Dopiero teraz, kiedy 30 maja 1159 r. Władysław II Wygnaniec już nie żył, Bolesław IV Kędzierzawy zgodził się na ustępstwa. Oddał Śląsk jego dwóm synom – Bolesławowi Wysokiemu i Mieszkowi Plątonogiemu. Cesarz Fryderyk I Barbarossa docenił dobrą wolę seniora i zgodził się odesłać mu swoich zakładników. Jednakże Bolesław Kędzierzawy nie zamierzał dawać bratankom wolnej ręki. Większość śląskich grodów obsadził swoimi wojskami. By nie osłabiać się książęta postanowili wspólnie zarządzać swoją dzielnicą. Układ został podpisany w Norymberdze. Za nim o powrocie synów Władysława II Wygnańca należy napisać słów kilka o ich wygnaniu.
Władysław II księciem zwierzchnim
28 października 1138 r. zmarł książę Bolesław III Krzywousty. Przed śmiercią podzielił Polskę pomiędzy synów. Odtąd władzę zwierzchnią w kraju miał sprawować każdorazowo najstarszy członek dynastii Piastów. Władysław II, starszy od przyrodniego rodzeństwa oprócz dzielnicy senioralnej (obejmującej ziemię krakowską, wschodnią Wielkopolskę i Kujawy) otrzymał również Śląsk, jako dzielnicę dziedziczną, oraz zwierzchność nad Pomorzem (Zachodnim) i Pomorzem Wschodnim (Gdańskim). Młodsi bracia Bolesław IV Kędzierzawy i Mieszko III Stary otrzymali swoje dzierżawy: odpowiednio Mazowsze i zachodnią Wielkopolskę z Poznaniem, jako dzielnice dziedziczne. Dodatkowo księżna wdowa Salomea z Bergu w dożywocie otrzymała ziemię łęczycką, a pozostający pod jej opieką Henryk miał otrzymać ziemię sandomierską. Testament nie regulował kwestii wyposażenia najmłodszego syna Bolesława III Krzywoustego urodzonego już po śmierci ojca Kazimierza II Sprawiedliwego.
Władysław II w chwili śmierci ojca był już dorosłym mężczyzną, od kilkunastu lat żonatym i posiadającym co najmniej jednego syna (Bolesława urodzonego w 1127 r.; data urodzenia drugiego syna Mieszka pozostaje dyskusyjna i waha się między 1130 a 1146 rokiem). Można przypuszczać, że książę-senior liczył, że podobnie, jak Bolesławowi I Chrobremu w 992 r., Mieszkowi II Lambertowi w 1033 r., czy wreszcie Bolesławowi III Krzywoustemu w 1106 r., także i jemu uda się w krótkim czasie zjednoczyć na powrót Polskę. Zważywszy na posiadane życiowe doświadczenie i przewagę militarną nad młodszymi braćmi, należało się spodziewać, że ten scenariusz zakończy się po raz kolejny sukcesem.
Do konfrontacji pomiędzy przyrodnim rodzeństwem, według kronikarza Wincentego Kadłubka, dążyły przede wszystkim Agnieszka Babenberg uważająca, że Władysławowi II należy się całość państwa i matka juniorów, Salomea z Bergu obawiająca się przewagi Władysława II i możliwości dążenia do przekazania zwierzchniej władzy w kraju z pominięciem jej synów Bolesławowi Wysokiemu.
Równocześnie coraz bardziej narastał konflikt pomiędzy seniorem a palatynem Piotrem Włostowicem, który w wojnie domowej nie brał udziału, próbował łagodzić powstałe konflikty. Senior nie akceptował postawy palatyna. Oczekiwał, że ten jednoznacznie opowie się po którejś ze stron, tym bardziej że sam coraz intensywniej planował całkowite wyeliminowanie przyrodnich braci z należnych im dzielnic. Piotr Włostowic stojący na straży przestrzegania statutu Krzywoustego na takie rozwiązanie zgodzić się nie mógł, tym bardziej że po usunięciu młodszych braci senior mógłby pozbyć się również wszechwładnego wojewody.

Pierwszy znaczący zgrzyt w rodzie Piastów wybuchł w 1141 r., kiedy to na wiecu w Łęczycy książęta-juniorzy i księżna wdowa Salomea podjęli decyzję w sprawie wydania Agnieszki, córki Bolesława IV Krzywoustego za księcia ruskiego z rodu Rurykowiczów. W grę wchodził albo Mścisława II, syna księcia włodzimiersko-wołyńskiego Izjasława II Pantelejmona, albo prawdopodobnie któryś z synów wielkiego księcia kijowskiego Wsiewołoda II Olegowicza. Naturalne było, że księżna Salomea broniła interesów swoich synów i widziała w pasierbie zagrożenie dla nich. Wszystko to odbyło się bez wiedzy i zgody seniora rodu Piastów Władysława II. Ten jednak podjął szybką kontrakcję, wzmocnił sojusz z wielkim księciem kijowskim Wsiewołodem II Olegowiczem, małżeństwem swojego pierworodnego syna Bolesława I Wysokiego z córką władcy Kijowa, Zwinisławą. Dzięki czemu zjazd w Łęczycy nie przyniósł spodziewanych przez księżną rezultatów.
Na tym jednak Władysław II nie poprzestał. Wzmocniony sojuszem z wielkim księciem kijowskim Wsiewołodem II Olegowiczem przeprowadził w 1142 r. najazd na Mazowsze, władztwo Bolesława IV Kędzierzawego. O tym fakcie wspomina Latopis kijowski:
„Tejże zimy posłał [wielki książę kijowski] Wsiewołod [II Olegowicz] syna swojego [księcia włodzimiersko-wołyńskiego] Światosława [III], [i] Izasława [III] Dawidowicza z Włodzimierzem [Władymirkiem księciem] Halickim na pomoc swemu zięciowi [swatowi] Władysławowi [II Wygnańcowi], na braci jego mniejszych – na Bolesławiców. I zjechali się wszyscy w Czersku, i, złupiwszy, wrócili wziąwszy więcej Lachów spokojnych niż zbrojnych.”
Prawdopodobnie głównym celem tej wyprawy była demonstracja siły księcia-seniora i próba zastraszenia młodszych braci, przede wszystkim najstarszego z nich, Bolesława IV Kędzierzawego.
Władysław II, aby wzmocnić swoją pozycję w dzielnicy senioralnej, w 1142 r. przeniósł z biskupstwa wrocławskiego do biskupstwa krakowskiego swojego zaufanego stronnika biskupa Roberta. Biskup Robert w Krakowie 20 kwietnia 1142 r. konsekrował romańską katedrę na Wawelu, w której później został pochowany.

W 1143 r. senior rodu Piastów Władysław II i być może również jego syn Bolesław I Wysoki, wzięli udział w ślubie i uroczystościach weselnych, jakie odbyły się na dworze wielkiego księcia kijowskiego Wsiewołoda II Olegowicza, który wydał swojego syna Światosława III za Marię, córkę księcia połockiego Wasylka I Światosławicza.
W 1144 r. Władysław II wyprawił się na Ruś, aby wspomóc zbrojnie Wsiewołoda II Olegowicza przeciwko zbuntowanemu księciu halickiemu Władymirkowi. W tym czasie, 27 lipca w Łęczycy zmarła jego macocha Salomea i jego przyrodni bracia zbrojnie zajęli kilka grodów, próbując w ten sposób, wbrew testamentowi, przejąć oprawę wdowią matki.
Ta samowola książąt juniorów musiała spotkać się z twardą reakcją ze strony księcia seniora, który w następnym roku zorganizował wyprawę odwetową. Doszło nad Pilicą do bitwy, którą koalicja książąt juniorów przegrała, w efekcie czego ziemie łęczycka i sieradzka zostały włączone do dzielnicy senioralnej, a mazowiecki gród Wizna został przekazany książętom ruskim. Władysław II został wsparty posiłkami z Rusi, o czym wspomina Latopis kijowski:
„I rzekł [wielki książę kijowski] Wsiewołod [II Olegowicz]: „Wzywa mnie Władysław, lacki kniaź, na braci swoich”. I rzekł [książę nowogrodzko-siewierski] Igor [II Olegowicz]: „Nie chodź ty, lecz pójdziemy my”. I poszedł Igor [II Olegowicz] z bratem swoim [księciem białogrodzkim] Światosławem [Olegowiczem] i z [księciem czernihowskim] Włodzimierzem [Dawidowiczem], a [książę perejasławski] Iziasław [II Pantelejmon] Mścisławicz zachorował i poszedł od Włodzimierza [Dawidowicza], ale [książę włodzimiersko-wołyński] Światosław [III] Wsiewołodycz poszedł. I poszli do środka ziemi lackiej. Spotkali braci dwóch Władysławowych – Bolesława [IV Kędzierzawego] i Mieszka [III Starego], stojących za błotem. I przejechali na tamtą stronę. I pokłonili się [tamci] Igorowi i braciom jego i całowali krzyż między sobą, i tak rzekli: „Jeżeli kto przestąpi krzyżowe całowanie, na tego będą wszyscy”. I dali bratu swojemu Władysławowi cztery grody, a Igorowi z braćmi Wiznę. I tak powrócili do siebie, mnogi łup wziąwszy.”
Na początku 1146 r. senior postanowił pozbyć się palatyna Piotra Włostowica. Aby to osiągnąć, pod byle pretekstem nakazał go uwięzić, oślepić, odebrać majątek i wygnać z kraju. To brutalne postępowanie władcy wywołało niezadowolenie wśród części możnych, którzy poczuli się zagrożeni. Upokorzony Piotr Włostowic uciekł na Ruś, gdzie miał skutecznie zniechęcił książąt ruskich do polityki swojego byłego władcy.
Tylko dlaczego Władysław II tak okrutnie potraktował swojego najwierniejszego stronnika?
Prawdopodobnie możny wojewoda podjął tajne rozmowy z książętami juniorami, a nawet przeszedł do ich obozu. Możliwe również, że w imieniu młodszych Piastów nawiązał kontakt z książętami saskimi podczas pobytu w Magdeburgu na przełomie 1144/1145 r., gdzie starał się o relikwie świętego Wincentego dla ufundowanego przez siebie klasztoru na Ołbinie we Wrocławiu.

Próba ostatecznej rozprawy z braćmi. Klęska i ucieczka do Niemiec
Na początku 1146 r. senior ostatecznie zerwał wszelkie układy z młodszymi braćmi, decydując się bez posiłków ruskich na rozprawę z juniorami. Początkowo Władysław II miał przewagę a jego zwycięstwo to tylko kwestia czasu. 31 marca w Kainie w Saksonii doszło do zjazdu Władysława II z królem niemieckim Konradem III. Książę senior uzyskuje zatwierdzenie swych planów unifikacji i pozbawienia braci ich księstw. Prawdopodobnie również złożył hołdu lennego królowi niemieckiemu, ale nie ma na to żadnych informacji źródłowych.
Udało mu się bez przeszkód zająć Mazowsze i księstwo sandomierskie a przez to zmusić Bolesława IV Kędzierzawego i Henryka do wycofania się do Poznania, głównego grodu Mieszka III Starego. Tam niespodziewanie doszło do klęski seniora. Wybuchł bunt możnych niezgadzających się na politykę Władysława II. Kościół, z arcybiskupem gnieźnieńskim Jakubem ze Żnina na czele, zdecydowanie poparł rosnących w siłę rebeliantów. Wobec uporu Władysława II i jego odmowy zakończenia konfliktu, arcybiskup zastosował ekskomunikę, co w konsekwencji znacząco zwiększyło liczbę przeciwników senioraKlęskę przypieczętował skoordynowany wypad książąt oblężonych w Poznaniu i atak oddziałów wiernych juniorom, które zaczaiły się wokół grodu. Fakt, że ludzie Władysława II dali się zaskoczyć, świadczy o ich zaniedbaniu. Senior musiał ratować się ucieczką za granicę, gdzie szukał wsparcia militarnego. Wkrótce dołączyła do niego żona Agnieszka wraz z synami, choć bezskutecznie usiłowała obronić Kraków. W ten sposób sukces juniorów był pełny, a Władysław II znalazł się na łasce sąsiadów.
Władysław II wraz z żoną Agnieszką i dziećmi znalazł się na wygnaniu w Niemczech, i stąd też jego przydomek Wygnaniec. Władzę w Polsce jako nowy książę-senior przejął książę mazowiecki Bolesław IV Kędzierzawy.
Władysław II Wygnaniec niestety nie mógł liczyć na wsparcie swoich dotychczasowych wiernych sojuszników z Rusi, gdyż 1 sierpnia 1146 r. po dłuższej chorobie zmarł wielki książę kijowski Wsiewołod II Olegowicz, a jego brat i następca Igor II Olegowicz utrzymał się w Kijowie 2 tygodnie, po czym został obalony i wybuchły walki o tron wielkoksiążęcy trwające do 1154 r. Były to o wiele bardziej brutalne zmagania niż między Piastami. Powstańcy wdarli się do cerkwi podczas liturgii, pojmali Igora II Olegowicza, który modlił się przed ikoną Matki Bożej i zabrali go na egzekucję. Włodzimierz III Mścisławicz zdołał uwolnić Igora z rąk rozwścieczonego, zupełnie nieokiełznanego tłumu i odprowadzić go na dwór matki, lecz Kijowianie wyważyli bramy, wyrwali Igora z rąk obrońców, zabili go, a przywiązawszy mu linę do nogi, wlekli jego nagie ciało i rzucili na Babiński Rynek (plac targowy).

Nieudana próba restauracji i śmierć na wygnaniu
Początkowo wydawało się, że wygnanie potrwa tylko parę miesięcy, gdyż Agnieszka Babenberg dzięki koneksjom rodzinnym próbowała odzyskać dziedzictwo męża i swoich synów.
Teraz przyjrzyjmy się księżnej Agnieszce Babenberg. Była ona córką Leopolda III Świętego, margrabiego Austrii oraz Agnieszki z Waiblingen córki cesarza Henryka IV z dynastii salickiej. Rodzonymi braćmi Agnieszki byli: Henryk Jasomirgott, margrabia Austrii i książę Bawarii, Otton biskup Fryzyngi, Konrad biskup Pasawy, a przyrodnimi: Fryderyk II Jednooki książę Szwabii oraz Konrad III król Niemiec, a bratankiem Fryderyk Barbarossa, książę szwabski, a następnie przyszły król i cesarz.

Dzięki takim powiązaniom rodzinnym bardzo szybko, bo jeszcze w sierpniu 1146 r. udało się uzyskać pomoc króla niemieckiego Konrada III, jednak w pośpiechu zorganizowana wyprawa nie osiągnęła zamierzonego celu. Odra wylała i wojska niemieckie nie mogły jej przekroczyć. Konrad III za namową kilku margrabiów (w tym margrabiego Marchii Północnej Albrechta Niedźwiedzia i margrabiego Miśni i Łużyc Konrada Wielkiego), którzy potrzebowali pomocy w walkach ze Słowianami Połabskimi, zgodził się pod warunkiem uregulowania zaległego trybutu i oddania najmłodszego juniora – Kazimierza II Sprawiedliwego lub co wydaje się bardziej prawdopodobne Henryka sandomierskiego, jako zakładnika odstąpić od natarcia.
Co istotne Albrecht Niedźwiedź i Konrad Wielki weszli w sojusze z juniorami. Standardowo przypieczętowane małżeństwami – około 1147 r. Dobroniega Ludgarda, córka Bolesława III Krzywoustego i Salomei z Bergu, została wydana za Dytryka II, syna Konrada Wielkiego, a w styczniu 1148 r. ich kolejna córka Judyta poślubiła w Kruszwicy Ottona I, syna Albrechta Niedźwiedzia. Wreszcie trudności Konrada III w Niemczech spowodowały, że pobyt wygnańców znacznie się przedłużył. Władysław II Wygnaniec otrzymał wtedy od swojego protektora zamek Altenburg w Saksonii jako swoją tymczasową siedzibę, jak się jednak wkrótce okazało, miał tutaj spędzić resztę swojego życia.
Nie uzyskawszy pomocy u szwagra, Władysław II Wygnaniec zwrócił się do papieża Eugeniusza III. Początkowo legat papieski Humbold uznał władzę Bolesława IV Kędzierzawego, jednak sytuacja zmieniła się, kiedy Agnieszka Babenberg przekonała papieża do legalności pretensji męża i bezprawnych rządów Bolesława IV Kędzierzawego. Nowy legat papieski kardynał Gwidon zażądał od juniorów oddania władzy Władysławowi II Wygnańcowi, a gdy ci odmówili, rzucił na nich ekskomunikę w 1149 r. Jednakże zarówno świeccy i duchowni możni polscy nie przejęli się klątwą, a kary nie zostały wyegzekwowane. 23 stycznia 1150 r. papież Eugeniusz III napomniał duchowieństwo polskie na czele z arcybiskupem gnieźnieńskim Janikiem Gryfitą za niedostosowanie się do rzuconej klątwy i interdyktu przez legata papieskiego kardynała Gwidona. Eugeniusz III jeszcze raz zatwierdził ekskomunikę i interdykt, ale prawdopodobnie nie przyniosło to żadnych skutków.
Sytuacja uległa zmianie po śmierci Konrada III w 1152 r., kiedy to nowym królem został dotychczasowy książę szwabski Fryderyk III, bratanek Agnieszki z rodu Babenbergów, którego znamy jako Fryderyka I Barbarossę. Nowy król, umocniwszy swoją pozycję w Niemczech i po koronacji na cesarza w 1155 r., rozpoczął starania o przywrócenie wuja Władysława II Wygnańca na tron w Polsce. Dzięki namowom Władysława i Agnieszki w 1157 r. ruszyła wyprawa i choć zakończyła się niemieckim sukcesem, cesarz niespodziewanie nie podjął sprawy powrotu wygnanego seniora do kraju, zadowalając się hołdem lennym Bolesława IV Kędzierzawego w Krzyszkowie i niejasnymi obietnicami zwrotu Władysławowi dziedzicznego Śląska.
Cesarz Fryderyk I Barbarossa dalej utrzymywał, iż to Władysław II Wygnaniec powinien sprawować rządy senioralne w Polsce, jednak postanowił czekać z wydaniem ziem do jego śmierci, kiedy sprawa sama by się rozwiązała. Również Bolesław IV Kędzierzawy czekał na jego śmierć. Nastąpiła ona niebawem, w 1159 r. Wówczas Bolesław IV Kędzierzawy stał się legalnym seniorem i nikt już nie mógł podważać jego zwierzchniej pozycji w Polsce.

Powrót synów Władysława II Wygnańca do Polski
Dopiero teraz, kiedy Władysław II Wygnaniec już nie żył, Bolesław IV Kędzierzawy zgodził się na ustępstwa. Oddał Śląsk jego dwóm synom – Bolesławowi I Wysokiemu i Mieszkowi Plątonogiemu. Cesarz Fryderyk I Barbarossa docenił dobrą wolę seniora i zgodził się odesłać mu swoich zakładników. Jednakże Bolesław IV Kędzierzawy nie zamierzał dawać bratankom wolnej ręki. Książę-senior obsadził większość śląskich grodów swoimi wojskami. Aby nie osłabiać swej pozycji, książęta śląscy zdecydowali się na wspólne zarządzanie dzielnicą. Układ został podpisany w Norymberdze.
W sierpniu 1163 r. Adalbert biskup Fryzyngi zawiadamił Eberharda arcybiskupa salzburskiego o wypadkach w Niemczech i o zawarciu pokoju z Polską:
Venerabili patri et domino E(berhardo) Saltzburgensi archiepiscopo A(lbertus) dei gratia Frisingensis ecclesiae minister humilis orationes, servitium cum debita reverentia. Optatas sanctitatis vestrae literas et nuntium debita devotione accepimus, geminam nobis apportantes laetitiam, de reditu nostro congratulationem et de vestra incolumitate certitudinem, fateor quidem divina comitante clementia prosperum per omnia noverit habuisse, praeter unum solum conscientiae scrupulum, quod desideratam beatitudinis vestre faciem non vidimus et paternae benedictionis prosecutionem praesentialiter accipere non potuimus. De his itaque humiliter veniam petentes, gratias vobis agimus, quod status terrarum qui pro remotione partium nobis incogniti sunt, nobis significastis. Nos quoque, quae apud nos sunt et de curia nuper apud Norimberg celebrata, per palatinum comitem maiorem nobis significata, debita vicissitudine paternitati vestrae significanda duximus, hoc premisso breviter, quod per Hispaniam, Wasconiam, Aquitaniam atque Frantiam iter agentes fere omnes illarum terrarum archiepiscopos, episcopos, abbates caeterosque ecclesiarum praelatos invenimus ad concilium. Sancti Iacobi electus et ordinandus a domino papa detinebatur in curia et a negocio suo suspendebatur pro quadam inter ipsum et canonicos suos controversia. Axensis archiepiscopus de Gasconia, dum iret in via, morte praeventus est. Ad dominum imperatorem modo nuntii papae Alexandrj venerunt, Papiensis et Trecensis episcopi et duo cardinales unus Brixiensis et alius et magister Rolandus, ad quos dominus imperator missis quibusdam principibus inquiri fecit qualitatem et formam legationis. Illi primo se non ad alios praeter dominum imperatorem missos asserentes, tandem aperiunt se ad hoc destinatos, ut principem Romanj imperii ad unitatem et pacem ecclesiae revocent, Romanam ecclesiam de conspiratione cum Siculo purgent, Alexandrum canonice electum, personam Octauiani videnter intrusam et ad papatum nullo modo idoneam demonstrent. Displicuerunt haec verba curiae simulque domino imperatori: iussi sunt continuo redire, detentis ad amicabile colloquium Papiensi et Irecensi. Qui per biduum ibi commorati tale responsum acceperunt, quod, si placeret alteri parti se iudicio supponere. eligantur due de tota ecclesia personae, quae adhuc in partem non cesserint, earumque arbitrio septem aliae, sive Latinj sive Teuthonici, omnesque isti sacramento iurisiurandi constringantur, quatinus audito utrimque negocio et diligenter discusso, sententia duorum, consilio illorum septem seu pro uno seu pro altero, seu pro neutro prolata, stare et firmitatem inconvulsam obtinere debeat. Nos tamen non putamus partem Alexandri partem suam in disceptionem et litigium dimittere. Praeter hoc dicebatur, quod contra ducem Bauariae guerram movere velint marchio Albertus de Saxonia, palatinus comes item de Saxonia, episcopus Cicensis, comes provintiae Turingiae. De hac autem conspiratione per dominum imperatorem remoti sunt rex Bohemiae, dux Wet. et ut putabatur dux Austriae et marchio Stirensis. Ceteri a duce parvi habentur. Cum Polonis pax facta est. A domino imperatore ad colloquium sumus evocati XIIII die post nativitatem sanctae Mariae a civitate Augusta in Italiam statim profecturo.
W związku z powyższym można przypuszczać, że Bolesław Wysoki i Mieszko Plątonogi powrócili na Śląsk na w okresie między sierpniem a wrześniem 1163 r. Powodem, dla którego tym razem stryj Bolesław IV Kędzierzawy zgodził się przyjąć wygnańców, był fakt, że po śmierci Władysława II, jego synowie, jako młodsi od niego i niemający w Polsce poparcia bezpośrednio nie zagrażali jego pozycji, a powrót Władysławowiczów na Śląsk neutralizował ostatecznie niebezpieczeństwo niemieckiej interwencji.
Bolesław IV Kędzierzawy postanowił zresztą odpowiednio zabezpieczyć swoją pozycję, zatrzymując załogi wojskowe w głównych grodach śląskiej prowincji (chodziło zapewne o Wrocław, Opole, Racibórz, Głogów i Legnicę). Ponadto na urzędzie biskupa wrocławskiego był człowiek księcia-seniora Walter z Malonne.
Na Śląsk, wraz z Bolesławem I Wysokim, przybyła cała jego najbliższa rodzina: dzieci z jego pierwszego związku, druga żona oraz młodszy brat, Mieszko I Plątonogi. Prawdopodobnie drugi z braci, Konrad, nie powrócił i pozostał w Niemczech.


Początkowo Bolesław I Wysoki i Mieszko I Plątonogi rządzili wspólnie, jednak to starszy i bardziej doświadczony politycznie Bolesław szybko skupił w swoich rękach większość władzy. Już trzy lata po przejęciu panowania Władysławowicze poczuli się na tyle pewnie, że zbrojnie odebrali seniorowi dynastii kluczowe grody prowincji, skutecznie odpierając jego późniejszą wyprawę odwetową.
Bolesław I Wysoki stał się protoplasta dolnośląskiej linii Piastów a jego młodszy brat Mieszko I Plątonogi stał się protoplasta górnośląskiej linii Piastów.
BIBLIOGRAFIA:
1. Mariusz Dworsatschek, Władysław II Wygnaniec, Kraków 2009,
2. Marcin Spórna, Piotr Wierzbicki, Słownik władców Polski i pretendentów do tronu polskiego, Kraków 2003,
3. Andrzej Jureczko, Testament Krzywoustego, Kraków 1988,
4. Magdalena Biniaś-Szkopek, Bolesław IV Kędzierzawy – książę Mazowsza i princeps, Poznań 2009,
5. Maciej Przybył, Mieszko III Stary, Poznań 2002,
6. Stanisław Smolka, Mieszko Stary i jego wiek, Kraków 2009.
💛 Wesprzyj naszą pracę, klikając w link:
https://suppi.pl/speculumeuropae
💛 Wpłat można też dokonywać na numer konta:
09 1460 1181 2025 0084 5728 0002
Jeśli znasz jakieś ciekawe fakty na ten temat, podziel się nimi w komentarzu.
Będziemy wdzięczni za każdą informację!