Spór o dobra neuburskie

23 marca 1695 r. w Brzegu na Dolnym Śląsku wskutek nieszczęśliwego połogu, wraz z nowo narodzonym synem, zmarła Ludwika Karolina Radziwiłłówna. Była ona księżną na Birżach, Dubinkach, Słucku i Kopylu, panią na Newlu i Siebieżu, czyli dóbr kalwińskiej linii Radziwiłłów oraz księżniczką neuburską, jako żona Karola III Filipa Wittelsbacha.

Z małżeństwa z Karolem III Filipem Wittelsbachem miała Radziwiłłówna. córki: Leopoldynę Ernestynę, Marię Annę i Elżbietę Augustę Zofię. Wieku dorosłego dożyła tylko jedna córka Elżbieta Augusta Zofia, która urodziła się 17 marca 1693 r. w Brzegu. To ona stała się kolejną dziedziczką dóbr kalwińskiej linii Radziwiłłów na Birżach i Dubinkach.

Bardzo szybko królewicz Jakub Ludwik Sobieski zwrócił się do swojej szwagierki cesarzowej Eleonory Magdaleny neuburskiej o przyznanie mu opieki nad bratanicą żony. Jego małżonką była Jadwiga Elżbieta Amalia neuburska. Cesarzowa Eleonora Magdalena i Jadwiga Elżbieta Amalia były siostrami Karola III Filipa Wittelsbacha, a przez to ciotkami Elżbiety Augusty Zofii.  Król Jan III wyraził opinię, że majątki Elżbiety Augusty Zofii powinny znaleźć się w rękach dobrego, oddanego Wittelsbachom zarządcy. Cesarzowa nie poparła jednak propozycji królewicza.

W tym miejscu wypada również wspomnieć, że ród Radziwiłłów nie wymarł wraz ze śmiercią księżnej Ludwiki Karoliny. Miał się on całkiem dobrze i był rozrodzony. Najważniejszym z nich był ordynat na Nieświeżu i podkanclerzy litewski Karol Stanisław Radziwiłł, syn Michała Kazimierza i Katarzyny z Sobieskich, siostry Jana III Sobieskiego. Kolejnym przedstawicielem rodu był ordynat na Klecku i kanclerz wielki litewski Dominik Mikołaj Radziwiłł. Obaj książęta doczekali się męskich potomków, ale o nich będzie mowa później. Również i oni zgłosili swoje roszczenia do dóbr neuburskich, bo tak określano majątki po wymarłej kalwińskiej linii Radziwiłłów. Jednak Radziwiłłowie nie stanowili zbyt poważnej siły politycznej na Litwie, ustępując pola Sapiehom a nawet książętom Ogińskim.

Do walki o dobra neuburskie stanął również potężny ród magnacki Sapiehów. Swoje roszczenia opierali na pokrewieństwie z kalwińską linią Radziwiłłów. Bowiem Katarzyna z Radziwiłłów Hlebowiczowa, żona wojewody wileńskiego Jerzego Karola Hlebowicza, była córką Krzysztofa II Radziwiłła a przez to siostrą Janusza Radziwiłła, który był ojcem Anny Marii Radziwiłł, matki Ludwiki Karoliny. Owa Katarzyna z Radziwiłłów Hlebowiczowa ze związku z Jerzym Karolem Radziwiłłem doczekała się dwóch córek, z których to Krystyna Barbara w 1667 r. poślubiła podskarbiego nadwornego litewskiego Kazimierza Jana Sapiehę. Ze związku tego przyszło na świat trzech synów: Jerzy Stanisław, Michał Franciszek i Aleksander Paweł oraz córka Katarzyna Scholastyka, od 1686 r. żona Stefana Mikołaja Branickiego. To właśnie Krystyna Barbara z Hlebowiczów Sapieżyna będąc córką Katarzyny z Radziwiłłów Hlebowiczowej przekazała Sapiehom roszczenia do dóbr kalwińskiej linią Radziwiłłów.

Jan III zatwierdził prawo do opieki nad dobrami małoletniej Elżbiety Augusty Zofii Radziwiłłom z linii nieświeskiej – kanclerzowi wielkiemu litewskiemu Dominikowi Mikołajowi i jego bratankowi, podkanclerzemu litewskiemu Karolowi Stanisławowi jako krewnym po mieczu i mającym prawo do spłacenia tych dóbr oraz przejęcia ich na własność na mocy postanowienia testamentu księcia Bogusława Radziwiłła. Spór między Radziwiłłami i Sapiehami o dobra neuburskie ciągnął się przez lat kilkadziesiąt, zaogniając stosunki polityczne na Litwie. Owdowiały Karol III Filip neuburski poślubił 15 grudnia 1701 r. Teresę Lubomirską, córkę marszałka nadwornego koronnego, Józefa Karola Lubomirskiego, a po jej śmierci Violantę Marię von Thurn und Taxis. W 1716 r. został elektorem Palatynatu Reńskiego, zmarł 31 grudnia 1742 r.

Po śmierci Radziwiłłówny podkanclerzy litewski Karol Stanisław Radziwiłł, powołał się na ekstrakt zapisu Bogusława Radziwiłła, będącego fałszerstwem jego ojca Michała Kazimierza. Na tej podstawie woźni ziemscy Michał Rymkiewicz i Aleksander Kozanowski dokonali intromisji księcia w księstwie słuckim i kopylskim. Jednak 10-11 kwietnia 1695 r. podczaszy kaliski Stanisław Niezabitowski, główny ekonom dóbr Ludwiki Karoliny obwarował się w twierdzy słuckiej i uniemożliwił wkroczenie do niej ludziom Karola Stanisława Radziwiłła.

Stanisław Niezabitowski wezwał na pomoc wojska sapieżyńskie. Równocześnie szybko udał się do Wilna, gdzie 15 kwietnia odbył naradę z Sapiehami: podskarbim wielkim litewskim Benedyktem Pawłem i hetmanem wielkim litewskim Kazimierzem Janem. 17 kwietnia w rezydencji sapieżyńskiej na Antokolu podjęto decyzję o objęciu dóbr przez Kazimierza Jana Sapiehę i usunięciu z nich ludzi Karola Stanisława Radziwiłła.

14 maja 1695 r. w Kopylu doszło do pierwszego starcia Radziwiłłów z wojskami sapieżyńskimi. Karol Stanisław wycofał się do Iwania, skąd 17 maja pisał do podczaszego kaliskiego, żeby nazajutrz powitał go w Słucku jako prawowitego dziedzica.

Stanisław Niezabitowski nie wpuścił oczywiście Radziwiłła do miasta. 20 maja wojewoda mścisławski Aleksander Jan Mosiewicz, wysłany przez Sapiehów z wojskiem, zajął Słuck, gdzie odebrał przysięgę w imieniu Karola Filipa, ksiecia neuburskiego i prawowitej dziedziczki tych dóbr – Elżbiety Augusty. Następnie wspólnie ze Stanisławem Niezabitowskim napadł na przebywajacego w Iwaniu Karola Stanisława, skąd Radziwiłł musiał uciekać do Nieświeża. Ostatecznie pod koniec maja wszystkie dobra Ludwiki Karoliny oczyszczone zostały z ludzi Radziwiłłów.

Równolegle trwał proces między Sapiehami a Radziwiłłami w trybunale wileńskim, gdzie 21 kwietnia zapadła decyzja o przyznaniu dobrom księżniczki Elżbiety Augusty, opiekuna w osobie wojewody wileńskiego i hetmana wielkiego litewskiego Kazimierza Jana Sapiehy. Cztery tygodnie później w tym samym trybunale uzyskali Sapiehowie dekret kontumacyjny w sprawie o Słucczyznę.

Sapiehowie triumfowali. Karol Stanisław Radziwiłł uzyskał co prawda od króla a zarazem swojego wuja Jana III Sobieskiego list zaręczny, grożący hetmanowi wielkiemu litewskiemu utratą 10 tysięcy kop groszy litewskich w razie nieustąpienia z majątków dziedzicznych księcia, ale nie sposób było to wyegzekwować. Pozycja Sapiehów na Litwie była dominująca, gdyż zajmowali większość kluczowych urzędów: Benedykt Paweł był podskarbim wielkim litewskim, a Kazimierz Jan był hetmanem wielkim litewskim oraz wojewodą wileńskim. Po objęciu kluczowych stanowisk ministerialnych Sapiehowie nie tylko przestali polegać na królewskiej przychylności, lecz także przeszli do ostrej opozycji wobec władcy. Dysponowali realną władzą: wojskiem i skarbem litewskim, a przez to nie mieli żadnych przeszkód w działaniu.

Sapiehowie jednak by legitymizować w pełni swoje poczynania, zawarli układ z Karolem Filipem neuburskim jako naturalnym opiekunem swej córki Elżbiety Augusty, prawnej dziedziczki dóbr neuburskich. Porozumienie zawarta między nimi i podpisane w Warszawie 30 lipca 1697 r. oddawało pod opiekę majątki po Radziwiłłównie hetmanowi wielkiemu litewskiemu Kazimierzowi Janowi Sapieże. W zamian za opiekę miał otrzymać Sapieha rocznie sumę 40 tysięcy złotych, zabezpieczoną na oddanych mu w zastaw (do czasu pełnoletności Elżbiety Augusty) dobrach Zabłudów, Kiejdany, Zblany i Dubinki. Umowa ta została potwierdzona przez Augusta II Mocnego 3 listopada 1699 r. w Warszawie. W tej sytuacji Sapiehowie stali się całkowicie bezkarni i mogli bez większych przeszkód okradać dobra należące do Elżbiety Augusty.

Sytuacja uległa nagłej zmianie po bitwie pod Olkienikami 18 listopada 1700 r. Był to kulminacyjny punkt zbrojnego wystąpienia litewskich rodów magnackich: Wiśniowieckich, Radziwiłłów, Paców i Ogińskich opierających się na średniej i drobnej szlachcie, przeciwko dominującej na Litwie pozycji rodu Sapiehów. Złamano potęgę rodu Sapiehów. Już w niecały miesiąc po tej bitwie ekonomowie dóbr Elżbiety Augusty: Stanisław Niezabitowski i stolnik chełmski Bogusław Sienicki, zaprzysięgli wierność Stanisławowi Karolowi Radziwiłłowi.

Dobra neuburskie znalazły się w centrum III wojny północnej. Były najeżdżane przez wojska szwedzkie, rosyjskie, polskie i wreszcie prywatne Sapiehów, którzy wykorzystywali zamieszanie w Koronie i na Litwie by odzyskać swoją dawną pozycję. W tej sytuacji książęta neuburscy nie byli w stanie w realny sposób zarządzać swoimi dobrami na Litwie ani tym bardziej czerpać z nich korzyści finansowych. W tej sytuacji 1 lipca 1714 r. w Dreźnie zawarto układ między Karolem Filipem i Elżbietą Augustą z jednej, a Augustem II Mocnym z drugiej strony. Wettyn, w zamian za sumę 200 tysięcy zł reńskich, otrzymał w zastaw dobra neuburskie na trzy lata. Z prowentów dostawał 10% od pożyczonej sumy, zaś nadwyżkę miał oddawać księciu neuburskiemu, odbijając jednak z intraty sumę przeznaczoną na ulepszenie inwentarza, utrzymanie dóbr i włości. Opłaty na wojsko królewskie, zapewniające obronę tych majątków, wyłączano z rachunków ekonomicznych, a zatem król polski nie był nimi obciążony. Specjalnym uniwersałem 8 sierpnia 1714 r. Karol Filip ogłosił, że dobra swojej córki Elżbiety Augusty oddaje w posesję Augustowi II Mocnemu.

Tymczasem do walki o dobra neuburskie na powrót przystąpili Sapiehowie. W maju 1714 r. stolnik litewski Jerzy Stanisław i jego brat marszałek wielki litewski Aleksander Paweł, upomnieli się o swoje prawa do tych majętności. Powołali się na rzekomo zawarty traktat z królem pruskim Fryderykiem III, sukcesorem Ludwika margrabiego brandenburskiego i Ludwiki Karoliny Radziwiłłówny, w którym za sumę 590 tysięcy czerwonych zł scedował on na Sapiehów wszystkie dobra. Jednocześnie zawarli układ z kasztelanem wileńskim Ludwikiem Konstantym Pociejem, któremu ofiarowali trzecią część owej sumy 196 666 czerwonych zł, oraz trzecią część tych dóbr, w zamian za popieranie ich interesów. Uczynili go tym samym stroną materialnie zainteresowaną w tej sprawie. Zgodnie z tym porozumieniem Jerzy Stanisław Sapieha otrzymać miał księstwo słuckie, przynoszące roczny dochód w kwocie 48 tysięcy zł, Ludwik Konstanty Pociej księstwo kopylskie, przynoszące rocznie 45 tysięcy, natomiast Aleksander Paweł Sapieha księstwo birżańskie, dające 62 tysięcy rocznego dochodu. Osobno Dubinki przyznano Pociejowi.

Ostatecznie konstytucją Sejmu Niemego z 1 lutego 1717 r. dobra neuburskie uznane zostały za ziemskie i przyznane Elżbiecie Auguście.

Mimo tego Sapiehowie wraz z Pociejem w dalszym ciągu dążyli do przejęcie dóbr neuburskich. Wspólne zaprotestowali 29 lipca 1717 r. przeciwko małżeństwu Elżbiety Augusty z Józefem Karolem Wittelsbachem z Sulzbach, które zawarto 2 maja 1717 r. w Innsbrucku. Córce Radziwiłłówny zarzucono przede wszystkim zawarcie małżeństwa bez zgody i porozumienia się z bliskimi krewnymi (tj. Sapiehami) oraz to, że mężem jej został książę nie posiadający polskiego indygenatu. Tym samym Elżbieta Augusta naruszyła art. 9 rozdz. 5 trzeciego statutu litewskiego o wdowach i pannach, które wychodzą za cudzoziemca bez indygenatu oraz konstytucje sejmowe z 1589, 1601, 1607, 1633, 1641 i 1669 r. W rezultacie tego postępku utraciła prawa do dóbr po swej matce. Tym samym majątek jej przeszedł na Sapiehów jako najbliższych krewnych, jedynych spadkobierców po Hlebowiczach, a więc i po Radziwiłłach birżańskich.

Argumentacja była nie do podważenia, a Jerzy Stanisław i Aleksander Paweł Sapiehowie oraz Pociej wykazywali żelazną determinację w każdym kroku. Wkrótce też udało się im uzyskać pierwszy z licznego ciągu dekretów kontumacyjnych w trybunale wileńskim (2 czerwca 1719 r.). Oprócz wymienionej trójki w proces zaangażowała się również Katarzyna Scholastyka z Sapiehów Branicka, siostra obu Sapiehów oraz żona wojewody podlaskiego Stefana Mikołaja Branickiego. Mimo iż wkrótce Sapiehowie załatwili nawet banicję wieczną i infamię dla Sulzbachów, nie posunęli jednak spraw naprzód. Proces trwał całe dziesięciolecie. Jerzy Stanisław był przez pewien czas marszałkiem trybunału wileńskiego, a więc sędzią i stroną jednocześnie. Tym łatwiej było mu uzyskiwać potrzebne wyroki.

Oprócz Sapiehów i Pocieja do majątku Elżbiety Augusty pretendowali oczywiście Radziwiłłowie nieświescy, ale również Braniccy, potomkowie Katarzyny Scholastyki z Sapiehów Branickiej, Mniszchowie i Herbowscy Zarankowie po Chodkiewiczach, Lubomirscy i Tarłowie po swych żonach Sapieżankach i wielu innych. W zależności od sytuacji stawali oni bądź w jednolitym froncie przeciwko Sulzbachom, bądź procesowali się między sobą.

Dobra neuburskie były cały czas w zastawie Augusta II Mocnego, który w 1724 r. oddał je w administrację podskarbiemu litewskiemu Stanisławowi Poniatowskiemu, i marszałkowi powiatu mozyrskiego Antoniemu Oskierce. Wittelsbachowie nie kwapili się ze spłatą zastawu, wynoszącą 200 tysięcy zł reńskich. Powoli na arenę zaczęło już wkraczać kolejne pokolenie Sapiehów i Radziwiłłów. W 1719 r. zmarł kanclerz wielki litewski Karol Stanisław. Proces ujęła w swoje ręce jego żona Anna Katarzyna z Sanguszków Radziwiłłowa, w imieniu małoletnich synów Michała Kazimierza zwanego Rybeńko i Hieronima Floriana. Starzejący się stolnik litewski Jerzy Stanisław Sapieha, scedował swoje prawa na syna Antoniego Kazimierza, starostę mereckiego. Toż samo zrobił jego brat marszałek wielki litewski Aleksander Paweł, przekazując swoje prawa synom Kazimierzowi Leonowi, Józefowi Stanisławowi i Michałowi Antoniemu.

Anna Katarzyna z Sanguszków Radziwiłłowa

Sapiehowie, dążąc do ostatecznego sfinalizowania sprawy, posiadając wyroki sądowe przyznające im dobra neuburskie, za pośrednictwem hetmana wielkiego litewskiego Ludwika Konstantego Pocieja rozpoczęli rokowania z królem Augustem II Mocnym o spłatę zastawu. 7 września 1729 r. w Grodnie komisarze królewscy doszli do porozumienia z Pociejem, wyznaczając termin i miejsce spłaty na dzień św. Jana, czyli 24 czerwca 1730 r. Sapiehowie zobowiązali się również spłacić z sześcioletniej służby administratorów tych dóbr: Stanisława Poniatowskiego i Antoniego Oskierkę. Jednak sprawa nie doczekała się szczęśliwego dla nich końca. 3 stycznia 1730 r. zmarł Ludwik Konstanty Pociej i August II Mocny wycofał się z bezpośrednich rokowań z Sapiehami. Prawdopodobnie powodem tego stanu rzeczy była niechęć króla do Sapiehów jako sprzymierzeńców szwedzkich z okresu III wojny północnej. Ten obrót układu sił wśród zainteresowanych nie zraził Sapiehów do kontynuowania procesu z Sulzbachami, chociaż mocno osłabił ich pozycje. Gdy wydawało się, że już nikt nie odbierze im litewskich dóbr neuburskich, pojawiła się w sporze Anna Katarzyna z Sanguszków Radziwiłłowa, wdowa po kanclerzu wielkim litewskim Karolu Stanisławie, z nowymi niezwykle silnymi argumentami. Wpadła na bardzo prosty sposób, by wejść w posiadanie majątków neuburskich. Rozpoczęła pertraktacje z Karolem III Filipem, by jedną ze swych wnuczek wydał za jej młodszego syna Hieronima Floriana. Do Manheimu został wysłany w poselstwie Jan Antoni Czarnecki, który w stosunkowo krótkim czasie doprowadził do porozumienia w sprawie związku małżeńskiego.

Elżbieta Augusta z małżeństwa z Józefem Karolem miała córki: Elżbietę Marię Augustę, od 1742 r. żonę Karola IV Teodora elektora Palatynatu Reńskiego, Marię Annę, od 1742 r. żonę Klemensa Franciszka księcia bawarskiego oraz Marię Franciszkę Dorotę.

Maria Franciszka Dorota Wittelsbach

8 marca 1730 r.  wyznaczył elektor do rokowań z Radziwiłłami de Bekiersa. 19 października 1730 r. podpisano w Grodnie intercyzę ślubną. Ustalała ona przede wszystkim sprawę posagu. Obie strony zobowiązywały się do wyznaczenia po dwóch komisarzy, aby oszacowali dobra neuburskie i podzielili je na trzy części. Dwie z tych części miały się stać posagiem dwóch starszych księżniczek Sulzbach, natomiast trzecia przeznaczona została jako wiano dla najmłodszej Marii Franciszki Doroty, przyszłej żony Hieronima Floriana. Intercyza zawierała klauzulę, że gdyby najmłodsza córka Sulzbachów zmarła przed ślubem, wtedy 1/3 dóbr neuburskich aktem donacji zostałaby przekazana Radziwiłłom. Z prowentów przez lat osiem byłaby spłacana suma zastawna 300 tys. zł reńskich. Po ślubie małżonkowie zapisaliby sobie wzajemnie dożywocie na tych dobrach, a Hieronim Florian miał postarać się o wybudowanie żonie pałacu stosownego do jej pozycji i wypłacać jej rocznie 40 tys. zip. Jego starszy brat Michał Kazimierz zwany Rybeńko winien się urzędowo zrzec wszelkich pretensji do tych dóbr na rzecz Hieronima Floriana i Marii Franciszki Doroty. Ponadto intercyza wyznaczała opiekunów Hieronima Floriana i dóbr neuburskich w osobach jego brata Michała Kazimierza zwanego Rybeńko i kanclerza wielkiego litewskiego i generalnego regimentarza wojsk litewskich Michała Serwacego księcia Wiśniowieckiego, bez pretensji jednak z ich strony do należnego im zgodnie ze statutem litewskim opiekuńskiego grosza. Ponadto Maria Franciszka Dorota dostawała swą część z dóbr elektorskich tj. 83 333 zł reńskie i ok. 60 tys. zł reńskich w klejnotach po matce.

Intercyza przewidywała, że jeżeli małżeństwo nie doczeka się dzieci ta część posagu powróci w ręce najbliższych krewnych (tj. sióstr Marii Franciszki Doroty). Po podpisaniu intercyzy Hieronim Florian został uprawniony do dóbr oddanych w zastaw. Dodatkowym zabezpieczeniem intercyzy było zobowiązanie obu stron do jej pełnej realizacji — w przeciwnym razie groziła kara miliona talarów.

Jednocześnie Radziwiłłom udało się porozumieć z Augustem II Mocnym, okupując go sumą 200 tys. zł reńskich z zastawu dóbr neuburskich.

Intercyza ślubna została oficjalnie aprobowana przez księcia Palatynatu na Sulzbach Teodora Eustachego, ojca zmarłego wcześniej Józefa Karola, 7 marca 1731 r. oraz przez elektora Palatynatu Reńskiego Karola III Filipa, we Wrocławiu 6 kwietnia tego samego roku. Bieg wydarzeń uległ znacznemu przyspieszeniu.

Hieronim Florian Radziwiłł

21 grudnia 1730 r. August II Mocny polecił swoim administratorom – Stanisławowi Poniatowskiemu i Antoniemu Oskierce – przekazać dobra neuburskie Hieronimowi Florianowi. W połowie lutego następnego roku Hieronim Florian wydał uniwersały, ordynując zaufanych sobie ludzi do przejmowania kolejnych części dóbr.

27 lutego księżna kanclerzyna Anna Katarzyna z Sanguszków Radziwiłłowa zorganizowała uroczysty wjazd do miasta Słucka wraz ze swym młodszym synem, który przebywał w swoich nowych włościach aż do Zielonych Świątek. Mimo takiego obrotu wydarzeń Sapiehowie nadal nie ustawali w swych zabiegach. W marcu, wraz z innymi pretendentami do Słucczyzny, zaprotestowali w grodzie warszawskim, oskarżając Radziwiłłów Michała Kazimierza Rybeńko i Hieronima Floriana o nieprawny zajazd należnych im włości. Wkrótce też Sapiehowie uzyskali nawet na Annie Katarzynie z Sanguszków Radziwiłłowej dwie kondemnaty. Pisał co prawda August II Mocny do marszałka Trybunału Głównego Wielkiego Księstwa Litewskiego Michała Eperyaszego, aby wszelkie pretensje różnych pretendentów do dóbr słuckich wstrzymywał i nie akceptował ich, ale sytuacja była wciąż niejasna.

Potrzeba uspokojenia sytuacji na Litwie wymagała zawarcia porozumienia między dwoma skonfliktowanymi rodami magnackimi. Po rozmowach z arcybiskupem gnieźnieńskim i prymasem Polski Teodorem Andrzejem Potockim i innymi wpływowymi senatorami, wyznaczony został przez króla termin mediacji na dzień 8 marca 1732 r. w Warszawie. Poprzedziły ją intrygi trybunalskie. Obie strony użyły wszelkich metod w celu zjednania sobie deputatów na przyszły trybunał litewski. Obawiano się podwójnych sejmików. Rzeczywiście, sejmiki gromniczne, na których zwykle obierano deputatów, przebiegły bardzo burzliwie. Grodzieński i brzeski zerwano jeszcze przed obiorem marszałków. W Grodnie doszedł jednak do skutku sejmik gospodarski, z którego posłowie do króla mieli upraszać o to, aby donatariuszy w dobrach neuburskich pozostawić przy dawnych prawach i przywilejach „bez wszelkiej przez następującą komisję odmiany”. Szlachta obawiała się postanowień komisji warszawskiej, a Sapiehowie i Radziwiłłowie nie bardzo wierzyli, żeby owa komisja cokolwiek załatwiła.

Ostatecznie komisja rozpoczęła obrady 8 marca 1732 r. na zamku warszawskim, pod przewodnictwem prymasa Teodora Andrzeja Potockiego. Konferencje o gwałtownym przebiegu trwały prawie miesiąc. Wreszcie 5 kwietnia podpisano ugodę, w której Sapiehowie wyrzekli się pretensji do dóbr neuburskich za sumę 2 milionów zł, płatną w dwóch ratach w ciągu dwóch lat.

Tego samego dnia Hieronim Florian Radziwiłł układ ze spadkobiercami Katarzyny Scholastyki z Sapiehów Branickiej, zgodnie z którym syn jej Jan Klemens Branicki i jego dwie siostry, Urszula z Branickich Lubomirska i Konstancja z Branickich Siedlnicka, mieli otrzymać 400.000 zł., a trzecia siostra Elżbieta z Branickich Tarłowa zrzekała się roszczeń swoich za 133.333 zł. Taką samą sumę otrzymywała czwarta Branicka – Krystyna zamężna z Józefem Franciszkiem Sapiehą, podskarbim litewskim.

Zawarte porozumienie uchroniło Litwę przed groźbą wybuchu zamieszek i wojny domowej. W zasadzie kończył się kilkudziesięcioletni spór o dobra neuburskie. Wszystkie dalsze perturbacje związane ze spłaceniem zadeklarowanych dwóch milionów i procesami z dalszymi pretendentami nie przybierały już ostrych form.

Porozumienie z Sapiehami stworzyło zupełnie nową sytuację. Dlatego też zaistniała potrzeba odnowienia intercyzy z Wittelsbachem. Powtórny traktat podpisano 22 września 1732 r. w Warszawie. Karol III Filip pozwolił z dwóch części starszych sióstr Marii Franciszki Doroty brać prowenty na spłatę długu sapieżyńskiego, ale nie uznał sumy 180 tysięcy zł, jaką Radziwiłłowie musieli zapłacić marszałkowi wielkiemu koronnemu Józefowi Wandalinowi Mniszchowi za jego pretensje do dóbr. Na trzy lata przed dopełnieniem ślubu miała być zakończona taksacja posiadłości. Radziwiłłowie przyrzekli nie posługiwać się skryptem Bogusława Radziwiłła, aż do czasu wyliczenia sum posagowych starszym księżniczkom.

23 kwietnia 1733 r. na zjeździe w Mielniku przed sejmem konwokacyjnym Anna Katarzyna z Sanguszków Radziwiłłowa uroczyście przekazała pieniądze Sapiehom. Natomiast spłata reszty pieniędzy znacznie się przeciągała. Doszły do tego procesy z Antonim Aleksandrem Pociejem, strażnikiem litewskim, spadkobiercą Ludwika Konstantego, domagającym się o trzecią część sumy przyznanej Sapiehom. Ostatecznie jego prawa zostały uznane i Sapiehowie przelali sumę 200 tys. zł na strażnika litewskiego 29 sierpnia 1739 r., co potwierdził on 3 września tego roku. Trwały również rozliczenia z innymi mandatariuszami mediacji warszawskiej. 26 listopada 1738 r. Radziwiłłowie rozliczyli się z Urszulą z Branickich Lubomirską. 20 września 1740 r. spłacono Potockich. 22 grudnia 1740 r. w Pratolinie Anna Katarzyna z Sanguszków Radziwiłłowa podpisała umowę z Michałem Antonim Sapiehą co do ostatecznej spłaty długu. Całkowicie spłacono Sapiehów 1 marca 1741 r. w Nowogródku.

Nieco inaczej sytuacja układała się między Radziwiłłami a Wittelsbachami. Zgodnie z intercyzą ślubną zbliżał się termin zawarcia związku małżeńskiego Hieronima Floriana i Marii Franciszki Doroty. Mogilnicki, miecznik chełmski, wysłany z misją do Manheim, powrócił w styczniu 1738 r. do Polski. Już wcześniej, bo 21 listopada 1737 r., napisał elektor do Radziwiłłowej, że „Franciszka dla młodości wieku i praw duchowych za księcia Hieronima teraz wydana być nie może i trzeba to dalszemu czasowi zostawić”. Stwierdzenie takie nie było chyba efektem dyplomacji Mogilnickiego, ale osobistej wizyty Hieronima Floriana Radziwiłła w Manheim. Elektorowi najwyraźniej nie odpowiadały pewne osobiste cechy księcia, które w późniejszych latach stały się w Rzeczypospolitej przedmiotem powszechnych komentarzy.

List elektora potraktowali Radziwiłłowie jako zerwanie intercyzy ślubnej.

Rokowania ciągnęły się jeszcze kilka następnych lat, a w ich trakcie niespodziewanie pretensje do dóbr neuburskich zgłosił król pruski Fryderyk II. Za pośrednictwem swego rezydenta Karla Friedricha Hoffmanna, 22 lutego 1743 r. złożył na ręce arcybiskupa gnieźnieńskiego i prymasa Polski Krzysztofa Antoniego Szembeka stosowny manifest. Inicjatywa ze strony Prus wywołała duże zaniepokojenie, gdyż obawiano się nawet zbrojnej interwencji Hohenzollerna. Roszczenia pruskie, jak powszechnie uważano, były zupełnie bezpodstawne, a tym bardziej pretensje finansowe, znacznie wygórowane, tak że nie mogłyby być zaspokojone nie tylko przez Radziwiłłów, ale i przez całą Rzeczpospolitą. Owe sumy stanowiły zapewne wybieg taktyczny, m.in. umacniający pozycję króla pruskiego w późniejszych rokowaniach. Fryderyk II porozumiał się już wkrótce z Wittelsbachami. 8 lipca 1743 r. podpisano układ w Berlinie, na mocy którego Hohenzollern za 150 tys. zł reńskich zrzekł się pretensji do dóbr neuburskich. Zachował przy tym Sereje i Taurogi, przejęte znacznie wcześniej. Przy okazji zobowiązał się przekazać Radziwiłłom archiwum Sobieskich, przejęte w Oławie podczas wojny śląskiej.

Ostateczną umowę między Radziwiłłami a Wittelsbachami podpisano w Berlinie 10 grudnia 1743 r. W maju 1745 r. dokument rezygnacyjny Sulzbachów został podany do akt trybunału litewskiego. Dopiero jednak we wrześniu 1749 r. Radziwiłłowie spłacili roszczenia Sulzbachów (w wysokości 150 tys. zł reńskich). Ostateczna ratyfikacja, połączona ze zrzeczeniem się pretensji do dóbr neuburskich, nastąpiła 19 czerwca 1751 r.

Od tej chwili Hieronim Florian Radziwiłł był już panem i dziedzicem dóbr po kalwińskiej linii Radziwiłłów na Birżach i Dubinkach. Jednak nie nacieszył się nimi zbyt długo, gdyż 17 maja 1760 r. zmarł w Białej Podlaskiej. Całość majątku przejął po nim jego brat Michał Kazimierz Radziwiłł „Rybeńko”.

Michał Kazimierz Radziwiłł „Rybeńko”

BIBLIOGRAFIA:

1. Antoni Zygmunt Helcel, O dwukrotnem zamęzciu xiężniczki Ludwiki Karoliny Radziwiłłównej i wynikłych ztąd w Polsce zamieszkach: przyczynek do dziejów panowania Jana III, Kraków 1857,

2. Aleksandra Skrzypietz, Królewscy synowie – Jakub, Aleksander i Konstanty Sobiescy, Katowice 2011,

3. Jerzy Lesiński, Spory o dobra neuburskie, w: Miscellanea Historico-Archivistica, t. VI, Warszawa 1996,

4. Teresa Zielińska, Magnateria polska epoki saskiej, Wrocław 1977

5. Józef Feldman, Polska w dobie wielkiej wojny północnej 1704-1709, Kraków 1925,

6. Adam Perłakowski, Kariera i upadek królewskiego faworyta. Aleksander Józef Sułkowski w latach 1695-1738, Kraków 2013,

7. Mirosław Nagielski, Poczet Hetmanów Rzeczypospolitej Hetmani litewscy, Edinburgh 1980,

8. Mariusz Kowalski, Księstwa Rzeczpospolitej: państwo magnackie jako region polityczny, Warszawa 2013,

9. Juliusz A. Chrościcki, Pompa funebris: z dziejów kultury staropolskiej, Warszawa, 1974,

10. Jacek Staszewski, „Jak Polskę przemienić w kraj kwitnący …”: szkice i studia z czasów saskich, Olsztyn 1997,

11. Jacek Staszewski, August II Mocny, Wrocław 1998,

12. Jacek Staszewski, August III Sas, Wrocław 1989,

13. Jacek Staszewski, O miejsce w Europie. Stosunki Polski i Saksonii z Francją na przełomie XVII i XVIII wieku, Warszawa 1973.

14. pod red. Bożeny Mazurkowej, Codzienność i niecodzienność oświeconych. Cz. 2: W rezydencji, w podróży i na scenie publicznej, Katowice 2013.

💛 Wesprzyj naszą pracę, klikając w link:

https://suppi.pl/speculumeuropae

💛 Wpłat można też dokonywać na numer konta:

09 1460 1181 2025 0084 5728 0002

Jeśli znasz jakieś ciekawe fakty na ten temat, podziel się nimi w komentarzu.
Będziemy wdzięczni za każdą informację!