Polityczne następstwa bitwy pod Legnicą

Nie ma potrzeby szczegółowego opisywania przebiegu bitwy pod Legnicą ani poprzedzającej ją wyprawy mongolskiej przez ziemie polskie. Dzięki szczegółowej i pod wieloma względami unikatowej relacji Jana Długosza wydarzenia te stały się przedmiotem wieloletnich polemik w polskiej historiografii. Dyskusja ta doprowadziła do powstania dwóch skrajnych stanowisk: jedno przypisuje polskiemu kronikarzowi dużą wiarygodność nawet w najdrobniejszych szczegółach, drugie interpretuje jego opis jako „mit legnicki”. W przypadku śmierci chrześcijańskiego księcia z ręki poganina pojawienie się legendy lub mitu było naturalnym przejawem średniowiecznego myślenia. Dlatego też próba odróżnienia rzeczywistości od mitu w relacji Jana Długosza — w dużej mierze anachroniczna — prawdopodobnie nigdy nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.

Równie daremne mogą wydawać się próby dociekania przyczyn upadku Henryka II Pobożnego i jego „monarchii” na polu bitwy pod Legnicą. Ze słabo zachowanych i niejednoznacznych źródeł można jednak wnioskować, że obrona ziem polskich przed atakiem wroga zewnętrznego funkcjonowała dość niezawodnie, w granicach ówczesnych możliwości. Na czele obrony przed pierwszymi atakami mongolskimi stanął wojewoda krakowski Włodzimierz, który zginął w bitwie pod Chmielnikiem 19 marca 1241 r. Bolesław V Wstydliwy, według Jana Długosza przebywający już wówczas w Krakowie, nie brał udziału w obronie kraju — opuścił go wraz z żoną i matką, udając się do teścia na Węgry. Tam jednak sytuacja również była trudna, więc Bolesław wraz z rodziną schronił się na Morawach, w jednym z klasztorów cysterskich.

Kolejną bitwą „przedlegnicką” — o ile rzeczywiście do niej doszło — była obrona Raciborza i Opola, prowadzona przez księcia opolsko‑raciborskiego Mieszka II Otyłego oraz Bolesława Dypoldowica zwanego Szepiołką. Obaj zostali pokonani, po czym udali się na dwór Henryka II Pobożnego w Legnicy, gdzie pod jego dowództwem formowano armię. O ile udział Bolesława wynikał z tradycyjnej lojalności Dypoldowiców wobec Piastów śląskich, o tyle obecność Mieszka II Otyłego u boku Henryka II jest bardziej zaskakująca. Choć prowadził on politykę niezależną od księcia śląskiego, wsparł swojego krewnego w krytycznym momencie. Z drugiej strony walka z poganami była obowiązkiem każdego chrześcijańskiego księcia, więc w takich sytuacjach — podobnie jak podczas wypraw przeciw Prusom — Piastowie potrafili działać jednomyślnie, odkładając na bok osobiste spory i różnice polityczne.

Relacja Jana Długosza dowodzi dość dobrego przygotowania książąt i możnowładców piastowskich na ewentualny najazd wojsk mongolskich, które przechytrzyły przeciwników wyrafinowaną strategią i technikami walki. Niemniej jednak prawdopodobnie nigdy nie znajdziemy odpowiedzi na pytanie, czy mobilizacja ta odpowiadała rzeczywistości, czy raczej „mitowi legnickiemu”, zakorzenionemu w tradycji historycznej właśnie dzięki Rocznikom Jana Długosza.

Podobnie trudno jednoznacznie ocenić konsekwencje śmierci Henryka II Pobożnego w bitwie pod Legnicą. Z jednej strony oznaczała ona niemal natychmiastową utratę Krakowa na rzecz Konrada I mazowieckiego oraz stopniową utratę części ziem Wielkopolski. Z drugiej jednak tendencje dezintegracyjne ujawniały się już za życia księcia śląskiego. Istotną przeszkodą w utrzymaniu jedności jego posiadłości była niepełnoletność i duża liczba synów, co można uznać za główną przyczynę rozpadu „Monarchii Henryków”.

Według anonimowego hagiografa, po śmierci Henryka II Pobożnego księżna Anna Przemyślidka przejęła władzę na okres jednego roku. Choć autentyczność tej wzmianki budzi pewne wątpliwości, potwierdza ją pierwszy samodzielny dokument Bolesława II Łysego (Rogatki) z początku 1242 r. Najprawdopodobniej jednak książę przejął rządy natychmiast po śmierci ojca, ponieważ ambitny książę mazowiecki szybko zgłosił roszczenia do Krakowa.

Gdy najstarszy syn Anny walczył w Małopolsce, sama księżna sprawowała rządy jako regentka na Śląsku. To właśnie ta sytuacja może tłumaczyć późniejszą tradycję o jej „rocznych rządach”, utrwaloną w przekazie hagiograficznym.

Anonimowa kronika śląska Kronika Polska i Rocznik kapituły krakowskiej jedynie lakonicznie stwierdzają, że książęta śląscy utracili Kraków, który został zajęty przez Konrada I mazowieckiego, ale późnośredniowieczna tradycja, prawdopodobnie oparta na niezachowanej kronice, odnotowała w Annales Silesiaci compilati, że ​​małopolska szlachta (milites Cracovienses) powierzyła władzę, pomimo młodego wieku, księciu Bolesławowi II Łysemu:

„Post obitum vero ducis Heinrici a paganis occisi milites Cracouienses Boleslao filio ducis Heinrici licet iuueni commendaverunt”

Książę mazowiecki oczywiście nie mógł się z tym pogodzić, więc przeniósł się do Małopolski i zajął Kraków. Jednak średniowieczni kronikarze różnią się w chronologii wydarzeń, dlatego nie jest jasne, czy Konrad I mazowiecki zdobył Kraków zajęty przez Bolesława II Łysego, czy tylko przez śląski garnizon. Tytuł księcia krakowskiego był używany przez księcia mazowieckiego od lipca 1241 r., kiedy to pojawia się jako świadek w sporze, który miał miejsce w Cracovii, cum castrum in Cracovia aedificabatur post occisionem ducis H(enrici) filii prioris H(enrici). Jeśli ktokolwiek miał jeszcze wątpliwości co do dalszego rozwoju sytuacji, los Krakowa i Małopolski został ostatecznie przesądzony w drugiej połowie roku. Padła wtedy ostatnia podpora śląskich rządów w Małopolsce – zamek w Skale, którego bronił wojewoda krakowski Klement z Ruszczy, osobiście mianowany przez Bolesława II Łysego.

Profesor Gerard Labuda uważa, że ​​zamek w Skale został zdobyty właśnie podczas pierwszej wyprawy Konrada I mazowieckiego, ale wówczas słowa Jana Długosza, że ​​wojska mazowieckie ominęły wspomniany zamek i skierowały się prosto na Kraków (Cunradus vero ommissa castri Skala expugnacione, castrum in Cracovia edificat…), nie miałyby sensu. Według kroniki, Bolesław II Łysy wycofał się, gdy nie udało mu się odbić zamku krakowskiego, pozostawiając jedynie załogę na zamku w Skale.

Rządy księcia mazowieckiego, który uwięził swoich przeciwników politycznych, nie spotkały się z początkowo przychylnym przyjęciem małopolskiego możnowładztwa, które po pewnym czasie zaczęło szukać innego odpowiedniego kandydata na tron ​​krakowski. Nie pamiętało jednak o księciu śląskim, który w jego oczach nie zdołał obronić Krakowa przed wojskami mazowieckimi. Opozycja możnowładcza wezwała więc Bolesława V Wstydliwego, który wciąż przebywał za granicą i ukrywał się przed niebezpieczeństwem ze strony Mongołów. Bunt przeciwko rządom Piasta mazowieckiego poparł również biskup krakowski, który wyklął księcia Konrada I za zniszczenie dóbr biskupich. Na czele opozycji stanął wojewoda krakowski Klemens z Ruszczy, były stronnik Bolesława II Łysego, dzięki któremu zorganizowano armię i sprowadzono do kraju Bolesława V Wstydliwego. Bitwa pod Suchodołem z dnia 25 maja 1243 r. zadecydowała o zakończeniu panowania księcia mazowieckiego w Małopolsce i wstąpieniu Bolesława V Wstydliwego na tron ​​krakowski. Po stronie księcia mazowieckiego walczył jego syn Kazimierz, zięć Mieszko II Otyły oraz dwóch książąt ruskich, braci Daniel i Wasylko. Książę wielkopolski Przemysł I wysłał podobno jedynie swoje posiłki na pomoc Konradowi, sam zaś pozostał w domu.

Według profesora Dariusza Dąbrowskiego, w bitwie pod Suchodołem Rurykowicze jeszcze nie wsparli Konrada I mazowieckiego, gdyż z ich punktu widzenia wzmocnienie pozycji Konrada I nie było na rękę dla państwa halickiego korzystne. W opinii Bronisława Nowackiego, pod Suchodołem nie był też osobiście obecny Przemysł I, choć prawdopodobny jest udział wielkopolskiego rycerstwa, co mogło być rewanżem za pomoc mazowiecko-kujawską w odzyskaniu w 1243 r. z rąk księcia gdańskiego Świętopełka II Wielkiego kasztelanii nakielskiej. Zdaniem wspomnianego historyka, mało jest też prawdopodobne, aby w tym roku Przemysł I wchodził bezpośrednio w koalicję z udziałem księcia opolskiego, którego rodzina zajmowała część ziemi wielkopolskiej — Kalisz i Rudę.

Jan Długosz wspomniał o pomocy udzielonej Konradowi I mazowieckiemu przez Litwinów i Jaćwingów, jednak inne źródła o tym nie wspominają, a zdaniem profesora Jana Powierskiego, Litwini w tym okresie najeżdżali ziemie ruskich sprzymierzeńców Konrada, współpracowali też z Prusami i księciem pomorskim Świętopełkiem II Wielkim przeciwko Zakonowi Krzyżackiemu. Przekaz Jana Długosza przez niektórych badaczy uważany jest jednak za wiarygodny, ponieważ miał opierać się na zaginionej kronice.

Książę śląski Bolesław II Łysy również nie brał udziału w bitwie i nie udzielił pomocy żadnej ze stron walczących, najwyraźniej zajęty swoimi sprawami, a zwłaszcza wielkopolskimi.

W Wielkopolsce wkrótce po śmierci Henryka II Pobożnego, zaczęły dominować głosy przeciwne rządom księcia śląskiego. Przyczyną miała być arogancja Bolesława II Łysego i faworyzowanie Niemców nad miejscowym możnowładztwem. W rzeczywistości swoje żądania wysunęli synowie Władysława Odonica, Przemysł I i Bolesław Pobożny, wspierani przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Pełkę (Fulka). Obaj książęta nagradzali konkretnych wielkopolskich możnych, którzy przechodzili na ich stronę, m.in. potwierdzając ich posiadłości. W latach 1241-1244 książęta śląscy stopniowo tracili zamki położone w południowej i południowo-zachodniej części Wielkopolski: Przemęt, Krzywin, Kościan, Starogród, Zbąszyn, Santok i Kalisz. Średniowieczna historiografia łączy wojska księcia wielkopolskiego z zajęciem tego ostatniego zamku w 1244 r. dzięki małżeństwu siostry Bolesława II Łysego z Przemysłem I. Przekazanie zamków Santok, Międzyrzecz i Zbąszyń w ręce śląskie, jak się później okazało, tylko na pewien czas, w 1246 r., mogło również świadczyć o zawartym rozejmie. Pokój prawdopodobnie nie trwał długo, gdyż pod koniec tego samego roku kasztelan zbąszyński pojawił się w otoczeniu księcia wielkopolskiego. W następnym roku nastąpiło oblężenie Santoka przez księcia pomorskiego Barnima I Dobrego. Przemysł I pospieszył z pomocą stawiającej opór załodze zamku, choć, jak odnotował kronikarz, zamek nie znajdował się we władaniu księcia wielkopolskiego. Po pewnym czasie przybył Bolesław II Łysy z wojskiem, co zmusiło Barnima I Dobrego do odstąpienia od oblężenia. To doświadczenie prawdopodobnie przekonało księcia śląskiego, że nie jest w stanie samodzielnie obronić granicznej twierdzy Santok, którą dobrowolnie sprzedał Przemysłowi I. Prawdziwym powodem mogły być jednak problemy z młodszymi braćmi na Śląsku, którzy całą uwagę księcia skupiali na sprawach wewnętrznych. Pomimo tych wszystkich strat, Bolesław II Łysy wciąż miał poparcie wśród możnowładztwa wielkopolskiego i dopiero ostra interwencja księcia Przemysła przeciwko kasztelanowi poznańskiemu Tomaszowi, jego synowi podczaszemu Tomisławowi i pewnemu dworzaninowi Sędziwojowi, których uwięził na zamku gnieźnieńskim w 1248 r., położyła definitywny kres panowaniu Piastrów śląskich w Wielkopolsce.

Rocznik kapituły poznańskiej odnotował to tak:

„Premisl dux Polonie comitem Thomam castellanum Poznaniensem et Thomislaum filium suum seu eius pincernam captivavit et in vinculis in Gnezden detinuit arte custodie mancipatos.”

Natomiast Kronika wielkopolska dostarcza nam dodatkowych informacji:

„Przemisl dux Polonie Thomam castellanum Poznaniensem et Thomislaum ac Sandziuogium filium eius pincernam de cognacione Nalancz captivavit et vinculis ferrreis constrictos in Gneznensi castro carcerali custodie deputavit. Volebant enim prefati milites cum suis consortibus in terram Polonie Boleslaum ducem Slesie inducere Przemislio et fratre suo profugatis. Sed eorum consilia, quamvis occulta, et malicia conceptus presencia ducum fuerunt propallata.”

Czyli jak widzimy, według relacji Kroniki wielkopolskiej możni ci pochodzili z rodu Nałęczów. Motywów spisku nie znamy, ale możemy przypuszczać, że chodziło o zmianę panującego księcia w Wielkopolsce. Według profesora Bronisława Nowackiego głównym celem Nałęczów było przywrócenie granic podziału Wielkopolski na Warcie, ustanowionych w czasach księcia śląskiego Henryka I Brodatego w 1234 r. Ponieważ tylko do tych terenów mógł mieć roszczenia Bolesław II Łysy, jako jego wnuk. Natomiast profesor Roman Gródecki przypuszczał, że przyczyną spisku Nałęczów była polityka gospodarczo-kościelna prowadzona przez Przemysła I, wzorem jego ojca Władysława Odonica.

Ograniczenie władzy najstarszego syna Henryka II Pobożnego oznaczało nie tylko utratę Krakowa, Wielkopolski i Opola, które już za życia Henryka II Pobożnego znalazło się pod kontrolą i panowaniem Mieszka II Otyłego. Bolesław II Łysy musiał również pogodzić się z faktem, że jego młodsi bracia będą chcieli uzyskać dla siebie część ojcowskiego dziedzictwa. Od 1245 r. jego młodszy brat Henryk III Biały działał u jego boku, wyrażając zgodę na układ lub bezpośrednio jako współwystawca dokumentu. Synowie Henryka II Pobożnego sprawowali więc wspólnie władzę w rodzinie przez kilka lat, z zastrzeżeniem, że ich młodsi bracia Konrad i Władysław spędzą jakiś czas na studiach za granicą. Choć otwierała się przed nimi droga do kariery kościelnej, nie zamierzali rezygnować z prawa do części ziem śląskich. Bolesław II Łysy i jego brat Henryk III Biały musieli uwzględnić roszczenia młodszych braci.

Wszystkie zachowane źródła pisane zgodnie podają, że między braćmi wybuchł konflikt. Jednak ustalenie jego przyczyn, przebiegu i skutków jest utrudnione ze względu na ich stronniczość. Anonimowy kronikarz śląski (prawdopodobnie mnich lubuski) z trudem znalazł życzliwe słowa dla opisania zachowania Bolesława II Łysego, który swoimi wyprawami wyrządził znaczne szkody w majątku cysterskiego klasztoru w Lubiążu. W jego kronice czytamy:

„Gdy ziemia śląska, wstrząśnięta tą burzą, miała już odetchnąć, oto najstarszy syn Bolesław Łysy, powstawszy przeciwko młodszym braciom, obległ Wrocław trzema wyprawami, choć wówczas był on nowy w prawie niemieckim i prawie bezsilny, to jednak, zjednoczony w ucisku, bronił się mężnie. Widząc to, Bolesław, zebrawszy wielu nowych niemieckich rozbójników, okrutnie pustoszył kraj nie tylko grabieżą, ale i pożarami. W tej katastrofie zginęło w kościele i na cmentarzu Nowego Forum [Środy Śląskiej] prawie pięćset osób, a na ziemi tej zbudowano wiele obozów rozbójników i rycerzy. A ponieważ tenże Bolesław, na szkodę swych braci, oddał zamek Lubusz wraz z ziemią margrabiom brandenburskim Janowi i Ottonowi oraz arcybiskupowi magdeburskiemu, tak i on został w ten sposób pozbawiony przez kasztelanów zamków własnej ziemi w Legnicy, gdyż wędrował nieszczęśliwie bez sługi, raz konno, raz pieszo, z suryckim kamieniarzem. Stąd Polska, Kraków i inne ziemie odeszły od synów Henryka II, pozostawiając jedynie Śląsk w wyniku losowania. W końcu wojska Henryka III, brata Bolesława, zniszczyły obóz rozbójników, a Bolesławowi przywrócono władzę nad ziemią legnicką, choć nie był tego godzien. Później okazał się przestępcą wyrządzającym krzywdę swoim braciom Henrykowi i Konradowi. W wyniku ich pojmania, sam przestępca został następnie przez nich pojmany, a ostatecznie, wraz z wyżej wymienionym cieślą jako zbieg, udzielono mu świadomego pozwolenia na wycofanie się nocą z zamku i wieży wrocławskiej.”

Relacja kronikarza poprzedza fragment o zawarciu ugody w sprawie podziału Śląska w 1248 r., nie da się jednak dokładnie określić, kiedy doszło do bratobójczej bitwy. Ostatni zachowany wspólnie wystawiony dokument opuścił kancelarię książęcą 28 grudnia 1247 r. Na początku czerwca następnego roku Bolesław II Łysy uwolnił wszystkich poddanych biskupa wrocławskiego od obowiązków i podatków nakładanych przez księcia. Pojednanie księcia z biskupem Tomaszem I należy rozpatrywać w kontekście zawartej wówczas ugody w sprawie podziału Śląska, co może oznaczać, że jej twórcą był najprawdopodobniej sam biskup wrocławski, wspierany przez księżnę Annę. Otwarte pozostaje jednak pytanie, czy ugoda ta była wynikiem konfliktu zbrojnego opisanego w Kronice Śląskiej, czy też jego przyczyną. W okresie od końca roku 1247 do połowy roku 1248 raczej nie mogło dojść do wszystkich tych wypraw, oblężeń i uwięzień opisywanych w kronice śląskiej, której chronologia z drugiej strony również nie jest bezsporna. Również inne niezależne źródło nie pomaga nam rzucić więcej światła na chronologię kluczowych wydarzeń – księga pamiątkowa klasztoru w Henrykowie, pochodząca z tego samego czasu, co Kronika Śląska. Opat Piotr z Henrykowa odnotował, że po okresie względnego spokoju po 1243 r., rycerze Bolesława II Łysego zbuntowali się i uwięzili własnego pana.

Oddanie ziemi lubuskiej wraz z grodem w Lubuszu arcybiskupowi magdeburskiemu, o którym wspomina kronikarz, datuje się na rok 1249, według zachowanego dokumentu, dlatego zasadne jest założenie, że trzy oblężenia Wrocławia, pojmanie księcia Bolesława II Łysego i jego brata oraz inne wydarzenia należy datować na rok 1248.

Co jednak stanowiło porozumienie, które wywołało wojnę między braćmi?

O jego treści dowiadujemy się dopiero z Kroniki polsko-śląskiej, ale jej wiarygodność w tym punkcie nie została jeszcze zakwestionowana: ziemia została podzielona między Bolesława II Łysego i Henryka III Białego, przy czym każdy z nich wybrał jednego ze swoich młodszych braci na współwładcę. Umowa prawdopodobnie zawierała klauzulę, że w przypadku śmierci jednego ze współwładców jego część przypadnie tylko bratu współwładcy, a druga para nie będzie mogła rościć sobie żadnych prawnych roszczeń do władzy. O formie podziału dowiadujemy się jedynie pokrótce, że Bolesław II Łysy uzyskał Wrocław, a wraz z nim Konrada jako współwładca, a Henryk III Biały otrzymał Legnicę i Głogów wraz z Władysławem jako współwładcą. Jednak, gdy Legnica i Głogów miały zostać przekazane wspomnianym książętom w obecności biskupa wrocławskiego i księżnej Anny, najstarszy Bolesław II Łysy zmienił zdanie i ogłosił zmianę decyzji. Nie chciał już Wrocławia, lecz Legnicy. Wyjaśnienie tej zmiany w myśleniu księcia, podane przez śląskiego kronikarza, nie brzmi zbyt przekonująco. Powodem miała być rzekomo próba Bolesława II Łysego, by uniemożliwić swojemu bratu Konradowi objęcie biskupstwa.

Dlaczego nie mógł on dążyć do tego samego jako władca Wrocławia?

Dlaczego Bolesław II Łysy zmienił zdanie w tak fundamentalnej kwestii, jak to, gdzie on i jego potomkowie będą panować dopiero po zawarciu ugody?

Jak wiadomo, kronikarz nie przepadał za Bolesławem II Łysym, stąd też przyczyny wszelkich zawirowań, jakie towarzyszyły podziałowi ziem po Henryku II Pobożnym, musiały spaść na jego osobę. Średniowieczny kronikarz chciał ukryć prosty fakt, że zdanie i wola Bolesława II Łysego, jako najstarszego syna Henryka II Pobożnego, nie zostały uszanowane przy ustalaniu formy traktatu o podziale ziemi. W negocjacje ponoć aktywnie ingerowali biskup wrocławski Tomasz I i księżna Anna, którzy uważali, że Wrocław będzie bardziej odpowiedni dla młodszego księcia Henryka III Białego, wykazującego większą uległość wobec władzy biskupa niż jego „buntowniczy” brat Bolesław. Nic dziwnego, że Bolesław II Łysy nie zamierzał się na to zgodzić. Niemożność dojścia do głosu za pomocą środków dyplomatycznych doprowadziła do trzykrotnych, bezskutecznych prób oblężenia i zdobycia Wrocławia.

Tymczasem obie strony szukały sojuszników na sąsiednich dworach świeckich i duchownych. Przypadkowo, zarówno Bolesław II Łysy, jak i Henryk III Biały zawarli umowy sojusznicze tego samego dnia – 20 kwietnia 1249 r. Pierwszy sprzedał część ziemi lubuskiej wraz z przynależnościami arcybiskupowi magdeburskiemu w Legnicy, z zastrzeżeniem, że druga część pozostanie w rękach śląskich jako lenno. Nagrodą miała być wzajemna pomoc w ataku na księcia Bolesława II Łysego lub arcybiskupa Willibranda. Tego samego dnia Henryk III Białym zawarł w Miśni porozumienie o współpracy z margrabią miśnieńskim Henrykiem III Dostojnym (to Henryk III Biały musiał oddać ziemie, nie Bolesław II Łysy!). Przedmiotem negocjacji była koalicja skierowana przede wszystkim przeciwko bratu Henryka III Białego, za którą margrabia miśnieński otrzymał ziemię krośnieńską, bądź ziemię pomiędzy rzekami Kwisą i Bobrem oraz gród w Szydłowie. Nie znamy bardziej szczegółowo przebiegu wojny. Śląski kronikarz przekazał nam informację o trzech nieudanych oblężeniach Wrocławia, brutalnym spaleniu około pięciuset osób w Środzie Śląskiej i wzajemnym uwięzieniu książąt.

Podział Śląska stał się zatem faktem ostatecznym. Podczas gdy Henryk III Biały i Władysław rządzili w braterskiej zgodzie, między Bolesławem II Łysym a jego bratem Konradem panowało znaczne napięcie. Rocznik kapituły poznańskiej opisuje całą sprawę bardzo szczegółowo.

W 1249 r. sytuacja stała się już tak ostra, że ​​książę Konrad musiał uciekać ze Śląska do Wielkopolski, gdzie został ciepło przyjęty na dworze Przemysła I. Zebrał swoje wojsko oraz wojsko brata Bolesława Pobożnego, z którym pomaszerował na granicę śląsko-wielkopolską, gdzie zbudowano i ufortyfikowano zamek w Bytomiu (nad Odrą). Nowa twierdza została następnie przekazana Konradowi, któremu jego brat Bolesław odmówił części dziedzictwa po ojcu. Podobno próbował go nawet zabić. Przemysł I napadł nawet na Bolesława II Łysego i na jakiś czas go uwięził. Książę Konrad wzmocnił więzi z Piastami wielkopolskimi, poślubiając Salome, siostrę Przemysła I i Bolesława Pobożnego. Nie przyniosło to jednak Konradowi własnego udziału w spadku po ojcu. Zdesperowany książę pojmał również Henryka III Białego w 1251 r., który rzekomo obiecał zapewnić Konradowi część ziem śląskich. Henryk III Biały wykupił się zakładnikami i obietnicą wymuszenia części terytorium od brata lub przydzielenia mu określonej części swojej domeny.

Według Rocznika kapituły poznańskiej bezradnemu Konradowi pomogli możni, którzy odwrócili się od Bolesława II Łysego, rzekomo nieudolnie ściągającego pożyczkę od możnego. Pieniądze te miały służyć jako żołd dla zwerbowanych rycerzy niemieckich, których celem było udzielenie Bolesławowi pomocy militarnej. To właśnie z tego powodu polscy możni, którzy się na to nie zgodzili, obrali księcia Konrada za swego pana i sprzedali mu zamek w Krośnie. Więź przyjaźni między Konradem a Przemysłem I umocniła ceremonia pasowania Konrada na rycerza przez Przemysła, która odbyła się w obecności biskupa poznańskiego Boguchwała w 1252 r.

Braterski spór między Konradem a Bolesławem II Łysym umocnił pozycję drugiej pary książąt. Czyny i wpływy Henryka III Białego, choć młodszego od Bolesława II Łysego, można by rzec, że przewyższyły znaczeniem pozostałych Piastów śląskich. Świadczy o tym nie tylko fakt, że musiał on wywalczyć dla Konrada część ziem od Bolesława, ale także to, że w sporze między biskupem wrocławskim a księciem legnickim zobowiązał się do zapłaty (!) odszkodowania w imieniu brata za zniewagę, jaką Bolesław wyrządził biskupowi. Henryk III Biały wspierał również młodszego brata Władysława w jego karierze kościelnej. Dzięki niej szybko stał się ważnym politykiem, broniącym nie tylko interesów Piastów, ale i Przemyślidów, których wpływy sięgały aż do Kurii Rzymskiej.

W pierwszej połowie lat 50. XIII wieku sytuacja między braćmi prawdopodobnie na tyle się uspokoiła, że ​​mogli działać ramię w ramię z matką w fundacji Szpitala św. Mateusza we Wrocławiu, realizując w ten sposób wolę ojca, zgodnie z brzmieniem dokumentu fundacyjnego. Pojednanie między braćmi oznaczało również ujednolicenie podejścia do sąsiednich państw. W połowie lat 50. XIII wieku książęta rozwinęli współpracę dyplomatyczną z Kurią Rzymską, dzięki której Piastowie śląscy chcieli wzmocnić swoje roszczenia do ziem Wielkopolski. Książę Władysław odegrał kluczową rolę w promowaniu interesów książąt śląskich nie tylko w Rzymie. Współwładca i brat Henryka III Białego nawiązał kontakt z dworem czeskich Przemyślidów najpóźniej na początku lat 50. XIII wieku. Wkrótce został prepozytem kapituły wyszehradzkiej i kanclerzem Królestwa Czeskiego, kapelanem papieskim, a w latach 60. XIII wieku legatem papieskim i arcybiskupem Salzburga. O nadzwyczajnej relacji Stolicy Apostolskiej z Władysławem świadczy również fakt, że uzyskał od papieży Aleksandra IV i Urbana IV zgodę na uzyskanie kolejnej prebendy kościelnej, a 16 grudnia 1267 r. przywilej noszenia paliusza arcybiskupiego w niektóre święta w diecezji wrocławskiej, której administrację objął jako administrator po śmierci biskupa Tomasza I.

To głównie dzięki jego inicjatywie na przełomie 1256 i 1257 r. z kancelarii papieskiej wypłynął szereg dokumentów, które objęły opieką książąt śląskich i potwierdziły starsze umowy, zawierające roszczenia prawne do części Wielkopolski dla Piastów śląskich. 23 grudnia 1256 r. papież nakazał biskupowi ołomunieckiemu i opatowi lubuskiemu zbadanie skargi Władysława, Henryka III Białego i Konrada, na ​​książąt wielkopolskich, którzy bezprawnie zajęli ziemie po śmierci Henryka II Pobożnego. Tego samego dnia Aleksander IV wziął Władysława, Henryka, Bolesława i Konrada pod swoją opiekę (personas vestras cum iniversis bonis … sub beati Petri et nostra protectione suscipimus…). Najważniejszy dokument z tego zbioru, datowany na 18 stycznia 1257 r., potwierdzający układ pokojowy między Władysławem Odonicem z jednej strony a Henrykiem I Brodatym i Henrykiem II Pobożnym z drugiej strony w sprawie podziału Wielkopolski, wystawiony został wyłącznie dla Henryka III Białego i Władysława.

Papieska konfirmacja stanowiła swoiste apogeum starań książąt śląskich o odzyskanie ziem kontrolowanych przez ich poprzedników. Świadczy ona również o znacznym wzmocnieniu władzy i prestiżu politycznego Henryka III Białego i Władysława w porównaniu z pozycją Bolesława II Łysego i jego brata Konrada. Niewątpliwie przyczyniły się do tego intensywniejsze kontakty pierwszej pary z dworem Przemyślidów. Henryk III Biały był również częstym gościem na dworze królewskim w Pradze. Uczestniczył ze swoimi wojskami w zwycięstwie wojsk czeskich w bitwie pod Kressenbrunn w 1260 r., a w następnym roku uczestniczył w uroczystej koronacji Przemyślidy Ottokara II. Król czeski odwiedzał Śląsk także kilkakrotnie, o czym świadczą bezpośrednie dowody w źródłach pisanych: zatrzymał się we Wrocławiu raz pod koniec 1254 r. w drodze do Prus, dwa lata później uczestniczył w translacji ciała św. Jadwigi w Trzebnicy, a na początku lat 70. XIII wieku osobiście nadzorował wstąpienie na tron księcia Henryka IV Prawego we Wrocławiu.

Kontakty polityczne Piastów i Przemyślidów, spowodowane głównie więzami rodzinnymi i aktywną polityką Henryka III Białego i Władysława, uczyniły z dworu wrocławskiego dominującą siłę polityczną nie tylko na Śląsku, ale na całym terytorium Piastów w następnym pokoleniu.

BIBLIOGRAFIA:  

1. Jacek Osiński, Bolesław Rogatka: książę legnicki: dziedzic Monarchii Henryków Śląskich: (1220/1225-1278), Kraków 2012,

2. Tomasz Sadowski, Poczet książąt Wrocławia, Wrocław 1999,

3. Andrzej Jureczko, Henryk III Biały: książę wrocławski (1247-1266), Kraków 2007,

4. Bronisław Nowacki, Przemysł I. Książę suwerennej Wielkopolski 1220/1221-1257, 2018

5. Marcin Hlebionek, Bolesław Pobożny i Wielkopolska jego czasów, 2010 

6. Marcin Spórna, Piotr Wierzbicki, Słownik władców Polski i pretendentów do tronu polskiego, Kraków 2003,

7. Agnieszka Teterycz-Puzio, Konrad I Mazowiecki – kniaź wielki lacki (1187/89 – 31 sierpnia 1247), Kraków 2019,

8. Wojciech Zabłocki, Grzymisława Ingwarówna, księżna krakowsko-sandomierska,

9. Dariusz Dąbrowski, Daniel Romanowicz król Rusi (ok. 1201–1264). Biografia polityczna, Kraków 2012,

10. Dariusz Dąbrowski, Rodowód Romanowiczów, książąt halicko – wołyńskich, Poznań – Wrocław 2002,

11. pod red. Wojciecha Wrzesińskiego, Dolny Śląsk. Monografia historyczna, Wrocław 2006,

12. pod red. Marka Czaplińskiego, Historia Śląska, Wrocław 2002,

13. Zygmunt Boras, Książęta piastowscy Śląska, Katowice 1974,

14. Zbigniew Zielonka, Henryk Prawy, Poznań 2015,

15. Jerzy Mularczyk, Z problematyki walk o władzę na Śląsku w latach czterdziestych XIII wieku, t. 3, Sobótka 1979.

16. Kazimierz Jasiński, Działalność czeskich Dypoldowiców na Śląsku w pierwszej połowie XIII wieku,

💛 Wesprzyj naszą pracę, klikając w link:

https://suppi.pl/speculumeuropae

💛 Wpłat można też dokonywać na numer konta:

09 1460 1181 2025 0084 5728 0002

Jeśli znasz jakieś ciekawe fakty na ten temat, podziel się nimi w komentarzu.
Będziemy wdzięczni za każdą informację!