Wojna polsko-mołdawska w 1595 roku

Hospodarstwo Mołdawskie, to księstwo strategicznie położone między Karpatami, Dniestrem a Dunajem, niegdyś lenno Jagiellonów, po dotkliwej klęsce wyprawy króla Jana I Olbrachta w 1497 r. wypadło ze strefy wpływów Królestwa Polskiego. Jednakże nie zdołało wywalczyć trwałej niezależności, gdyż wkrótce polskie wpływy zostały zastąpione osmańskimi. W 1538 r. potężny sułtan Sulejman I Wspaniały podbił Mołdawię i silnie uzależnił ją od Imperium Tureckiego. Mimo to, polskie elity polityczne nie porzuciły nadziei na odzyskanie kontroli nad tym utraconym lennem.

Przełom XVI i XVII wieku to okres napiętych stosunków między Rzeczpospolitą Obojga Narodów a Imperium Osmańskim. Przyczyn owego stanu rzeczy należy szukać po obu stronach: coroczne łupieżcze najazdy lenników tureckich Tatarów krymskich na kresy południowo – wschodnie Rzeczypospolitej, najazdy Kozaków zaporoskich na ziemie tureckie, wyprawy magnatów kresowych na ziemie państw lennych Turcji – Mołdawii i Wołoszczyzny – i osadzanie na tronach hospodarskich przychylnych sobie władców. W tym poście przyjrzymy się działalności magnatów kresowych tzw. „królewiąt kresowych” w sprawy rumuńskich księstw naddunajskich. Państwa te były terenem rywalizacji Polski, Habsburgów i Turcji.

Osłabienie Imperium Osmańskiego pod koniec XVI wieku otworzyło przed Rzecząpospolitą szansę na zmianę swojej pozycji w Mołdawii. Niestety, śmierć Stefana Batorego w grudniu 1586 r. przekreśliła jego dalekosiężne plany dotyczące polityki tureckiej, w tym prawdopodobnie także mołdawskiej. Równocześnie elekcja Zygmunta III Wazy zaostrzyła relacje z Habsburgami. Kontrkandydat Zygmunta, arcyksiążę Maksymilian III Habsburg, pokonany pod Byczyną w styczniu 1588 r., nie spieszył się z ratyfikacją traktatów będzińsko-bytomskich, w których miał zrzec się pretensji do polskiej korony. Hetman wielki koronny Jan Zamoyski, architekt polskiego zwycięstwa i wpływowy kanclerz wielki koronny, który kształtował politykę państwa, miał więc silne podstawy do podejrzliwości wobec Habsburgów, co komplikowało ewentualne działania w Mołdawii.

Jan Zamoyski, kanclerz wielki koronny i hetman wielki koronny, magnat i krewny Mohyłów

W tej złożonej sytuacji politycznej, antytureckie porozumienie między cesarzem Rudolfem II Habsburgiem, a Zygmuntem III Wazą, które mogłoby stanowić fundament pod ewentualną interwencję w Mołdawii, stało się nierealne. Rzeczpospolita, obawiając się otwartego konfliktu, priorytetowo traktowała utrzymanie pokoju z Imperium Osmańskim i wydawało się, że nic nie powinno tego stanu rzeczy zakłócić. Jednakże losy potoczyły się inaczej za sprawą aktywności Kozaków zaporoskich. Już wcześniej sprawiali oni niemałe problemy zarówno Polsce, jak i Turcji, organizując łupieżcze wyprawy na osmańskie posiadłości na południu. W 1589 r. ich działania osiągnęły nowy poziom eskalacji. Podczas śmiałego rajdu na czarnomorskie wybrzeża Kozacy złupili i spalili tatarski Kozłów oraz ważne tureckie twierdze: Oczaków, Białogród i Bendery. Tego rodzaju agresja nie mogła zostać zignorowana przez Imperium Osmańskie, a wojowniczy wielki wezyr Sinan-pasza, w odpowiedzi na te wydarzenia, rozkazał ordzie tatarskiej uderzyć na terytoria Rzeczypospolitej, określając Polaków mianem „psów”.

Odwetowy najazd tatarski, sprowokowany działaniami Kozaków, dotarł głęboko w terytorium Rzeczypospolitej, aż pod Lwów – tysiące pojmanych ludzi popędzono na Krym w jasyr. Zachęceni sukcesem tatarskiego najazdu Turcy postanowili udzielić im dalszego wsparcia. Wojowniczy wielki wezyr Sinan-pasza zażądał od Rzeczypospolitej wysokiego trybutu, a rozpoczęcie budowy mostu na Dunaju stanowiło wyraźną sugestię rychłej inwazji osmańskiej. Wieść o tych wydarzeniach wywołała wrzenie w Polsce i na Litwie. Zwołany w marcu 1590 r. sejm, świadomy powagi sytuacji, uchwalił nadzwyczajne podatki na sfinansowanie armii i przyznał hetmanom pełnomocnictwa niezbędne na wypadek nagłego wybuchu wojny. Wykorzystując panującą atmosferę zagrożenia, hetman i kanclerz Jan Zamoyski przeforsował ambitny plan wojny zaczepnej z Imperium Osmańskim, który przewidywał między innymi opanowanie strategicznie położonych księstw naddunajskich: Mołdawii i Wołoszczyzny. Ostatecznie jednak do otwartego konfliktu nie doszło. Niespodziewany przewrót pałacowy w Stambule doprowadził do obalenia wielkiego wezyra Sinan-paszy, a jego następca, dążąc do stabilizacji sytuacji, odnowił w 1591 r. obowiązujące przymierze z Rzeczpospolitą.

Pomimo że Kozacy ponownie przeprowadzili rajdy na terytorium Imperium Osmańskiego, a w 1592 roku osadzili na tronie mołdawskim przychylnego im hospodara Piotra VI Kozaka (którego jednak wkrótce usunęli interweniujący Turcy), sułtan Murad III ograniczył się jedynie do protestów dyplomatycznych w formie listów. Tę zaskakującą ustępliwość sułtana można wyjaśnić faktem, że wpływowy Sinan-pasza, który w styczniu 1593 r. powrócił na stanowisko wielkiego wezyra, skierował główną uwagę i wysiłek militarny Imperium Osmańskiego na wojnę z Habsburgami w Austrii.

Turecka ofensywa na Węgrzech w 1593 r. została skutecznie powstrzymana przez siły habsburskie, jednak Imperium Osmańskie nie zamierzało rezygnować z dalszych działań i zaplanowało decydujące uderzenie na rok następny. W ramach przygotowań, sułtan zażądał wsparcia militarnego od swoich lenników, w tym od chana tatarskiego Ghazi II Gireja Burzy oraz księcia siedmiogrodzkiego Zygmunta Batorego. Również Habsburgowie nie pozostawali bierni, aktywnie dążąc do wciągnięcia Rzeczypospolitej w ten narastający konflikt. Cesarscy agenci prowadzili zakrojoną na szeroką skalę akcję dyplomatyczną i wywiadowczą, a także skutecznie nakłonili Kozaków zaporoskich do kolejnych śmiałych napaści na osmańskie posiadłości na pograniczu. Mimo spustoszenia Jurgowa pod Białogrodem, co wywołało oburzenie w Stambule, Imperium Osmańskie ostatecznie nie zdecydowało się na formalne wypowiedzenie wojny Rzeczypospolitej, prawdopodobnie nie chcąc rozpraszać swoich sił przed planowaną ofensywą na Węgrzech.

W obliczu narastającego zagrożenia tureckiego i tatarskiego, z Pragi, gdzie rezydował cesarz Rudolf II, wyruszyło pilne poselstwo do Krakowa z misją nakłonienia Rzeczypospolitej do zawarcia formalnego sojuszu i wspólnego powstrzymania ewentualnego pochodu Tatarów na Węgry przez terytorium polskie. Ponieważ król Zygmunt III przebywał wówczas w Szwecji, sprawując tam rządy, cesarskim posłom udzielono w Krakowie wymijającej odpowiedzi przez członków senatu, niechętnych podejmowaniu wiążących zobowiązań bez zgody monarchy. Również wpływowy hetman i kanclerz Jan Zamoyski zbył wysłanników cesarskich grzecznymi, lecz nic nieznaczącymi wymówkami, proponując jednocześnie dalekosiężną i trudną do realizacji ideę utworzenia wielkiej ligi antytureckiej z udziałem tak odległych i skonfliktowanych mocarstw jak Hiszpania, Moskwa i Persja. Równocześnie, dbając o utrzymanie pokoju z Imperium Osmańskim, Zamoyski zapewnił posła tureckiego o woli Rzeczypospolitej do zachowania dobrych relacji z Portą i podjęcia działań mających na celu powstrzymanie Kozaków zaporoskich od dalszych prowokacyjnych napaści na tureckie terytoria. W tej złożonej sytuacji Rzeczpospolita przyjęła ostrożną postawę wyczekującą, lawirując między naciskami Habsburgów a obawami przed konfliktem z Turcją, jednocześnie potajemnie przygotowując się do ewentualnego powstrzymania Tatarów, gdyby ci zdecydowali się na marsz przez jej ziemie w kierunku Węgier. W ramach tych przygotowań hetman Stanisław Żółkiewski rozlokował swoje siły w strategicznym Chmielniku, a Jan Zamoyski skoncentrował wojska w okolicach Gródka.

Tymczasem, ignorując polskie przygotowania, Tatarzy wtargnęli 2 lipca 1594 r. na bogate Pokucie i skierowali się w stronę Węgier, pustosząc i plądrując leżące na pograniczu miasteczka, takie jak Śniatyń, Kołomyja i Obertyn. Hetmani polscy, Stanisław Żółkiewski i Jan Zamoyski, zastąpili im drogę 9 lipca w okolicach Sambora. Chan Ghazi II Gerej Burza, mimo dysponowania znaczną, bo trzykrotną przewagą liczebną, nie był skłonny do otwartej bitwy z doświadczonymi wojskami polskimi. Uciekł się więc do podstępu: rozkazał swoim żołnierzom sypać umocnienia i pozorować gotowość do stoczenia bitwy następnego dnia, by pod osłoną nocy wymknąć się w kierunku węgierskich przełęczy. Polski pościg, choć podjęty, okazał się spóźniony i nieskuteczny. Na Jana Zamoyskiego, jako głównego dowódcę, spadła zasłużona krytyka za brak zdecydowania i niedopatrzenia, natomiast Habsburgowie, widząc nieudolność polskiej reakcji, przystąpili do bardziej energicznych działań dyplomatycznych i militarnych w regionie.

Ofensywa Habsburgów

Nie wszyscy lennicy Imperium Osmańskiego wykazywali taką lojalność wobec sułtana, jak chan krymski. Już w sierpniu 1594 r. cesarz Rudolf II, prowadząc aktywną politykę w regionie, zdołał skłonić hospodara mołdawskiego Arona Tyrana do uznania Mołdawii za część Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Ten akt naruszał bezpośrednio zarówno interesy Turcji, która uważała Mołdawię za swoje lenno, jak i Rzeczypospolitej, która historycznie rościła sobie pretensje do zwierzchnictwa nad tym księstwem. Cesarz zręcznie przeciągnął także na swoją stronę nieprzewidywalnego i ambitnego księcia Siedmiogrodu Zygmunta Batorego, bratanka zmarłego króla polskiego Stefana Batorego. Zygmunt, wzmacniając swoje powiązania z Habsburgami, poślubił Marię Krystynę, arcyksiężniczkę z tego rodu, a 28 stycznia 1595 r. w Pradze zawarł formalny sojusz z cesarzem Rudolfem II, uznając się za jego lennego wasala. Wkrótce po tym Zygmunt Batory zgłosił pretensje do zwierzchności nad oboma księstwami naddunajskimi – Mołdawią i Wołoszczyzną. Ponieważ jego zwierzchnictwo uznał jedynie hospodar wołoski Michał Waleczny, a hospodar mołdawski Aron Tyran był już lennikiem cesarza, Zygmunt Batory postanowił interweniować zbrojnie w Mołdawii, dążąc do umocnienia swojej pozycji w regionie.

Jesienią 1594 r. hospodar mołdawski Aron Tyran zmagał się z najazdami Kozaków, a następnie, w obliczu zagrożenia tatarskiego, zawarł z nimi taktyczny sojusz, który jednak nie uchronił go przed porażką. W związku z tym, w lutym 1595 r., Aron Tyran zwrócił się o pilną pomoc militarną do Rzeczypospolitej, widząc w niej jedyną siłę zdolną do ochrony jego władzy. W tym samym czasie na sejmie w Warszawie trwały burzliwe debaty nad propozycją antytureckiego sojuszu z cesarzem Rudolfem II. Jednakże nieustępliwość arcyksięcia Maksymiliana III Habsburga, który wciąż nie chciał formalnie zrzec się swoich pretensji do tronu polskiego, w połączeniu z sceptycyzmem i sprzeciwem wpływowego hetmana Jana Zamoyskiego, który argumentował słabością i niewiarygodnością habsburskiego sojusznika, ostatecznie pogrzebały szanse na zawarcie tego potencjalnie strategicznego traktatu. Hetman Zamoyski konsekwentnie forsował swój własny plan zdecydowanego uderzenia na Tatarów siłami Rzeczypospolitej i rozstrzygnięcia narastającego konfliktu na południowo-wschodnich rubieżach zgodnie z polskimi interesami. W tych dążeniach sekundował mu król Zygmunt III, który popierał aktywniejszą politykę wobec Turcji i Tatarów. Przeciwną postawę prezentowali natomiast prymas Polski Stanisław Karnkowski, opowiadający się za pokojowym rozwiązaniem, oraz liczna szlachta, która z oporem wywiązywała się z obowiązku płacenia podatków na wojsko, osłabiając tym samym możliwości militarne państwa.

Sytuacja w regionie uległa gwałtownej zmianie wiosną, kiedy to nieobliczalny książę Siedmiogrodu Zygmunt Batory zręcznie podburzył do buntu w Mołdawii Stefana Rozwana, charakteryzującego się niejasnym pochodzeniem (pół Cygana, pół Wołocha) i dowodzącego węgierskimi oddziałami najemnymi służącymi dotychczasowemu hospodarowi Aronowi Tyranowi. Stefan Rozwan, działając z premedytacją, zdradziecko pojmał swojego dotychczasowego mocodawcę, hospodara Arona Tyrana, i odesłał go w kajdanach do Siedmiogrodu, samemu ogłaszając się nowym hospodarem Mołdawii i deklarując swoją lojalność wobec Zygmunta Batorego jako jego lennik. Te bezprecedensowe wydarzenia przelały czarę goryczy w Stambule. Sułtan Mehmed III, nie mogąc tolerować takiej niesubordynacji ze strony dotychczasowych wasali, postanowił energicznie interweniować i usunąć nieposłusznych książąt z naddunajskich tronów. Zgodnie z nowym planem osmańskim, sułtański faworyt Bogdan miał zostać osadzony na tronie Wołoszczyzny, natomiast Mołdawia miała zostać przekształcona w paszalik, czyli bezpośrednio zarządzaną prowincję Imperium Osmańskiego. Na jej pierwszego zarządcę wyznaczono wpływowego siostrzeńca chana krymskiego, Ahmeda-paszę. Nakreślony w Stambule ambitny plan militarny mieli zrealizować doświadczony Sinan-pasza, któremu powierzono zadanie podbicia Wołoszczyzny i pacyfikacji niespokojnego Siedmiogrodu, oraz chan krymski, którego ordy miały spacyfikować Mołdawię i osadzić tam osmańskiego zarządcę.

Interwencja Polski

Doskonałym pretekstem do wmieszania się w wewnętrzne sprawy Mołdawii były walki o tron hospodarski między przedstawicielami starego rodu książęcego Muszatowiczów a spokrewnionymi z nimi rodami bojarskimi, głównie Mohyłów. Jednak, aby zrozumieć cały ten skomplikowany układ polityczny pod koniec XVI wieku oraz motywy działania polskich rodów magnackich należy przybliżyć sytuację, jaka w tym czasie wytworzyła się na pograniczu polsko – tureckim. Trwała właśnie wojna między Habsburgami i jej sojuszników skupionych w tzw. „Świętej Lidze” a Turcją.

Bojar i kanclerz wielki Mołdawii Jan Mohyła poślubił Marię, córkę Piotra IV Raresza hospodara mołdawskiego z rodu Muszatowiczów. Z tego związku przyszło na świat trzech synów: Jeremi, Szymon i Jerzy Mohyłowie, którzy poprzez swoją matkę byli spokrewnieni z książęcym rodem panującym, i to powinowactwo stało się podstawą ich roszczeń do tronu mołdawskiego. Najstarszy z braci, Jeremi Mohyła za panowania kolejnych hospodarów mołdawskich piastował ważne stanowiska w administracji państwowej – był m.in.: cześnikiem, marszałkiem wielkim dworu za rządów Jana V Sasa czy też marszałkiem wielkim Ziem Górskich za Piotra VI Kulawego. Jego pozycja i jego rodu wzmocniła się jeszcze bardziej w 1586 r., kiedy to jego brat Jerzy został patriarchą suczawskim, czyli najwyższym metropolitą w Mołdawii.

Jeremi Mohyła, hospodar mołdawski, pierwszy z rodu Mohyłów, który sięgnął po tron książęcy

Jednak dobrze zapowiadająca się kariera Mohyłów została przerwana z powodu zdrady marszałka dworu Bartolomea Bruttiego, Wenecjanina albańskiego pochodzenia. Był on wielką szują na usługach różnych dworów: Wenecji, Habsburgów hiszpańskich, Anglii, Mołdawii, Polski oraz wielkiego wezyra Turcji Koca Sinan Paszy. Wielokrotnie bywał podwójnym agentem służącym równocześnie kilku dworom. Tenże Bartolomeo Brutti dopuścił się wielkiej zdrady stanu, ujawnił i przekazał Turkom informacje i listy hospodara Piotra VI Kulawego do Habsburgów austriackich i papieża. Wywołało to panikę na dworze hospodarskim, Piotr VI Kulawy wraz z rodziną oraz Jeremi ze swoją rodziną, w tym braćmi Szymonem i metropolitą Jerzym III, wielki kanclerz Mołdawii Łukasz Stroicz oraz inni bojarzy mołdawscy uciekli do Rzeczypospolitej. Władzę w kraju przejął Aron Tyran, który tron kupił za 1 milion złotych. Piotr VI Kulawy nie uzyskawszy pomocy ze strony Polaków, wyjechał z rodziną i metropolitą Jerzym III do Wiednia, a później osiadł na stałe w Tyrolu. Natomiast Jeremi Mohyła pozostał w Polsce, gdzie gościny w swoim majątku w Uście na Ukrainie udzielił mu magnat Jan Ostroróg. Jeremi, wykorzystując swoje rodzinne powiązania z Janem Zamoyskim, Janem Szczęsnym Herburtem i Stanisławem Żółkiewskim (wszyscy powinowaci Herburtów) w 1593 r. uzyskał indygant i tym samym stał się szlachcicem Rzeczypospolitej i poddanym Jego Królewskiej Mości Zygmunta III. Najmłodsza siostra Jeremiego, Marianna, poślubiła Izajasza Herburta. Jan Zamoyski był synem Anny z Herburtów a Stanisław Żółkiewski miał za żonę Reginę Herburtów

Dwa lata później ruszyła wyprawa Jana Zamoyskiego na Mołdawię mająca na celu osadzenie na tronie Jeremiego Mohyłę, wnuka Piotra Raresza. W tym czasie hospodarem mołdawskim był Stefan VIII Razwan, który dzięki intrygom i wsparciu Zygmunta Batorego księcia Siedmiogrodu obalił w kwietniu 1595 r. Arona Tyrana. Działania Węgrów wywołały wściekłość sułtana tureckiego, który polecił swojemu lennikowi chanowi krymskiemu uderzyć na Mołdawię. Sułtan był już zmęczony całą tą sytuacją i zdecydował, że Mołdawia zostanie przekształcona w prowincję, bejterbejem (namiestnikiem) miał zostać Ahmed pasza, a cały ten plan miał wcielić w życie jego szwagier i wuj zarazem, chan krymski Gazi II Girej Burza. Tym samym na Mołdawię spadły dwa najazdy: turecko-tatarski i polski.

W całej tej układance geopolitycznej polska interwencja zbrojna stała się nieunikniona. Z jednej strony Rzeczpospolita nie mogła sobie pozwolić na to, aby Mołdawia stała się poprzez Batorych i Stefana VIII Razwana lennem Habsburgów, a z drugiej prowincją bezpośrednio podległą władzy sułtana tureckiego. W sierpniu armia polska stanęła na granicy z Mołdawią nad rzeką Prut, gdzie 31 sierpnia doszło do spotkania delegacji mołdawskich bojarów z Janem Zamoyskim, który wyznaczył im Jeremiego Mohyłę na nowego władcę. Formalne ogłoszenie nowego hospodara nastąpiło 4 września pod Stepanowcami.

Pozbawiony wsparcia Stefan VIII Rozwan uciekł do Siedmiogrodu, aby zebrać armię. Jan Zamoyski, wiedząc, że w Mołdawii grasują już tatarsko-tureckie czambuły uzyskał akceptację swoich działań ze strony króla Zygmunta III. W przeciwnym razie mógł zostać na Sejmie oskarżony o samowolę. Armia tatarska pod wodzą chana Gazi II Gireja Burzy wsparta przez tureckie posiłki wkroczyła na teren Mołdawii. 19-20 października 1595 r. doszło do bitwy pod Cecorą, gdzie liczącą około 7300 osób armia polska pokonała 25000 połączone siły tatarsko-tureckie. Zmusiło to chana do zawarcia pokoju 21 października i uznania władzy Jeremiego Mohyły. W zamian wojska polskie miały pozostać w Mołdawii, a nowy hospodar pozostać lennikiem sułtana. Obie strony były zadowolone z kompromisu.

Z takiego obrotu sprawy nie był zadowolony Zygmunt Batory, który podjął próbę przywrócenia na tron obalonego Stefana VIII Razwana, którego z armią wysłał do Mołdawii. Jednak 12 grudnia 1595 r. w bitwie pod Suczawą wojska pretendenta zostały rozbite, a Stefan Rozwan dostał się do niewoli. Były hospodar został w okrutny sposób zamordowany – wbito go na pal, a jego brata ścięto. Mimo protestów Batorego i Habsburgów polskie wpływy w Mołdawii stały się faktem, a władza Jeremiego Mohyły została wzmocniona. Wraz z nowym hospodarem do Mołdawii wrócił Jerzy III Mohyła, który na powrót został metropolitą Suczawy. Turcy musieli uznać propolskiego księcia, gdyż sami w tym czasie zmagali się z niesfornym lennikiem Michałem Walecznym hospodarem Wołoszczyzny oraz buntami chłopskimi.

Wydawało się, że sytuacja w regionie stabilizuje się na korzyść Polski, lecz to był dopiero początek długich zmagań, które przejdą do historii jako awantury mołdawskie, a rok 1595 uchodzi za pierwszą Mohyliadę.

BIBLIOGRAFIA:

1. Mariusz Kowalski, Księstwa Rzeczpospolitej: państwo magnackie jako region polityczny, Warszawa 2013,

2. Leszek Podhorodecki, Chanat Krymski, Warszawa 1987,

3. Leszek Podhorodecki, Wazowie w Polsce, Warszawa 1985,

4. Leszek Podhorodecki, Stanisław Żółkiewski, Warszawa 1988,

5. Juliusz Demel, Historia Rumunii, Wrocław, 1970.

💛 Wesprzyj naszą pracę, klikając w link:

https://suppi.pl/speculumeuropae

💛 Wpłat można też dokonywać na numer konta:

09 1460 1181 2025 0084 5728 0002

Jeśli znasz jakieś ciekawe fakty na ten temat, podziel się nimi w komentarzu.
Będziemy wdzięczni za każdą informację!

More From Author