększyła swoje siły zbrojne, więc tym razem dwaj bułgarscy dowódcy zostali pokonani. Ich głowy i broń osobista były serbskim „darem” i trofeum wysłanym cesarzowi Romanowi I Lekapenowi. Po stronie bułgarskiej nastąpił druzgocący cios – nowe siły, dowodzone przez trzech wyższych rangą dowódców (jednym z nich był tzw. „ichboklija”, czyli ichirgu-boila Mostić), najechały Serbię. Bułgarzy przyprowadzili ze sobą Czasława, syna zmarłego Klonimira i jego bułgarską żonę. Biorąc pod uwagę pokaźną siłę wojsk bułgarskich, Zachariasz opuścił kraj, szukając schronienia w Chorwacji. Przywieziony wraz z wojskami bułgarskimi, Czasław, co zaskakujące, nie został osadzony na tronie, lecz odegrał rolę przynęty. Kiedy serbskiej żupani przybyli, by powitać nowego pana, zostali skuci łańcuchami i zabrani do Bułgarii. Serbia została spustoszona, część jej mieszkańców przesiedlona, a kraj przekształcony w bułgarską prowincję.

Analizowane przypadki bułgarskiej ingerencji w wewnętrzne sprawy Serbii, w tym zastąpienie serbskich władców przez bułgarskiego cara Symeona I Wielkiego, ukazują dysproporcję obu państw bałkańskich pod względem siły militarnej, zasobów gospodarczych i demograficznych, ugruntowanego modelu rządzenia, ideologii państwowej itd. Warto jednak zadać sobie pytanie – czy metody stosowane przez cara Symeona I Wielkiego różnią się zasadniczo od działań np. chana Omurtaga w latach 20. IX wieku? Jak wiadomo, wówczas bułgarski władca wypędził książąt plemiennych Słowian: Timoczan, Predeńców (Braniczewców) i Obodrytów naddunajskich, zastępując ich namiestnikami lojalnymi wobec Pliski. Możliwe, że ci namiestnicy byli również Słowianami, ludźmi „mieszanego” pochodzenia. Jak wiemy, w 886 r. Belgradem rządził bułgarski tarkan (bori-tarkan), którego imię, według tzw. Drugiego żywota św. Nauma z Ochrydy, brzmiało Radosław. To, co wydarzyło się w 924 r., wydaje się radykalnym usunięciem lokalnej elity. W jej miejsce pojawiła się administracja bułgarska, która przynajmniej częściowo miała ten sam słowiański lub bułgarsko-słowiański charakter etniczny, ale niestety nie mamy więcej danych na temat tych wydarzeń.
BIBLIOGRAFIA:
1. Mirosław J. Leszka, Symeon I Wielki a Bizancjum. Z dziejów stosunków bułgarsko-bizantyńskich w latach 893–927, Łódź 2013,
2. Tadeusz Wasilewski, Historia Bułgarii, Wrocław 1983,
3. Kazimierz Zakrzewski, Historia Bizancjum, Kraków 2007,
4. Georgije Ostrogorski, Dzieje Bizancjum, Warszawa 2008,
5. Aleksander Krawczuk, Poczet Cesarzy Bizantyjskich, Warszawa 2006,
6. Leszek Podhorodecki, Jugosławia. Zarys dziejów, Warszawa 1979,
7. Wacław Felczak, Tadeusz Wasilewski, Historia Jugosławii, Wrocław 1985,
8. Irena Stawowy-Kawka, Historia Macedonii, Wrocław 2000,
9. Jerzy Skowronek, Mieczysław Tanty, Tadeusz Wasilewski, Historia Słowian południowych i zachodnich, Warszawa 1988.
💛 Wesprzyj naszą pracę, klikając w link:
https://suppi.pl/speculumeuropae
💛 Wpłat można też dokonywać na numer konta:
09 1460 1181 2025 0084 5728 0