Wieczorem 7 lutego 1587 r. w zamku Fotheringhay Maria królowa Szkotów została poinformowana, że ma zostać stracona następnego dnia rano. Ostatnie godziny życia spędziła na modlitwie, rozdając swoje rzeczy rodzinie i pisząc testament oraz list do króla Francji Henryka III Walezjusza.

Konstrukcja wzniesiona w Wielkiej Sali zamku Fotheringhay była przykryta czarnym materiałem. Osiągnięto go dwoma lub trzema stopniami i wyposażono w blok, poduszkę do uklęknięcia i trzy taborety, dla niej i Jerzego Talbota hrabiego Shrewsbury i Henryka Grey’a hrabiego Kentu, którzy byli tam, aby być świadkami egzekucji. Kaci (Bull i jego asystent) uklękli przed królową Szkotów i poprosili o wybaczenie, ponieważ było to naturalne dla kata, że prosił o przebaczenie osoby zabijanej. Maria odpowiedziała: „Wybaczam wam z całego serca, bo mam nadzieję, że teraz skończycie wszystkie moje kłopoty”. Jej służki, Jane Kennedy i Elżbieta Curle oraz kaci pomogli królowej zdjąć zewnętrzne szaty, odsłaniając aksamitną halkę i parę rękawów w szkarłatnym brązie, liturgiczny kolor męczeństwa w Kościele Katolickim, z czarnym satynowym stanikiem i czarnymi lamówkami. Gdy się rozbierała, Maria uśmiechnęła się i powiedziała, że „nigdy wcześniej nie miała takich stajennych … ani nigdy nie odkładała ubrania przed takim towarzystwem”. Jane Kennedy zasłoniła Królowej Szkotów oczy białą woalką haftowaną w złoto, po czym Maria uklękła na poduszce przed blokiem, na którym oparła głowę, i wyciągnęła ręce. Jej ostatnie słowa brzmiały: In manus tuas, Domine, commendo spiritum meum, co znaczy „W ręce twoje, Panie, polecam ducha mego”.
Maria nie została ścięta jednym uderzeniem. Pierwszy cios nie trafił jej w szyję i uderzył ją w tył głowy. Drugi cios odciął szyję, z wyjątkiem odrobiny ścięgna, którą kat przeciął toporem. Następnie uniósł jej głowę i oświadczył: „Boże, chroń królową”. W tym momencie kasztanowe warkocze w jego dłoni okazały się peruką, a głowa opadła na ziemię, odsłaniając, że królowa Maria ma bardzo krótkie, siwe włosy.

Siostrzeniec Wilhelma Cecila kanclerza królowej Elżbiety I angielskiej, który był obecny na egzekucji, poinformował wuja, że po jej śmierci „Jej usta drgnęły w górę i w dół kwadrans po odcięciu jej głowy” oraz że z ukrycia spod jej spódnicy wyszedł mały pies należący do królowej – choć naoczny świadek Emanuel Tomascon nie zamieszcza tych szczegółów w swoim „wyczerpującym raporcie”. Przedmioty rzekomo noszone lub noszone przez królową Szkotów podczas jej egzekucji mają wątpliwe pochodzenie. Współczesne relacje donoszą, że cała jej odzież, blok i wszystko, co miało kontakt z jej krwią, zostało spalone w kominku Wielkiej Sali, aby uniemożliwić zdobycze łowcom relikwii. W końcu Maria Stuart w oczach katolików stała się męczennicą.

💛 Wesprzyj naszą pracę, klikając w link:
https://suppi.pl/speculumeuropae
💛 Wpłat można też dokonywać na numer konta:
09 1460 1181 2025 0084 5728 0002
Jeśli znasz jakieś ciekawe fakty na ten temat, podziel się nimi w komentarzu.
Będziemy wdzięczni za każdą informację!