Rudolf z Rheinfelden

Pochodzenie

Rudolf z Rheinfelden, książę Szwabii, urodził się około 1025 r. jako syn hrabiego Kuno z Rheinfelden i nieznanej z pochodzenia matki. Dokładne powiązania rodzinne Rudolfa wciąż są przedmiotem badań ze względu na braki w źródłach historycznych. Jego związki z wymarłym już wówczas burgundzkim domem królewskim, poprzez króla Górnej Burgundii Rudolfa II, są powszechnie uznawane. Przyjmuje się, że Rudolf z Rheinfelden był prawnukiem króla Burgundii Rudolfa II i jego żony Berty szwabskiej. Był także kuzynem książąt Lotaryngii i krewnym saskiej dynastii Ludolfingów, z której wywodził się m.in. cesarz Otton I Wielki, Otton II czy też Otton III. Te powiązania rodzinne umacniały pozycję Rudolfa w ówczesnej Europie.

Książę Szwabii

Po śmierci cesarza Henryka III w 1056 r. cesarzowa-wdowa i regentka Agnieszka Akwitańska musiała oddać księstwa, którymi administrował jej zmarły mąż. Próbowała jednak związać nowych książąt ze swoją rodziną. W rezultacie tego jesienią 1057 r. Rudolf z Rheinfelden został księciem Szwabii. W tym samym czasie powierzono mu administrowanie Burgundią. Aby zacieśnić stosunki z dynastią salicką, Rudolf z Rheinfelden w 1059 r. poślubił córkę cesarzowej, Matyldę szwabską, córkę Henryka III i Agnieszki Akwitańskiej. Matylda szwabska zmarła jednak już w 1060 r., a małżeństwo prawdopodobnie pozostało bezdzietne. Dwa lata później Rudolf z Rheinfelden zawarł drugie małżeństwo. Książę poślubił Adelajdę Sabaudzką, córkę hrabiego Sabaudii i margrabiego Susa Ottona i margrabiny Adelajdy. Tym samym odnowiono bliskie związki z dynastią salicką, ponieważ Adelajda sabaudzka była siostrą Berty, żony króla Henryka IV. W ten sposób Rudolf z Rheinfelden ponownie został szwagrem Henryka IV. W roku 1077 Rudolf z Rheinfelden został wybrany na antykróla Niemiec.

Kiedy Szwabię przyznano Rudolfowi z Rheinfelden, doszło do sporu, ponieważ Bertold I Brodaty z rodu Zähringenów poczuł się pominięty i rościł sobie prawa do księstwa. Zähringen był w stanie pokazać pierścień, który cesarz Henryk III podarował mu jako symbol i obietnicę inwestytury na księstwo szwabskie. Bertold I Brodaty był wpływowym hrabią posiadającym liczne dobra w Szwabii, takie jak Ortenau, Turgowia, Breisgau i okolice rzeki Baar. Cesarzowa Agnieszka Akwitańska, mając to na uwadze, obiecała mu przekazać w przyszłości opróżnione księstwo. Tak też się stało w 1061 r., kiedy to przekazała mu osierocone po śmierci Konrada III Księstwo Karyntii i Margrabstwo Werony. W tym samym roku saski hrabia Otton z Northeim został wyniesiony do godności księcia bawarskiego. Ci trzej książęta, jak już wcześniej wspomniano, później stanęli w opozycji do Henryka IV. Dzięki władaniu księstwami trzej książęta otrzymali możliwość poszerzenia swojej władzy i wpływów.

Płyta nagrobna Rudolfa z Rheinfelden z sprzed 1100 z dawnej katedry św. Jana i Wawrzyńca w Merseburgu

Antykról Niemiec

15 marca 1077 r. w Forchheim we Frankonii, pod nieobecność Henryka IV, który odbywał podróż do Canossy, aby odpokutować i zdjąć z siebie ekskomunikę, Rudolf z Rheinfelden, książę Szwabii, został wybrany przez przeciwników Henryka IV na antykróla. Wybór ten był bezpośrednią konsekwencją sporu o inwestyturę.

Oprócz samego Rudolfa w Forchheim obecni wówczas byli: książę Karyntii i margrabia Werony Bertold I Brodaty z rodu Zähringenów, książę Bawarii Welf I z rodu Welfów, hrabia Northeim i były książę Bawarii Otto z rodu hrabiów Northeim, arcybiskup Moguncji Zygfryd I, arcybiskup Salzburga Gebhard, arcybiskup Magdeburga Werner, a także biskup Wormacji Adalbert II, biskup Würzburga i hrabia Lambach-Wels Adalbero, biskup Passawy Altmann i biskup Halberstadt Burchard II, może także książę Saksonii Magnus z rodu Billungów i margrabia Marchii Północnej Lotar-Udo II z rodu Stade.

Następnie nowo wybrany antykról Rudolf z Rheinfelden udał się przez Bamberg i Würzburg do Moguncji, gdzie 26 marca 1077 r. został namaszczony i koronowany na króla przez miejscowego arcybiskupa Zygfryda I, jednego z najważniejszych uczestników zjazdu w Forchheim. Lojalni wobec Henryka IV mieszkańcy Moguncji nie zaakceptowali koronacji Rudolfa, co zmusiło go i towarzyszących mu biskupów do opuszczenia miasta pod naporem tłumu. Duchowni, którzy uzyskali urzędy poprzez symonię, również brali udział w powstaniu, obawiając się utraty swoich stanowisk. Byli świadomi negatywnego stosunku Rudolfa z Rheinfelden do praktyki symonii.

Wybór Rudolfa z Rheinfelden na opozycyjnego króla wywołał bardzo różne reakcje. Papież Grzegorz VII na razie zachował neutralność, nie opowiadając się ani po stronie Henryka IV, ani Rudolfa. Grzegorz VII upomniał się o rolę arbitra w sporze o tron, dążąc do utrzymania autorytetu papiestwa w sporze o inwestyturę. W rezultacie pozycja Rudolfa z Rheinfelden była słaba, nie zdołał również pozyskać wystarczająco dużych terytoriów, które mogłyby stanowić podstawę jego władzy w cesarstwie. Brak poparcia ze strony papieża bardzo osłabił pozycję Rudolfa z Rheinfelden.

💛 Wesprzyj naszą pracę, klikając w link:

https://suppi.pl/speculumeuropae

💛 Wpłat można też dokonywać na numer konta:

09 1460 1181 2025 0084 5728 0002

Jeśli znasz jakieś ciekawe fakty na ten temat, podziel się nimi w komentarzu.
Będziemy wdzięczni za każdą informację!

More From Author

Narodziny potęgi Staufów

Stefan z Blois król Anglii i Dawid I król Szkocji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *