Henryk I Ptasznik i jego synowie
W poprzednim poście obserwowaliśmy błyskawiczny awans Henryka I Ptasznika. Ostatnią i prawdopodobnie najbardziej istotną decyzją Henryka I Ptasznika było odejście od tradycji znanej już od czasów Merowingów i kontynuowanej przez Karolingów, polegającej na podziale królestwa między wszystkich synów władcy (monarchia patrymonialna). Zamiast tego Henryk I Ptasznik postanowił, że tylko jeden jego syn Otton zostanie królem.
Na razie była to bardzo mądra decyzja. Ale zawsze jest jakieś „ALE”. Nie wpadł na pomysł, co zrobić z pozostałymi synami. A miał ich całkiem sporo, dokładnie jeszcze trzech.
Najstarszym bratem Ottona był Thankmar. Thankmar miał około 26 lat, tj. cztery lata starszy od Ottona. Thankmar był synem z pierwszego małżeństwa Henryka I Ptasznika z Hatheburgą, córką saskiego hrabiego Erwina.
Ojciec Hatheburgi posiadał liczne posiadłości na terenie Saksonii. Sprawiło to, że mimo iż była wdową i zakonnicą, Henryk I Ptasznik postanowił poślubić ją w 906 r. To było lekkomyślne, bardzo lekkomyślne. Jako zakonnica mogła wyjść za mąż tylko pod warunkiem uzyskania dyspensy od co najmniej biskupa. Henryk, oślepiony namiętnością i urodą wybranki jakoś zapomniał wystarać się o taką zgodę, a ku wielkiemu rozczarowaniu Thankmara, dyspensa nigdy nie została udzielona.
Brak dyspensy był trochę skandaliczny, ale nikt tak naprawdę nie kwestionował pochodzenia syna księcia Saksonii. Nielegalność małżeństwa stała się problemem dopiero po śmierci dwóch starszych braci Henryka I Ptasznika, gdy ten nagle został następcą swojego ojca.
Hatheburga mogła być bogatą arystokratką, ale czy była wystarczająco bogatą dla przyszłego księcia Saksonii? Hatheburga wniosła pokaźny posag, miasto i hrabstwo Merseburg, ale były inne niewiasty, bardziej wartościowe z politycznego punktu widzenia.
I tak Henryk I Ptasznik zaczął płonąć dla innej, jeszcze lepiej obdarzonej piękności, Matyldy z Ringelheim. Matylda pochodziła ze starej saskiej arystokracji, była potomkinią Widukinda, wroga Karola I Wielkiego i saskiego bohatera ludowego. Jej rodzina, Immedingerowie, była rodem ważnych saskich hrabiów, a także spokrewniona z innym wpływowym rodem, Billungów. Stąd też była bardziej odpowiednia dla Henryka jako przyszłego księcia Saksonii.
Małżeństwo z Hatheburgą zostało szybko uznane za nieważne, wróciła do klasztoru, a jej posag, Merseburg, został całkiem przypadkiem włączony do włości książęcych. Biedny Thankmar nagle spadł z pozycji najstarszego syna przyszłego księcia do roli bezrolnego bękarta. Możliwe, że z tego powodu Thankmar mógł mieć uraz do swojego młodszego brata Ottona.
Drugi brat otrzymał imię Henryk na cześć swojego ojca. Był młodszym bratem Ottona. Otton urodził się, gdy Henryk I Ptasznik był jeszcze księciem saskim, podczas gdy jego młodszy brat urodził się „in aula regis”, czyli gdy jego ojciec był już królem. Ponieważ Henryk I Ptasznik dopiero co stworzył koncepcję niepodzielnego dziedziczenia królestwa, nie było jeszcze żadnych ustalonych zasad. Krótko mówiąc, Henryk nie był pozbawiony argumentu, że to jemu powinna przypaść korona. W chwili śmierci ojca miał między 14 a 16 lat, więc również i jego uważano za pełnoletniego.
Aby dodać nieszczęść Ottonowi, roszczenia Henryka, mogła popierać ich matka królowa Matylda. Należy jednak podejść do tego z przymrużeniem oka, ponieważ informacja ta pochodzi głównie z żywota Matyldy spisanego 70 lat później, gdy to potomek Henryka objął tron – Henryk II Święty, ten sam który tak zaciekle wojował z Bolesławem I Chrobrym. Nie jest jednak nieprawdopodobne, że wolała bardziej swojego drugiego syna Henryka niż Ottona.
Matylda i Henryk I Ptasznik prawdopodobnie byli typowym małżeństwem swoich czasów. Ona miała znaczący wpływ na wydarzenia i decyzje, jakie zapadały w królestwie i nie tylko jako żona króla, ale także sama jako czołowa przedstawicielka saskiej arystokracji. Jeśli była przywiązana do roli, jaką do tej pory pełniła, to mogła faktycznie faworyzować znacznie młodszego i bardziej podatnego na wpływy Henryka. Co więcej, Otton był żonaty z Edytą angielską, wnuczką króla Alfreda I Wielkiego, damą o jeszcze bardziej imponującym pochodzeniu niż Matylda. Sądząc po tym, co było stałą praktyką jej rodu, Edyta angielska mogła zajmować podobną pozycję przy Ottonie, jaką jego matka miała przy jego mężu. A w takim przypadku, gdyby Otton został królem, Edyta angielska przewyższałaby pozycją Matyldę na dworze królewskim. Dlatego też na tym tle mogło dość do konfliktu na linii teściowa-synowa.
Wreszcie Otton miał jeszcze jednego brata, Bruna. Bruno miał zaledwie 5 lat, gdy zmarł ich ojciec i był przeznaczony do stanu duchownego – i na zawsze pozostał niezawodnym i najbardziej kompetentnym sojusznikiem i powiernikiem Ottona.
Koronacja Ottona I
Sprawy powinny i mogły dojść do punktu kulminacyjnego podczas wyboru Ottona na króla, chociaż nie mamy żadnych informacji o żadnej elekcji. Sugeruje to, że elekcja miała miejsce albo w Erfurcie w 935 r., kiedy Henryk I Ptasznik jeszcze żył i prawdopodobnie namówił możnowładztwo do uznania Ottona. Alternatywnie, elekcja miała miejsce w ciągu 6 tygodni między śmiercią Henryka I Ptasznika a koronacją w Akwizgranie. W drugim przypadku elekcja mogła być o wiele bardziej burzliwa niż sugerują kronikarze Ottona. Roszczenia młodego Henryka i powiązania jego potężnej matki mogły doprowadzić do impasu. Ostatecznie Otton został wybrany na króla.
Spotkanie członków rodziny królewskiej w Akwizgranie w sierpniu 936 r., okazji koronacji Ottona, byłoby raczej niezręcznym. Cóż, zdecydowanie „byłoby”, ponieważ młody Henryk został zmuszony do pozostania w Saksonii przy swoim opiekunie Zygfrydzie hrabim Merseburga. Ten wpływowy możny został w tym czasie mianowany „procuratio Saxoniae”, czyli powierzono mu militarną ochronę Saksonii, podczas uroczystości koronacyjnych Ottona I w Akwizgranie. W ten sposób Zygfryd stał się drugim człowiekiem w królestwie – „Saxonum optimus et a rege secundus”. A królowa Matylda postanowiła, że woli zająć się klasztorem, który zbudowała na grobie zmarłego męża w Kwedlinburgu, niż uczestniczyć w koronacji najstarszego syna. Tak więc jedynymi obecnymi członkami rodziny był niezadowolony Thankmar i mały Bruno.
Koronacja Ottona była całkowitym przeciwieństwem skromnego wydarzenia, które miało miejsce 17 lat wcześniej w Fritzlar, gdzie władzę przejął jego ojciec.

Po pierwsze, koronacja miała miejsce w Akwizgranie, stolicy Karola I Wielkiego i duchowym centrum potężnego, choć już w dużej mierze rozpadającego się Cesarstwa Karolingów. Pałac w Akwizgranie był największą budowlą na północ od Alp. Jego kaplica pałacowa jest ośmiokątnym dwupiętrowym budynkiem wzorowanym na Hagia Sophia w Konstantynopolu. Wewnątrz Karol I Wielki postawił starożytne rzymskie kolumny przywiezione z Rzymu i Rawenny. Była to zupełnie inna koronacja w porównaniu do bardziej powszedniego zamku królewskiego w Fritzlarze.
Przed kościołem, na dziedzińcu pałacowym, Otton został powitany jak król przez wszystkich zgromadzonych możnowładców królestwa, wszystkich pięciu książąt, czołowych biskupów i tłum hrabiów, opatów i innych wpływowych arystokratów. Całą ceremonię koronacji koncelebrowało trzech arcybiskupów – moguncki, koloński i trewirski, którzy rywalizowali między sobą o to, który z nich jest uprawniony do dokonania tego aktu.
Następnie Otton wszedł do katedry prowadzony przez arcybiskupa mogunckiego Hildeberta, a zwykli ludzie mogli go oklaskiwać.
Podczas mszy arcybiskup koloński Wichfrid obdarzył go insygniami królewskimi – mieczem, płaszczem i jabłkiem. Przybyło więcej biskupów, aby namaścić i konsekrować nowego króla. Koronę włożono na jego głowę podczas odmawiania modlitw i śpiewu. A w kulminacyjnym momencie ceremonii Otton, ubrany we wszystkie insygnia królewskie, wszedł po stopniach tronu Karola I Wielkiego i zasiadł na nim.
To nie wyglądało na wyniesienie na tron primus inter pares. To była koronacja absolutnego monarchy, który zamierza rządzić jak Karol I Wielki żelazną ręką. Otton jasno i wyraźnie zakomunikował, że to koniec z umowami o przyjaźni, koniec z negocjacjami, że to ja jestem władcą, królem i Pomazańcem Bożym.
Ponieważ Otton chciał rządzić jak Karol I Wielki, potrzebował trzech rzeczy: przewagi militarnej, doświadczenia politycznego i szczęścia na polu bitwy. Ottonowi niestety brakowało dwóch rzeczy: przewagi militarnej i doświadczenia politycznego. Zobaczymy, jak było ze szczęściem na polu bitwy.
Siła militarna Ottona opierała się głównie na jego zasobach jako księcia Saksonii. Jego ojciec mógł również korzystać z zasobów Frankonii dzięki układowi, który obaj książęta zawarli podczas koronacji Henryka I Ptasznika w 918 r. Załóżmy na potrzeby argumentów, że pakt ten istniał również za Ottona. To dwa księstwa z pięciu, miały duże zaplecze militarne, ale nie wystarczające, by rządzić jako władca absolutny.
Otton I i jego matka
Otton miał prawdopodobnie od 22 do 24 lat, kiedy wstąpił na tron. Jego ojciec nie powierzył mu żadnych ważnych urzędów ani zadań, gdy był jeszcze królem. Otton był zasadniczo całkowicie zielony.
Otton odziedziczył królestwo zbudowane na kruchej równowadze sił z ambitnymi potężnymi książętami, wyniosłymi hrabiami i przebiegłymi biskupami, których łączyły umowy przyjaźni i wzajemnego wsparcia. To nie było królestwo, w którym instytucje państwowe i biurokracja utrzymywały strukturę przed całkowitym upadkiem, w sytuacji, gdyby władca popełnił poważny błąd. Natomiast Otton w ciągu najbliższych pięciu lat popełnił ogromne błędy, jeden za drugim.
Pierwszym z nich było wyeliminowanie jego matki Matyldy z systemu władzy. Z jednej strony jest prawdopodobne, że Matylda była zwolenniczką roszczeń jego brata Henryka do tronu, z drugiej strony była potężnym graczem samym w sobie. Otton musiał stąpać ostrożnie. Zgodnie z prawem i tradycją jego matka powinna zostać przynajmniej strażniczką pamięci jego ojca i jako taka powinna otrzymać w zarząd opactwo w Kwedlinburgu, klasztor, który został założony nad grobem Henryka I Ptasznika. To nie brzmi źle, prawda. Bogate opactwo miało ją zajmować, do tego stopnia, że byłaby nieobecna na dworze królewskim. Powiedziałbym, że to idealny kompromis.
Jednak Otton poszedł na całość. Nie było żadnego opactwa, żadnej obecności na dworze, a nawet żadnej królewskiej oprawy wdowiej pod bezpośrednim zarządem Matyldy. Wszystko kontrolował Otton a królowa-wdowa znikła z dworu, z wystawianych przez króla dyplomów, co oznaczało, że prawdopodobnie została zesłana do jednej z posiadłości swojego ojca w zachodniej Saksonii.
Wichman Starszy Billung
Ponieważ Otton I już robił porządki, przeszedł do następnego punktu programu. Jeszcze w roku 936 Otton postanowił wznowić walki ze Słowianami połabskimi na wschodniej granicy Saksonii. Dowództwo nad wyprawą zgodnie z tradycją należało do „princeps militae” ale funkcja ta była nieobsadzona od śmierci Bernarda Billunga (14 grudnia 935 lub 15 stycznia 936). To stanowisko dowódcy wojskowego było nieobsadzone z powodu udaru Henryka I Ptasznika. Dopiero jego syn i następca Otton I mianował nowego „princeps militae”. Jednak i w tym przypadku nowy król poruszał się jak słoń w składzie porcelany.
Wakujące stanowisko powinno zostać powierzone Wichmanowi Starszemu, potężnemu saskiemu możnowładcy i seniorowi rodu Billungów, który był wysoko ceniony za swoje umiejętności wojskowe. Wichman Starszy był również żonaty z siostrą Matyldy, Bią. Jednak Otton postanowił przekazać dowództwo młodszemu bratu Wichmana, Hermanowi. Być może król chciał uniknąć dalszego wzrostu pozycji swojego wuja, która mogła utrudnić mu wzmocnienie władzy królewskich. Być może Wichman Starszy był także bliższy ulubionemu synowi Matyldy, Henrykowi. Wichmana Starszego i królową Matyldę łączyły również więzy krwi, byli potomkami Widukinda. Możliwe, że Otton I swoją nominacją chciał rozbić i skłócić stronnictwo Henryka i wspierającej go matki. W każdym razie po tej nominacji Wichman Starszy opuścił armię urażony – udając chorego – i przyłączył się do stronników przyrodniego brata Ottona I, Thankmara. Ponadto w późniejszym okresie zobaczymy, jak Billungowie skoczą sobie do gardeł – Herman był w sporze ze swoimi bratankami Wichmanem II Młodszym, Ekbertem Jednookim i Brunem, synami Wichmana I Starszego.

W ten sposób Otton zupełnie bezczelnie zlekceważył niepisany zwyczaj oraz prawa i przywileje, które poprzednie pokolenie otrzymało od jego ojca. Sascy arystokraci, którzy już wcześniej dostali wytrzeszczu oczu z powodu złego potraktowania królowej Matyldy, teraz byli naprawdę niezadowoleni.
Pierwszym sygnałem nadchodzących wydarzeń był moment, gdy saski możny i daleki krewny Ottona, Ekkehard poczuł się tak sfrustrowany swoimi perspektywami na przyszłość pod rządami nowego króla, że sam opuścił szeregi armii i rzucił się z zaledwie 18 towarzyszami na armię Słowian, aby „albo znaleźć chwałę, albo zginąć w trakcie pogoni”. Nie trzeba dodawać, że jego poszukiwania chwały zakończyły się w błocie na wschód od rzeki Łaby.
W międzyczasie Bolesław I Srogi, książę czeski, wykorzystał narastające problemy nowego króla i zrzucił zwierzchność Ottona. Otton wysłał armię, aby sprowadzić księcia czeskiego z powrotem na ziemię, ale ta próba się nie powiodła.
Na domiar złego Węgrzy powrócili. Ojciec Ottona pokonał ich w Ried nad rzeką Unstrut 15 marca 933 r., dowodząc armią niemiecką złożoną z sił pochodzących ze wszystkich księstw królestwa. Otton był w stanie zgromadzić tylko własne wojska saskie. Pozostali książęta i możni musieli dobrze odczytać przesłanie z ceremonii koronacyjnej i odmówili pomocy temu pretensjonalnemu młodemu parweniuszowi. Nie chcieli nowego Karola I Wielkiego, nawet jeśli oznaczało to przyzwolenie Węgrom na spalenie ich ziemi.
Eberhard książę Frankonii
Trzeci błąd pojawił się, gdy próbował naprawić pierwszy błąd. W 937 r. Otton zauważył, że jego wrogość do matki i brata przysporzyła mu więcej kłopotów, niż było to warte. W końcu przywrócił matce oprawę wdowią, na którą składały się ziemie na czele z miastem Kwedlinburg, Pöhlde, Nordhausen, Grone i Duderstadt. Wezwał również Henryka z powrotem, aby przybył na dwór królewski.
I natychmiast Henryk przystąpił do działania.
Zaczęło się od zupełnie mało istotnego sporu z udziałem księcia frankońskiego Eberharda. Pamiętacie Eberharda? Był bratem króla Konrada I, który zrezygnował z roszczeń do tronu, umożliwiając ojcu Ottona, zostanie królem. W kolejnych dekadach Eberhard był jednym z najzagorzalszych zwolenników panowania Henryka I Ptasznika. Jego ród, Konradynowie, stał się najpotężniejszym rodem po rodzinie królewskiej. Król Henryk I Ptasznik mianował Hermana I, jednego z braci stryjecznych Eberharda, księciem Szwabii, dzięki czemu rodzina kontrolowała dwa z pięciu księstw w królestwie. Podsumowując, Eberhard był istotnym elementem stabilności i utrzymania się Ottona na tronie. Jego ród kontrolował dwa z pięciu księstw królestwa.
Nieszczęście zaczęło się, gdy jeden z wasali Eberharda, pewien Sas imieniem Bruning z Hessengau, odmówił złożenia mu hołdu i oświadczył, że woli służyć królowi, i tylko królowi – Sasowi a nie Frankończykowi. Eberhard uderzył na Bruninga, zdobył i spalił jego zamek Hellmern w 937 r. Bruning poskarżył się Ottoowi, a Otton wydał decyzję na korzyść Bruninga.
Eberhard został ukarany za naruszenie pokoju. Musiał zapłacić grzywnę – oddać konie warte 100 funtów srebra, a jego wasale zostali skazani na haniebną karę noszenie psa, którą odbyli we wrześniu w Magdeburgu na zjeździe królewskim. Musieli nieść psa na oczach króla i wszystkich zgromadzonych na zjeździe królewskim. Następnie wszyscy skazani zostali przywróceni z powrotem do łask królewskich, a ukarani zostali w ten sposób zrehabilitowani po odbyciu kary.
To, co dla nas dziś żyjących brzmi jak dziwna, ale zasadniczo nieszkodliwa kara, dla współczesnych było szokująco surową karą. Noszenie psa było alternatywą dla kary śmierci. Chociaż ludzie Eberharda nie ucierpieli fizycznie, ich honor został ogromnie nadszarpnięty. Noszenie psa było jedną z tak zwanych kar honoru lub wstydu. Skazany został publicznie poniżony, upokorzony i ukarany. Obniżało to status społeczny ukaranego i czyniło go obiektem drwin, obelg i poniżania.
Jakie znaczenie miał pies dla wysoko urodzonych ludzi średniowiecza?
W Biblii pies jest postrzegany jako zwierzę o negatywnych konotacjach. W Apokalipsa św. Jana czytamy:
„Błogosławieni, którzy płuczą swe szaty, aby władza nad drzewem życia do nich należała i aby bramami wchodzili do Miasta.
Na zewnątrz są psy, guślarze, rozpustnicy, zabójcy, bałwochwalcy i każdy, kto kłamstwo kocha i nim żyje.”
Z drugiej strony w średniowieczu pies był także symbolem lojalności (fides). Psy były cenione jako psy myśliwskie, stróżujące i pasterskie. Noszenie psa było więc karą honorową, chwilowo godzącą w honor ukaranego, ale jednocześnie stanowiło obietnicę, że skazany w przyszłości ponownie zachowa lojalność wobec władcy. Nosząc psa, skazaniec symbolicznie wyrażał, że znów niesie ze sobą wierność wobec władcy. Lojalność i pokrewieństwo były dwiema najważniejszymi więziami, które łączyły w średniowieczu elity polityczne, dlatego ważne było, aby w sposób publiczny przywrócić zerwaną relację lojalności. Noszenie psa było właściwie karą stosunkowo honorową, mającą przede wszystkim na celu przywrócenie poprzedniego porządku.
Podarunki od króla nie pozwoliły Eberhardowi zapomnieć doznanej zniewagi. Mimo że książę Frankonii był uprzejmy i hojny, szybko zjednał sobie stronników. Spór między nim a Bruningiem, który nie został ukarany, ponownie wybuchł, powodując wzajemne zniszczenia, a westfalscy wasale Henryka, brata Ottona, również chwycili za broń przeciwko Eberhardowi.
Henryk miał posiadłości w pobliżu i najwyraźniej zachęcił Bruninga do buntu. Dlaczego Henryk to zrobił? Co próbował osiągnąć?
Trudno powiedzieć, ale z tego, czego dowiemy się o nim w kolejnych postach, wynika, że było to albo częścią niezwykle złożonego i wyrafinowanego planu, albo zrobił to po prostu dla zabawy. Jest nastolatkiem, ma 16 lat!
Otton nie widział w tym nic zabawnego. Otton musiał dokonać wyboru między bratem Henrykiem, z którym właśnie się pogodził, a starym przyjacielem ojca i numerem dwa w królestwie, księciem frankońskim Eberhardem.
Gdyby Otton przedkładał spokój w rodzinie nad uzasadnione żądania swojego najpotężniejszego księcia, istniałby sposób, aby to zrobić. Może i mógł zastosować jakiś rodzaj osądu proceduralnego, rekompensaty pod stołem czy też przeprowadzić rozmowę w cztery oczy jak mężczyzna z mężczyzną.
Jednak nie. Otton poszedł na całość. Upokorzył Eberharda i jego wasali.
Otton i Eberhard mogliby publicznie się pogodzić podczas innego wyreżyserowanego spotkania, ale ich związek został zerwany. W 938 r. Eberhard nie pojawił się na królewskim zgromadzeniu w Steele, co było celowym lekceważeniem Ottona.

Bunt Thankmara
Podczas tego samego zjazdu królewskiego Otton popełnił czwarty błąd. Południowa Marchia Saska (Marchia Wschodnia), ważne hrabstwo graniczne, zostało opróżnione po śmierci hrabiego Zygfryda. Tak tego Zygfryda, który był opiekunem Henryka. Przyrodni brat Ottona, Thankmar, uważał, że jako spokrewniony z tym hrabią poprzez swoją matkę Hatheburgę, ma uzasadnione prawo do tego stanowiska. Jednak Otton zdecydował inaczej i przekazał ją Gerowi, bratu poprzedniego urzędującego, margrabiego. Dodatkowo Otton przyznał Merseburg, który przecież był dziedzictwem matki Thankmara, swojemu bratu Henrykowi.
Postawienie Gero na czele saskiej marchii to moment, w którym Thankmar stracił cierpliwość. Był najstarszym synem zmarłego króla i to bez korony, a teraz nawet bez jakiegokolwiek urzędu godnego jego pozycji, tego było po prostu zbyt wiele. Zbyt wiele nie tylko dla niego, ale także dla wielu innych saskich możnych niezadowolonych ze złego potraktowania królowej Matyldy, awansu Hermana Billunga i sądy nad księciem Eberhardem.
Thankmar i jego stronnicy dołączyli do Eberharda, który również podniósł otwarty bunt. Oblegli zamek Belecke, w którym w tym czasie ukrywał się brat Ottona, Henryk. Zamek upadł, a Henryk został pojmany. Henryk przekazał Thankmara Eberhardowi, który umieścił go w prawdopodobnie wygodnej celi w jednym ze swoich zamków.
Tymczasem Thankmar i jego siły ruszyły do Eresburga, jednego z największych i najlepiej bronionych saskich zamków. Armia Ottona podążyła tam za nim i obległa zamek. Wojska Thankmara straciły wiarę w swojego przywódcę i otworzyły bramy. Wojska Ottona dokonały szturmu na zamek. Thankmar uciekł do kaplicy przyzamkowej, gdzie rzucił broń na znak bezwarunkowej kapitulacji. Jednak mimo tego został zaatakowany i przebity włócznią od tyłu przez Maincię, sługę jego drugiego przyrodniego brata Henryka. Ten pokaz braterskiej nienawiści po raz pierwszy nie był wyreżyserowany.
Ambitny Henryk
Eberhard, widząc, że sprawa jest przegrana, poddał się Henrykowi, który nadal był jego więźniem. To powinien być koniec, prawda?
Otton przyjął starego przyjaciela swojego ojca, Eberharda, z powrotem do królewskich łask, wszystko zostało zapomniane i wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
Nieprawda. Widzisz, pojawiła się tu kolejna przeszkoda, a był nią książę Henryk. Młody, impulsywny, porywczy i nieodpowiedzialny Henryk.
Właśnie, gdy Eberhard stanął w celi Henryka i nieśmiało zapytał o warunki swojej kapitulacji, Henryk odwrócił całą szachownicę. Z szerokim uśmiechem zaproponował mu zakopanie toporu wojennego, przyjaźń i wspólne wystąpienie przeciwko Ottonowi.
Bezczelność! Pamiętaj, że jedynym powodem, dla którego Otton i Eberhard się pokłócili, jedynym powodem, dla którego Thankmar nie dostał spadku, był Henryk. Otton przeszedł przez to wszystko, aby naprawdę pogodzić się ze swoim bratem. A teraz ten brat Henryk odwdzięczył się za tę życzliwość, łącząc siły z wrogiem. Jeśli Thankmar i Eberhard jako sojusznicy byli problemem dla Ottona, to Eberhard i Henryk byli jeszcze poważniejszym problemem. Eberhard miał siłę militarną, a Henryk miał prawo do tronu.
Na razie nic się nie działo. Wojska Eberharda były wyczerpane, a Henryk prawdopodobnie najpierw musiał porozmawiać z kilkoma wpływowymi ludźmi, zanim będzie mógł uderzyć. Postanowili grać na czas. Eberhard poddał się, poprosił Ottona o przebaczenie i z pomocą Henryka został ponownie przywrócony do łask królewskich.
Rok 937 był trudnym okresem dla Ottona. Jego przyrodni brat zbuntował się i teraz nie żył, jego brat był pojmany i – choć Otton jeszcze o tym nie wiedział – spiskował przeciwko niemu.
Jednak dwie osoby zmarły, co oznacza, że wydarzyły się dwie dobre rzeczy.
Najpierw zmarł pewien Dedi, który był blisko Wichmana Starszego Billunga. To sprawiło, że Wichman i jego sascy zwolennicy wrócili do Ottona. Co, jak i dlaczego żaden kronikarz tego nie wyjaśnia, ale cokolwiek za tym stało, było pomocne jak na razie.
Drugą, nieskończenie ważniejszą była śmierć pewnego Gebharda. Gebhard był bratankiem księcia szwabskiego, co oznacza, że był również krewnym Eberharda. Gebhard zginał w trakcie oblężenia Belecke, zamku, w którym Henryk został pojmany. Nie wiemy, co dokładnie się wydarzyło, ale coś w sposobie, w jaki zginął Gebhard, tak przeraziło jego szwabskich krewnych, że zerwali z Eberhardem i ich frankońskimi kuzynami, stanęli po stronie Ottona i dołączyli do niego na dobre i złe.
W kolejnym poście zobaczymy, jak potoczyła się rebelia Henryka i dlaczego tak ważne było, że książę szwabski i jego rozrodzony ród stanął murem za Ottonem w jego najciemniejszej godzinie.
Mam nadzieję, że do nas dołączysz.
BIBLIOGRAFIA:
1. Jerzy Strzelczyk, Otton I Wielki, Poznań 2017,
2. Zbigniew Góralski, Pierwsza Rzesza Niemiecka, Warszawa 1975,
3. Władysław Czapliński, Adam Galos, Wacław Korta, Historia Niemiec, Wrocław 1981,
4. Kronika Thietmara, Marian Zygmunt Jedlicki (tłum.), Krzysztof Ożóg (posł.), Kraków 2014,
5. Gilbert Dagron, Pierre Riche, Andre Vauchez, Historia chrześcijaństwa. T. 4: Biskupi, mnisi i cesarze 610-1054, Warszawa 1999,
6. Marzena Matla-Kozłowska, Pierwsi Przemyślidzi i ich państwo (od X do połowy XI wieku). Ekspansja terytorialna i jej polityczne uwarunkowania, Poznań 2008,
7. Robert F. Barkowski, Poczet władców słowiańskich 631-1168, Warszawa, 2017,
8. Eduard Muehle, Słowianie. Rzeczywistość i fikcja wspólnoty. VI – XV wiek, Warszawa 2020,
9. Kazimierz Myśliński, Polska wobec Słowian połabskich do końca wieku XII, Wodzisław Śląski 2011,
10. Jerzy Strzelczyk, Słowianie połabscy, Poznań 2013.
💛 Wesprzyj naszą pracę, klikając w link:
https://suppi.pl/speculumeuropae
💛 Wpłat można też dokonywać na numer konta:
09 1460 1181 2025 0084 5728 0002
Jeśli znasz jakieś ciekawe fakty na ten temat, podziel się nimi w komentarzu.
Będziemy wdzięczni za każdą informację!