Bitwa pod Bulgarofygon w 896 roku

Sytuacja polityczna przed bitwą

Za rządów Borysa I Michała Bułgaria przeszła głęboką transformację, która na zawsze odmieniła oblicze państwa. To właśnie za jego panowania kraj przyjął chrześcijaństwo, a wraz z uczniami świętych Cyryla i Metodego – nową tradycję literacką oraz alfabet starobułgarski. Choć Borys I Michał poniósł liczne porażki militarne w starciach z sąsiadami, zdołał zachować integralność terytorialną państwa, a jego decyzje zapewniły Bułgarii solidne fundamenty kulturowe i religijne. Kluczowym momentem był sobór w Presławiu w 893 r. Zwołany po nieudanej próbie przywrócenia pogaństwa przez najstarszego syna, Włodzimierza Rasate, doprowadził do przełomowych decyzji: język starobułgarski zastąpił grekę w liturgii, bizantyjskie duchowieństwo wygnano, a jego miejsce zajęli rodzimi kapłani. Był to wyraz dążeń do pełnej niezależności kulturalnej i religijnej od Bizancjum. Sobór przesądził również o sukcesji – następcą Borysa I Michała został jego trzeci syn, Symeon, urodzony już w chrześcijańskiej Bułgarii, nazwany symbolicznie Dzieckiem Pokoju.

Wydarzenia te rozwiały nadzieje Bizancjum na utrzymanie wpływów w świeżo schrystianizowanej Bułgarii. Wkrótce cesarz Leon VI Filozof znalazł okazję do odwetu. Część jego doradców zaproponowała przeniesienie rynku zbytu dla bułgarskich towarów z Konstantynopola do Salonik. Zmiana ta oznaczała dla kupców bułgarskich wyższe podatki i utratę dostępu do niezwykle dochodowego handlu niewolnikami i zbożem – kluczowych źródeł bogactwa chana i bułgarskich elit. Był to nie tylko cios w prywatne interesy, lecz także w międzynarodową pozycję gospodarczą Bułgarii, której prawa handlowe gwarantował jeszcze traktat z Bizancjum z 716 r. Wypędzenie kupców z Konstantynopola, będącego najważniejszym ośrodkiem handlowym ówczesnego świata, uderzyło w serce bułgarskiej gospodarki. Skargi kupców trafiły do Symeona I Wielkiego, lecz cesarz zignorował protesty. Chan, szukający jedynie pretekstu do wojny i realizacji swoich wielkich ambicji, uznał to za idealny moment. Tak rozpoczęła się jedna z najciekawszych konfrontacji epoki – nazywana dziś pierwszą „wojną handlową” w Europie.

Zasięg państwa bułgarskiego za Symeona I Wielkiego

Najazd Madziarów

Bizantyjczycy w pośpiechu zebrali znaczną armię pod dowództwem stratelatesów Prokopiusza Krinitesa i Kurtikiosa, w której skład wchodziła również elitarna Gwardia Cesarska złożona z najemników chazarskich. Do starcia doszło w temie Macedonii (dzisiejsza Tracja Wschodnia), najpewniej w pobliżu Adrianopola. Bitwa zakończyła się dla Bizantyjczyków katastrofą – ich wojska zostały rozbite, a obaj dowódcy polegli. Większość chazarskich gwardzistów dostała się do niewoli; w akcie upokorzenia obcięto im nosy i odesłano do Konstantynopola, „ku hańbie Rzymian [Bizantyjczyków]”.

Ponieważ główne siły bizantyjskie były związane walkami z Arabami na wschodzie, cesarz Leon VI Filozof sięgnął po sprawdzoną broń swojej dyplomacji – sojusze. Sprawdzonymi sojusznikami byli Madziarzy, mieszkający na obszarze tzw. Etelköz („międzyrzecza”), którego położenie jest dyskutowane do dziś i najogólniej umieszczane – między Dnieprem, Bohem, Dniestrem, Prutem i Seretem. Bizantyjskie poselstwo na czele z Niketasem Sklerosem obsypało Madziarów darami oraz kusiło perspektywą zdobycia ogromnych łupów na terytorium Bułgarii. Przekonało to Arpada i Kusana do uderzenia na Bułgarię od północy. Arpad był, jak się przyjmuje, kündü/kende, czyli sakralnym/religijnym przywódcą plemiennej konfederacji zaś Kursan był jej gyula, czyli faktycznym przywódcą wojskowym. Można to też opisać, że kandah (kündu) był najwyższym przywódcą, podczas gdy władza wykonawcza, w szczególności dowodzenie armią było w rękach djalah (gyula). Kiedy Symeon I Wielki odrzucił propozycje pokoju i uwięził bizantyjskiego posła Konstantinakesa, flota cesarska dowodzona przez drungariusza Eustacjusza przeprawiła Madziarów przez Dunaj, mimo bułgarskich prób zablokowania rzeki. Zaskoczony Symeon, stacjonujący wówczas na południu naprzeciw siłom Nicefora Fokasa Starszego, musiał w pośpiechu przerzucić swoje wojska na północ. Tam, w Dobrudży, poniósł dotkliwą klęskę i schronił się w twierdzy Dobrostolon (Silistra).

Madziarzy bezkarnie pustoszyli ziemie bułgarskie, docierając niemal pod stolicę chanatu bułgarskiego – Presław. Wśród części historyków pojawia się pogląd, że chodzi o Mały Presław (Perejasławiec) nad Dunajem. Madziarzy pojmanych jeńców sprzedali Bizantyjczykom. Symeon, grając na czas, udawał chęć negocjacji i przez drungariusza floty, Eustacjusza, wysunął propozycję wszczęcia negocjacji pokojowych i wymiany jeńców. Do rozmów wysłano Leona Choirosfaktesa, którego chan uwięził. Jednak w tym przypadku Leon Choirosfaktes wymieniał z Symeonem I Wielkim korespondencję, w której prowadził z nim negocjacje, ale konsekwentnie odmawiał mu audiencji, zyskując czas na nowy sojusz – tym razem z Pieczyngami. Swoboda działania Leona Choirosfaktesa była ograniczona, również dopływ informacji był z pewnością niewystarczający do wypełnienia dyplomatycznej misji. Wiemy natomiast, że Symeon I Wielki prowadził bezpośrednią korespondencję z cesarzem Leonem VI Filozofem.

W obliczu kryzysu lud zwrócił się do byłego władcy, Borysa I Michała, który zrzucił zakonny habit i ponownie stanął na czele armii.  Gdy Madziarzy wyruszyli na wyprawę wojenną, Pieczyngowie ze wschodu, wraz z Bułgarami od zachodu najechali ich ziemie i wymordowali rodziny, i wypędzili tych, którzy stawiali opor. A kiedy Madziarzy powrócili z wyprawy wojennej i zobaczyli to, co się stało, podjęli decyzję o przesiedleniu się z dotychczasowych siedzib w Etelköz na tereny Panonii, na których żyją obecnie. W wielkiej bitwie Bułgarzy odnieśli zwycięstwo, choć okupione stratą 20 000 jeźdźców. Był to jedyny triumf militarny Borysa, ale miał ogromne znaczenie.

Przebieg bitwy

Gdy Symeon I Wielki powrócił do Presławia, „dumny ze zwycięstwa” nad Madziarami, natychmiast zerwał przeciągające się negocjacje z Leonem Choirosfaktesem i ruszył z nową ofensywą na bizantyjską Trację. Okoliczności sprzyjały jego planom – zmarł bowiem doświadczony i groźny dla Bułgarów strateg, Nicefor Fokas Starszy. Zaniepokojeni Bizantyjczycy przerzucili więc z frontu arabskiego do Europy wszystkie dostępne „temy i tagmaty”, a ich dowództwo powierzono domestykowi scholon Leonowi Katakalonowi i Teodozjuszowi, protowestiariuszowi. Ten jednak nie dorównywał talentem wojennym swemu poprzednikowi. Latem 896 r. doszło do starcia pod Bulgarofygonem (Babaeski nad rzeką Scytan w Turcji), czyli około 160 km na zachód od Konstantynopola. Siłami bułgarskimi najprawdopodobniej osobiście dowodził Symeon I Wielki. Armia cesarska poniosła druzgocącą klęskę, a chan odniósł kolejne świetne zwycięstwo.

Wśród poległych znalazł się protowestiariusz Teodozjusz, zastępca naczelnego dowódcy armii, natomiast Leon Katakalon zdołał ocalić życie, uciekając wraz z garstką ocalałych żołnierzy. Klęska Bizancjum była tak dotkliwa, że zapisała się nie tylko w kronikach wojskowych, lecz także w hagiografii. Jeden z bizantyjskich wojowników, wstrząśnięty wydarzeniami i rozczarowany życiem doczesnym, odszedł od świata, by zostać ascetą. Przyjął imię Łukasz Słupnik i przez siedem lat prowadził życie umartwienia, zanim został kapłanem i kapelanem. W wieku 45 lat wstąpił do klasztoru św. Zachariasza na Górze Olimp w Bitynii, gdzie kontynuował swoją drogę duchową.

Zyskując wyraźną przewagę, Symeon I Wielki poprowadził bułgarskie wojska aż pod Konstantynopol, pustosząc i paląc po drodze wsie. Według arabskiego kronikarza At-Tabariego, sytuacja była dla Bizancjum tak dramatyczna, że cesarz Leon VI Filozof, po kolejnych nieudanych próbach wynegocjowania pokoju, zmuszony został sięgnąć po desperacki środek – zgromadził armię złożoną z arabskich jeńców wojennych, obiecując im wolność w zamian za walkę przeciw Bułgarom. Natarcie Symeona zatrzymano dopiero tuż za murami stolicy, gdzie bułgarski władca zgodził się wreszcie przystąpić do rozmów pokojowych.

Bitwa pod Bulgarofygon w 896 roku

Skutki bitwy

Wojna zakończyła się zawarciem traktatu pokojowego, który – przynajmniej formalnie – obowiązywał aż do śmierci cesarza Leona VI Filozofa w 912 r. Na jego mocy Bizancjum zobowiązało się do wypłacania Bułgarii corocznej daniny w zamian za uwolnienie około 120 tysięcy jeńców wojennych i cywilów. Cesarstwo musiało ponadto odstąpić Bułgarom ziemie położone między Morzem Czarnym a pasmem Strandży, a w zamian Symeon I Wielki przyrzekł wstrzymać się od najazdów na bizantyjskie terytorium. Był to układ, który dawał Bułgarii nie tylko materialne korzyści, ale także prestiż i międzynarodowe uznanie.

Symeon I Wielki, usatysfakcjonowany rezultatami wojny, czuł, że zdobył przewagę nad Bizancjum, choć wiedział, iż droga do całkowitego zwycięstwa wciąż jest długa. Rozumiał, że potęga militarna musi iść w parze z fundamentami politycznymi i ideologicznymi. Dlatego w Presławiu rozpoczął ambitny program budowlany, który miał uczynić stolicę bułgarską godnym rywalem Konstantynopola. Równocześnie umacniał swoją pozycję na Bałkanach – podporządkował sobie Serbię, uznając Piotra Gojnikovića jej władcą, co znacząco ograniczyło bizantyjskie wpływy w regionie.

Symeon I Wielki dobrze zapamiętał, jak wielkim zagrożeniem dla Bułgarii mogły być północne plemiona, kiedy Bizancjum potrafiło wciągnąć je w swoją dyplomatyczną sieć. Wyciągnął z tego lekcję i w 917 r. wykorzystał ją z pełną skutecznością – udaremnił próby cesarstwa zawiązania sojuszu z Serbami czy Pieczyngami, zmuszając Bizantyjczyków do samotnej walki. To właśnie wtedy, pod Anchialos, rozegrała się jedna z największych tragedii militarnej historii Bizancjum – druzgocąca klęska, która otworzyła przed Bułgarią drogę do hegemonii na Bałkanach.

BIBLIOGRAFIA:

1. Mirosław J. Leszka, Symeon I Wielki a Bizancjum. Z dziejów stosunków bułgarsko-bizantyńskich w latach 893–927, Łódź 2013,

2. Tadeusz Wasilewski, Historia Bułgarii, Wrocław 1983,

3. Kazimierz Zakrzewski, Historia Bizancjum, Kraków 2007,

4. Georgije Ostrogorski, Dzieje Bizancjum, Warszawa 2008,

5.  Aleksander Krawczuk, Poczet Cesarzy Bizantyjskich, Warszawa 2006,

6. Leszek Podhorodecki, Jugosławia. Zarys dziejów, Warszawa 1979,

7. Wacław Felczak, Tadeusz Wasilewski, Historia Jugosławii, Wrocław 1985,

8. Idzi Panic, Początki Węgier. Polityczne aspekty formowania się państwa i społeczeństwa węgierskiego w końcu IX i w pierwszej połowie X wieku, Cieszyn 1995.

💛 Wesprzyj naszą pracę, klikając w link:

https://suppi.pl/speculumeuropae

💛 Wpłat można też dokonywać na numer konta:

09 1460 1181 2025 0084 5728 0002

Jeśli znasz jakieś ciekawe fakty na ten temat, podziel się nimi w komentarzu.
Będziemy wdzięczni za każdą informację!

More From Author