Bolesław I Srogi książę czeski

Panowanie Bolesława I Srogiego było niezwykle pomyślne, a jego osiągnięcia militarne zapewniły rodzącemu się państwu czeskiemu trwałe miejsce na politycznej mapie średniowiecznej Europy. Udało mu się zdobyć uznanie znacznie silniejszego sąsiada i rozszerzyć czeskie granice na niespotykaną dotąd skalę.

Bolesław I Srogi rządził księstwem czeskim przez dobre 37 lat, co czyni go najdłużej panującym księciem z dynastii Przemyślidów. Utrzymanie się u władzy przez tak długi czas w X wieku wymagało znacznych cech osobistych, twardej ręki oraz zdolności przewidywania i determinacji politycznej. Spuścizna, jaką pozostawił po sobie Bolesław I Srogi, jest niewątpliwym świadectwem, że zasłużył sobie na przydomek Wielki, a nie Srogi czy też Okrutny. Tak, Bolesławowi została przez historię przypisana przede wszystkim łata bratobójcy. Oddajmy więc głos Kosmasowi, czeskiemu kronikarzowi, autorowi Kroniki Czechów (Chronica Boëmorum):

„Był bowiem ów książę Bolesław – jeżeli musi być nazywany księciem, kto był bezbożnym i tyranem okrutniejszym od Heroda, straszniejszym od Nerona, przewyższającym Decjusza niegodziwością zbrodni, Dioklecjana srogością, skąd, jak mówią, zyskał przydomek „Bolesław Srogi – tak srogi, że nic nie przedsiębrał z rozwagą, nic z rozumem, lecz wszystko czynił folgując swojej woli i namiętności”

Bolesław I Srogi faktycznie zasiadł na tronie książęcym dzięki śmierci swojego brata Wacława I, w którą był w jakiś sposób zamieszany. Nie ma też wątpliwości, że nie odbyłoby się to bez przyzwolenia ówczesnych elit możnowładczych.

Jak?

Szczerze mówiąc, nie wiemy na ten temat nic pewnego. Choć dysponujemy barwnym opisem tego, jak Wacław I został zamordowany przez swego bezbożnego brata, historię tę opowiadają legendy, czyli żywoty będące dziełami opowiadający o życiu św. Wacława, którego głównym zadaniem było uwydatnienie świętości i męczeństwa Wacława. Fakty odgrywały drugorzędną rolę, a scenariusz musiał być oczywisty. Im większy złoczyńca, tym bardziej olśniewająco świeciła pozytywna postać chrześcijańskiego bohatera. Jednak powszechna wówczas praktyka polityczna faktycznie odnotowała podobne przypadki.

Model grodu słowiańskiego Levý Hradec

W duchu tradycji rodzinnej

Bolesław I Srogi wstąpił na tron ​​wkrótce po śmierci swojego brata Wacława I, jako jedyny możliwy przedstawiciel rodu Przemyślidów. Chociaż był młodszym z braci, z pewnością nie był niedoświadczonym młodzieńcem. Wręcz odwrotnie. Nie brakowało mu zaciekłości i determinacji, pilnie uczył się od swojego brata Wacława I i w pełni wykorzystywał to, co Wacław zbudował za swojego życia. Dotyczyło to sfery gospodarczej, kulturalnej i militarnej. Jeśli Wacław I za swojego panowania zbudował podwaliny potęgi rodu, to Bolesław na tych fundamentach zbudował mocny zamek. Podstawowym warunkiem powodzenia władcy było oparcie się na dobrze odżywionej, wyszkolonej i uzbrojonej armii. Im silniejsza była armia, tym większe i bardziej rozległe terytorium władca mógł za jej pomocą kontrolować i administrować. Aby wyżywić dużą armię, musiał też kontrolować duży obszar. Pod tym względem Bolesław I Srogi zdecydowanie nie mógł zaczynać od zera lub mając do dyspozycji małe i słabe księstwo. Inaczej w rok po objęciu tronu nie byłby w stanie pokonać armii Sasów i Turyngów. I dlatego bardzo szybko przyłączył do władztwa Przemyślidów także inne tereny w sercu Kotliny Czeskiej.

Przemyślida z pewnością jednak nie poszedł w ślady brata w polityce zagranicznej, z którą osobiście się nie zgadzał. Skąpe źródła sprzed tysiąca lat dowodzą, że Bolesław I Srogi odmówił jakiejkolwiek formy zależności od króla wschodniofrankijskiego (niemieckiego) Henryka I Ptasznika. Zademonstrował to w możliwie najkrótszym czasie. Był rok 935 i Bolesław I Srogi przejął władzę w księstwie czeskim. Radykalnie zmienił kurs w sferze polityki zagranicznej. Podczas gdy Wacław I pod presją okoliczności, ale także chcąc zapewnić swojemu księstwu bezpieczeństwo i możliwość niezakłóconego rozwoju, postawił na strategiczny sojusz ze swoim potężniejszym sąsiadem, królem Henrykiem I Ptasznikiem, a Bolesław I Srogi zrezygnował ze współpracy z Sasami.

Pierwsze zwycięstwo

Nie wiemy dokładnie, jak wyglądała zależność Wacława I wobec Henryka I Ptasznika, ale Bolesław I Srogi położył temu kres. Taka zuchwałość, której towarzyszyła utrata dochodów przez Sasów, wymagała odpowiedniej reakcji ze strony króla niemieckiego. W tym samym czasie, gdy nastąpiła zmiana na tronie czeskim, zmiana nastąpiła także w Niemczech, gdzie władzę przejął Otton I Wielki, równie zdolny rówieśnik Przemyślidy. I tak w 936 r. wybuchła czternastoletnia wojna pomiędzy Ottonem I Wielkim a Bolesławem I Srogim, której pierwszy rozdział zrelacjonował saski kronikarz Widukind z Korbei.

Jak wynika z zapisów Widukinda z Korbei, Bolesław I Srogi zaatakował, zapewne wykorzystując spory o tron w Niemczech, nieznanego z imienia władcę z północno-zachodnich Czech, będącego sojusznikiem Ottona I Wielkiego. Widukind z Korbei nadał mu tytuł vicinus subregulus – sąsiedniego podkróla, co nie pozostawia wątpliwości co do jego pozycji w stosunku do króla niemieckiego. Otton I Wielki wysłał dwie armie, złożone z Turyngów i Sasów, aby wsparły swojego wasala. Jednak zwiadowcy Bolesława I Srogiego donieśli o natarciu wroga i książę czeski podzielił swoją armię. Pokonał Turyngów, ale Sasi zwyciężyli drugą część armii Bolesława I Srogiego. Przemyślida szybko przegrupował swoją armię i zaatakował Sasów, którym wydawało się, że odnieśli sukces. Triumfujący Bolesław I Srogi natychmiast obległ i zniszczył siedzibę tego podkróla, nie można wykluczyć, że był to książę z plemienia Łuczan. Łuczanie to plemię zachodniosłowiańskie zamieszkujące dorzecze Ochrzy w Kotlinie Czeskiej.

Narodziny państwa czeskiego

Konflikt z 936 r. jest jedynym świadectwem długiej wojny czesko-niemieckiej. Nie ulega jednak wątpliwości, że Bolesław I Srogi podjął kilka takich wypraw w celu rozszerzenia granic państwa czeskiego. Świadczą o tym źródła archeologiczne, które mówią nam o upadku lub degradacji niemal wszystkich dawnych ośrodków plemiennych w pierwszej połowie X w.

Bolesław I Srogi obejmując władze w 935 r., przejął dość silne państwo przemyślidzkie. Jego centrum znajdowało się w Pradze otoczonej wałami. Było ono otoczone pierścieniem grodów: Butovice, Šárka, Bohnice, Mielnik, Libušín, Stará Boleslav, Tetín, Lštění, Levý Hradec i Budeč. Dzięki temu można było kontrolować drogi prowadzące do Pragi i zarządzać okolicznymi ziemiami oraz do ich eksploatacji.

Dzięki temu pozycja Przemyślidów w środkowych Czechach za panowania Bolesława I Srogiego została na tyle wzmocniona, że ​​mógł sobie pozwolić na regularne pobieranie podatków od miejscowej ludności. Podatek stanowił opłatę za ochronę, jaką książę zapewniał swojemu ludowi. Z uzyskanych środków powołał i utrzymywał dobrze uzbrojoną kilkutysięczną armię. Pozwoliło mu to stopniowo pozbyć się rodów, które wcześniej rządziły grodami w Kotlinie Czeskiej i tylko luźno podlegały Przemyślidom.

Bolesław I Srogi zniszczył zamki innych książąt czeskich, a w ich pobliżu nakazał zbudować nowe ośrodki – Žatec, Starý Plzenec, Sedlec, Bílina, Litoměřice, Mladá Boleslav, Kouřim-sv.Jiří, Prácheň, Doudleby. Ci „duces” zostali wyeliminowani prawdopodobnie wraz z całymi rodzinami i zastąpieni przez kasztelanów znajdujących się pod pełną pod kontrolą Pragi. Zapewniali oni księciu skuteczną administrację przydzielonego mu regionu, w tym w kwestiach gospodarczych i kościelnych. Dbał on o interesy władcy, pobierał podatki, sądził i nadzorował utrzymanie pokoju w kraju.

Za pomocą sieci zamków Bolesław I Srogi skutecznie kontrolował i rządził całym krajem. W miejsce wielu tych ośrodków zamkowych lub w ich pobliżu powstały później miasta wysokośredniowieczne.

Plemiona czeskie w X wieku

Była to zupełnie inna koncepcja wewnętrznej organizacji państwa niż za poprzednika Bolesława I Srogiego. Jeśli Wacław I pokonał w bitwie któregoś z pozostałych książąt czeskich, nie zajmował jego terytorium i zadowalał się formalną obietnicą zależności, która często nie była realizowana po odejściu armii Przemyślidy. Bolesław I Srogi dążył do opanowania całych Czechy, pozbawienia władzy pozostałych książąt i ustanowić na ich terytorium swojego namiestnika. To właśnie dzięki zebranym podatkom było możliwe stworzenie armii i pozbycie się zależności trybutarnej od króla niemieckiego.

Podobnie jak Wacław I, Bolesław I Srogi doskonale zdawał sobie sprawę z politycznej konieczności przynależności do chrześcijańskiego Zachodu, nosząc niewątpliwe korzyści, jakie niesie ze sobą wsparcie wiary. Tak się złożyło, że w 938 r. Bolesław I Srogi kazał przenieść szczątki swojego brata Wacława na Zamek Praski. Od tego czasu rozwijał się kult św. Wacława, który wspierał sam Bolesław. Dla państwa starającego się o ugruntowanie władzy posiadanie własnego świętego było niewątpliwą zaletą, zwłaszcza w chwili, gdy Bolesław I Srogi zaczął zabiegać o utworzenie biskupstwa praskiego, które uniezależniłoby Czechy w kwestii administracja kościelna.

Bolesław I Srogi tak dobrze spisał się, że słusznie uważany jest za prawdziwego założyciela państwa czeskiego.

Długa wojna

Wróćmy teraz do momentu, kiedy Bolesław I Srogi po raz pierwszy zmierzył się z potęgą króla Ottona I Wielkiego. Bolesław I Srogi wygrał pierwsze starcie, ale nie wiemy nic o tym, jak przebiegał konflikt z Niemcami w ciągu kolejnych czternastu lat. Z pewnością nie był to konflikt ciągły, gdyż w tym czasie Bolesław I Srogi miał dość czasu i sił, aby rozszerzyć państwo i zbudować silną armię. Przecież i w tym już na początku pomogła mu praktyka wprowadzona przez Wacława I, a mianowicie dobrze działający handel niewolnikami, który przyniósł do skarbca księcia niespotykaną dotychczas sumę pieniędzy. Niewolnicy byli najcenniejszą zdobyczą w trakcie podbojów Bolesława I Srogiego, a największym rynkiem zbytu dla tysięcy słowiańskich niewolników były kraje muzułmańskie Półwyspu Iberyjskiego i Afryki Północnej. W samej Pradze znajdował się duży rynek, na którym handlowano wszelkiego rodzaju towarami, w tym niewolnikami.

Jak zatem przebiegł przedłużający się spór z królem niemieckim?

Choć nie mamy żadnych konkretnych informacji, to wciąż możemy wielu rzeczy się domyślać. Zdecydowanie walki nie trwały przez całe czternaście lat. Okresy wzmożonej aktywności wojskowej przeplatały się z rozejmami, czy to porozumieniami, wymuszonymi z powodu wyczerpania sił czy względami ekonomicznymi. Większe trudności zapewne towarzyszyły królowi wschodniofrankijskiemu, który musiał równocześnie rozwiązywać bieżące problemy w Cesarstwie i poza jego granicami. Dlatego też nie mógł odpowiednio skutecznie działać przeciwko Bolesławowi I Srogiemu. Spore kłopoty sprawili mu także Węgrzy, którzy w tym czasie znajdowali po tej samej stronie co Czesi. Zwykle wyprawy wojenne prowadzono głównie w miesiącach letnich, kiedy łatwiej było zaopatrzyć armię. Jeśli chodzi o działalność Bolesława I Srogiego, można założyć, że były to łupieżcze najazdy na terytorium królestwa niemieckiego, Turyngia już od czasów Samona była głównym celem czeskich najazdów. Długa i wyczerpująca wojna była uciążliwa i nie do zniesienia dla obu stron. Ponadto wiemy, że Bolesław I Srogi zyskał siłę, sławę i bogactwo w czasie wojny, czyli do roku 950. Biorąc pod uwagę wynik wojny, okazał się także bardzo dobrym dowódcą wojskowym.

Równowaga

Dopiero w roku 950 kronikarz Widukindz Korbei doniósł o decydującym starciu Bolesława I Srogiego z Ottonem I Wielkim:

„W tym czasie król wyruszał do bitwy z Bolesławem, królem Czech, i gdy zamek zwany Nova, w którym przebywał syn Bolesława był oblężony, miał zostać zdobyty, król podjął mądrą decyzję, przerwał bitwę, aby wojownicy nie narazili się na niebezpieczeństwo podczas zdobywania łupów wrogów. I tak, mając na uwadze potęgę króla i niezliczoną ilość wojska, Bolesław wyszedł z zamku i wolał poddać się takiemu majestatowi, niż doznać ostatecznej zagłady, i stać pod sztandarami, słuchać króla i odpowiadać na nie, w końcu zasłużył na litość.”

Do decydującej bitwy nie doszło. Wyprawa wojskowa Ottona I Wielkiego do Czech zakończyła się pokojem, a całe relacja kronikarza świadczy o tym, jakby naprzeciw siebie stanęli równi rywale. Armia Bolesława I Srogiego była niewątpliwie potężna, a starcie z nią było ryzykowne dla Ottona I Wielkiego, co również Widukind subtelnie przyznał. Tak wybrał dyplomację, a Bolesław, który szanował władzę króla, podobnie ocenił sytuację. Bitwa nie poszła dobrze także dla Bolesława. Zawarto pokój, partnerstwo, z którego państwo czeskie wyszło nie osłabione, ale wzmocnione. Nie mogło być mowy o podporządkowaniu się Cesarstwu jak za czasów Wacława I. Czternaście lat oporu przyniosło korzyści państwu czeskiemu i szacunek dla Bolesława I Srogiego. Nie znamy dokładnych warunków pokoju, nie wiemy, czy odnowiono hołd, do którego książę Wacław zobowiązał się w zupełnie innych okolicznościach. Nawet w przyszłości źródła nie wspominają o daninie, więc niewykluczone, że stała się ona już zupełnie przeszłością. Porozumienie pokojowe mogło prawdopodobnie zawierać zobowiązanie Czech do udziału w walkach u boku króla niemieckiego, o czym świadczą późniejsze wydarzenia.

Chwalebne czasy księcia Bolesława

Zawierając pokój na zachodzie, Bolesław I Srogi rozwiązał sobie ręce i mógł rozmieścić jeszcze większe siły poza północną i wschodnią granicą państwa. Ogromna ekspansja uczyniła go jednym z potężniejszych władcą na północ od Alp. W 955 r. najwyraźniej w ramach wypełnienia układu sojuszniczego, Bolesław wysłał silny, liczący tysiąc ludzi oddział, aby pomógł Ottonowi I Wielkiemu w walce z koczowniczymi Węgrami w słynnej bitwie nad rzeką Lech (10–12 sierpnia 955 r.). Wtedy to definitywnie ustały łupieżcze najazdy Węgrów na okoliczne ziemie. W tym samym czasie sam Bolesław I Srogi pokonał Węgrów na Morawach i rozciągnął swoje panowanie na ten kraj. Następnie oddziały czeskie wzięły udział w bitwie z Obodrzytami i Lucicami nad Rzeknicą 16 października 955 r.

Oprócz Moraw wpływy Bolesława I Srogiego rozciągały się także na Śląsk, Małopolskę i poza Kraków, nieprzypadkowo w kierunku europejskiego szlaku handlowego, który wiódł z Hiszpanii przez Francję do Ratyzbony do Pragi, następnie do Krakowa i Kijowa, a stamtąd rozgałęział się do Bizancjum, Rusi Kijowskiej, Chanatu Chazarskiego i dalej do Chin oraz Kalifatu Bagdadzkiego. Korzyść ekonomiczna dla Bolesława I Srogiego była ogromna, o czym zaświadczył Ibrahim ibn Jakub, żydowski kupiec na usługach kalifa Kordoby, który napisał, że „Bújislav był królem F’rága, Búj’ma i K’r’ko”, czyli Pragi, Czech i Krakowa. Dalej napisał, że ​​„miasto F’rága jest zbudowane z kamienia i wapna” i jest największym miastem handlowym. Przyjeżdzali do Pragi kupcy muzułmańscy, żydowscy i węgierscy. Kupowali od Czechów niewolników, cynę i różne futra.

Czechy w X wieku za panowania książąt Bolesława I Srogiego i Bolesława II Pobożnego

Temu wszystkiemu sprzyjała wenecka blokada portów we wschodniej części Morza Śródziemnego, ciągłe najazdy Saracenów w jej zachodniej części a szlaki handlowe na Dunaju z Morzem Czarnym zostały zaburzone przez najazdy Węgrów. W ten sposób odnowiony został stary szlak handlowy łączący Kalifat Kordoby i Europę Zachodnią przez Europę Środkową (z głównymi punktami w Verdun, Moguncji i Ratyzbonie), Czechy, Małopolskę, Ruś Kijowską oraz Kaganat Chazarski z Kalifatem Bagdadzkim i Chinami. Praga i Kraków stały się ważnymi ośrodkami handlowymi na szlaku Wschód-Zachód.

Bogactwo i wielkość państwa Bolesława I Srogiego sprawiły, że Bolesław był także pierwszym Przemyślidom, który bił własne monety, w dodatku o europejskiej jakości. Pod koniec swego panowania zawarł kolejny sojusz, tym razem z polskim księciem Mieszkiem I, tworząc ważny środkowoeuropejski sojusz państw słowiańskich. Został on przypieczętowany ślubem Mieszka I z księżniczką czeską Dobrawą, córka Bolesława I Srogiego. W 967 r. Przemyślida wspomógł Mieszka I dwoma hufcami czeskiej jazdy w bitwie na Pomorzu Zachodnim. Bolesława I, można śmiało nazwać Wielkim, zmarł 15 lipca 972 r.

Jego dzieło kontynuował syn i następca Bolesław II Pobożny, o czym przeczytasz w następnym poście.

BIBLIOGRAFIA:

1. Marzena Matla-Kozłowska, Pierwsi Przemyślidzi i ich państwo (od X do połowy XI wieku). Ekspansja terytorialna i jej polityczne uwarunkowania, Poznań 2008,

2. Joanna Aleksandra Sobiesiak, Bolesław II Przemyślida (†999), Kraków 2006,

3. Robert F. Barkowski, Poczet władców słowiańskich 631-1168, Warszawa, 2017,

4. Witold Chrzanowski, Kronika Słowian – Wielkie Morawy, Kraj Wiślan i Czechy 805–955 r., Kraków 2006

5. Eduard Muehle, Słowianie. Rzeczywistość i fikcja wspólnoty. VI – XV wiek, Warszawa 2020,

6. Kazimierz Myśliński, Polska wobec Słowian połabskich do końca wieku XII. Wodzisław Śląski: 2011

7. Jerzy Strzelczyk, Słowianie połabscy, Poznań 2013

8. Zbigniew Góralski, Pierwsza Rzesza Niemiecka, Warszawa 1975

9. Władysław Czapliński, Adam Galos, Wacław Korta, Historia Niemiec, Wrocław 1981,

10. Gilbert Dagron, Pierre Riche, Andre Vauchez, Historia chrześcijaństwa. T. 4: Biskupi, mnisi i cesarze 610-1054, Warszawa 1999,

11. Jerzy Strzelczyk, Otton I Wielki, Poznań 2017.

💛 Wesprzyj naszą pracę, klikając w link:

https://suppi.pl/speculumeuropae

💛 Wpłat można też dokonywać na numer konta:

09 1460 1181 2025 0084 5728 0002

Jeśli znasz jakieś ciekawe fakty na ten temat, podziel się nimi w komentarzu.
Będziemy wdzięczni za każdą informację!