Sytuacja w Królestwie Pampeluny w drugiej połowie IX wieku

Dynastia Íñiguez oraz inne wpływowe rodziny w kraju

W poprzednim poście podkreśliliśmy, że trudności w ustaleniu — z powodu braku bezpośrednich źródeł — tego, jak wyglądało życie wewnątrz terytorium chrześcijańskiego, które stało w opozycji do dynastii Banu Qasi, obejmującego różne lokalne grupy i rody, jaki był ich poziom kulturalny oraz jak funkcjonowała ich organizacja polityczna i wojskowa.

Spośród tych różnych grup, czy też dynastii, na pierwszy plan wysunęła się rodzina Íñiguez, która od roku 824, daty pokonania frankijskiego hrabiego Ebalusa i księcia Gaskonii Aznara Sáncheza (utożsamiano go również z Aznarem I Galíndezem, hrabią Aragonii), w sposób niezaprzeczalny utwierdzała swoją władzę na ziemiach Królestwa Pampeluny.

Polityka Karolingów opierała się na podziale terytorium przygranicznego na hrabstwa, których zarządców, choć często wybierano spośród członków rodów głęboko zakorzenionych w kraju, nie można było uznać za coś więcej niż urzędników. Dokładnie taki cel próbowano bez wątpienia osiągnąć po zamachu w roku 799, który zakończył panowanie Banu Qasi w Pampelunie, a także w 812 r. przy ustanowieniu rządów Velaska al-Galasqi (Gala), czy jak to miało miejsce w Aragonii, popierając hrabiego Aznara I Galindeza. Jednak w Pampelunie te próby zawsze kończyły się niepowodzeniem i od 824 r. Karolingowie rezygnowali z polityki ekspansjonistycznej w tym rejonie Pirenejów.

System muzułmański opierał się na aman, co można szeroko rozumieć jako traktat pokojowy lub umowę kapitulacyjną, odnoszącą się do chrześcijan. Jeśli uzgodnione klauzule zostały spełnione – zazwyczaj poprzez zapłatę daniny lub podatku pogłównego – emir nie miał powodu by ingerowania w sprawy wewnętrzne grupy, która zawarła porozumienie. Danina ta zazwyczaj trafiała do ummalów z Marchii, a ci, ze względu na swoje lokalne powiązania polityczne, bardzo rzadko przekazywali ją do Kordoby.

Z Onneki, która, jak się wydaje, po śmierci Jimena ponownie wyszła za mąż za Musę ibn Fortúna, urodziło się przynajmniej dwoje dzieci: Iñigo i Fortún. Ten ostatni zginął w 843 r., walcząc u boku swojego przyrodniego brata Musy ibn Musy przeciwko emirowi Kordoby Abd ar-Rahmanowi II. Drugi syn, Iñigo Iñiguez, zwany Aristą, wzmocnił więzi łączące go z Musą ibn Musą, oddając mu swoją córkę Assonę. W pakcie zawartym z emirem w 843 r. widzimy, że emir uznał władzę Iñiga nad jego ziemiami, a ten zobowiązał się w zamian do płacenia corocznego podatku pogłównego w wysokości 700 dinarów, który miał przesyłać ummalom Marchii. Układ ten, będący kontynuacją tradycji przygranicznych od czasów okupacji muzułmańskiej, znacząco wzmacniał pozycję rodu Arista, choć mogło chodzić jedynie o odnowienie wcześniejszych umów. Układ został odnowiony ponownie w 850 r., po wcześniejszym kilkukrotnym zerwaniu. Pomimo stałych naruszeń umów z emirem i zerwania przyjaźni oraz sojuszu między Íñiguezami a Banu Qasi, rodzina Íñiguez zachowała swoje dziedziczne posiadłości. Świadczy to o ich całkowitym zakorzenieniu w kraju oraz o tym, że tytuły i ich władza nie wynikały z porozumień z emirami Kordoby.

Iñigo Arista miał dwóch synów i dwie córki. Jedna z nich, Assona, poślubiła Musę ibn Musę; druga wyszła za Garcíę, zwanego „Malo”, kiedy ten oddalił Matronę — córkę hrabiego Aragonii Aznara I Galindo— i wszedł w sojusz z królem Pampeluny. Z synów, Galindo Iñiguez przeszedł na stronę emira w 844 r. i mieszkał w Kordobie. Do Pampeluny wrócił w listopadzie 851 r., gdy dotarła do niego wiadomość o śmierci ojca, będąc przy tym posłańcem listu świętego Eulogiusza do biskupa Pampeluny Wiliesinda, o którym później wspomnimy. Najstarszy syn, García Iñiguez, przejął po nim rządy w Pampelunie.

Ponieważ Iñigo Arista był chory w ostatnich latach życia, aż do śmierci w 851 r., dowództwo nad kampaniami wojskowymi zwykle przejmował już w tym czasie jego syn, García Iñiguez.

Jednak ten człowiek, który za życia ojca prowadził politykę ściśle zgodną z interesami Banu Qasi, gwałtownie zmienił sojusze. Już w 850 r. poselstwo wysłane do Karola II Łysego zostało przychylnie przyjęte na zgromadzeniu w Verberie. Doszło również do zbliżenia między Asturią a Pampeluną poprzez małżeństwo: Leodegundia, córka Ordoño I, poślubiła księcia Pampeluny. Kim był ten książę, nie wiemy. Sugerowano nawet, że był nim sam García Íñiguez, który zawarł drugie małżeństwo z powodów politycznych. Z tym związkiem wiązano z pewnością wielkie nadzieje, ponieważ poświęcony mu hymn weselny – niewątpliwie najstarszy w Europie zachowany z muzyką – składa mu życzenia:

 „Obyś w pokoju posiadał powierzone ci królestwo i oby żaden przeciwnik cię nie pokonał”.

Być może z powodu braku dzieci jego imię zostało zapomniane w królewskich genealogiach. Lata później, około 869 r., nowe małżeństwo ponownie połączyło rodziny z Asturii i Pampeluny. Alfons III Wielki poślubił Jimenę, której pochodzenie również pozostaje nieznane, ale przypuszcza się, że była albo córką z poprzedniego małżeństwa króla Garcii Íñigueza, albo, co bardziej prawdopodobne, z rodu Jimenez, o którym opowiemy później. Ostatecznie ich córka Onneca poślubiła Aznara Galindo II, hrabiego Aragonii, rozszerzając w ten sposób sojusze i wpływy króla Pampeluny na wschód.

Chociaż García Iñiguez doświadczył poważnego najazdu ze strony emira Kordoby Muhammada I — podczas którego jego syn Fortún został wzięty do niewoli — jego panowanie przyniosło pewien okres względnego spokoju, który pozwolił królowi zapłacić wysokie okupy wymagane przez Normanów. Dlatego też, gdy w 870 r. Amrus ibn Umar zbuntował się w Huesce przeciwko emirowi, a dwa lata później podobne działania podjęli synowie Musy ibn Musy, wszyscy oni zabiegali o sojusz i wsparcie u Garcíi Iñigueza.

Nie znamy dokładnej daty jego śmierci, choć wiemy, że żył jeszcze w 880 r. Kilka lat później na tronie Pampeluny pojawia się jego syn Fortún, który spędził dwadzieścia lat w Kordobie jako zakładnik. Powrócił więc około roku 880, jeszcze za życia ojca. Jego panowanie przypada — jak już czytaliśmy w poprzednim poście — na okres najbardziej katastrofalny dla Królestwa Pampeluny. Zarówno Muhammad ibn Lubb, jak i jego syn Lubb, stopniowo odcinali kolejne części jego terytorium, doprowadzając je, jak podają kronikarze arabscy, do całkowitej bezsilności politycznej i militarnej. Spotkanie Alfonsa III Wielkiego z władcą Pampeluny w 900 r., mające na celu wspólną wyprawę przeciwko Lubbowi ibn Muhammadowi, zakończyło się klęską pod Borją, o której była już mowa.

Królestwo Pampeluny w IX wieku – lokalne rody

Nie ma wątpliwości, że ród Íñiguez nie był jedynym, który sprawował władzę na ziemiach Basków na północ od rzek Aragón i Ebro. Jednak jego wczesne sukcesy oraz zewnętrzne sojusze szybko wysunęły go na pierwszy plan, ponad pozostałe rody. Inne grupy rodowo-polityczne, o mniej lub bardziej wyraźnie zaznaczonej odrębności, zarysowują się już u progu IX wieku i trwają — choć z czasem stają się coraz słabiej widoczne — przez całe to stulecie.

Jedną z takich rodzin był ród Galinda Belascotenesa, który należy łączyć z Ibn Balaskutem, który w 781 r. zawarł układ z emirem Kordoby Abd ar-Rahmanem I, który polegał na wydaniu zakładników i zapłaceniu trybutu. Widzieliśmy, jak syn Galinda, García zwanym „Złym”, lawirował pomiędzy hrabiami Aragonii — których tymczasowo wyparł z ich posiadłości — a dynastią Íñiguez z Królestwa Pampeluny, z którą zawarł sojusz. Przypuszcza się, że tę rodzinę należy utożsamiać z „cerretanos” lub „sarataniyyins” wspomnianymi przez arabskich kronikarzy i których lokalizacja wydaje się wskazywać na obszary położone na wschód od Pampeluny, być może w dolinach Salazar i Roncal. Przypomnijmy, że w 842 r. Ibn García as-Sirtan przystąpił do aman udzielonego przez emira Kordoby Abd ar-Rahmana II, wspólnie z Íñigo Aristą, pod warunkiem zwrotu jeńców pojmanych w Huesce, co wskazuje na kierunek ich wcześniejszych działań zbrojnych. Gdy w 870 r. Amrus ibn Umar, który opanował Hueskę, został zmuszony do ucieczki, sprzymierzył się z Garcíą Íñiguezem oraz sirtaniyyun. Wreszcie w 907 r. chrześcijanie z Królestwa Pampeluny, pod wodzą Sancha I Garcésa, wspólnie z sirtaniyyun, zastawili zasadzkę, która doprowadziła do śmierci Lubba ibn Muhammada.

Inną rodziną, której dzieje śledzi się znacznie mniej przejrzyście, jest ród Jiménez, który prawdopodobnie osiedlił się nieopodal rodu Íñiguez, w rejonie Sangüesy i Aibar. Jeśli, jak wynika z Genealogias z Rody, obie rodziny, Íñiguez i Jiménez, wywodzą się od wspólnego przodka, prawdopodobnie od Jimena Silnego (Mocnego), który w 781 r. przekazał zakładników emirowi Kordoby Abd ar-Rahmanowi I i zapłacił mu trybut. W latach 833–848 aragoński dokument wspomina o królu Garcii Jiménezie, współczesnym hrabiemu Aragonii Galindowi, za którego panowania opat Atilio i duchowny Gonzalo założyli klasztor Ciella, niedaleko Foz de Biniés, u wejścia do doliny Ansó. García Jiménez jest ponownie wspomniany w innym dokumencie z 860 r. o tym samym pochodzeniu. Oba dokumenty, które go wspominają, umiejscawiają panowanie Garcii Jiméneza w Pampelunie. Aż do drugiej połowy IX wieku nie możemy ze względną pewnością śledzić różnych gałęzi tej rodziny.

Ibn Hazm, opisując małżeństwa członków rodu Banu Qasi, podaje, że Oria, córka Musy ibn Musy, poślubiła Garcíę, „króla Basków”, z którego małżeństwa narodził się Musa ibn García. Z kolei córki jego brata Lubba wydano za synów Íñigo Sáncheza, również „króla Basków”. Z kolei Al-Udrí relacjonuje, że Mutarrif ibn Musa poślubił Faliskitę (Belasquitę), „córkę Sancha, władcy Pampeluny”.

Nie należy przyjmować tych relacji za pewnik, a próba powiązania wszystkich wymienionych osób z rodami, o których już wspomnieliśmy, jest bezcelowe. Uważam, że mogą one odnosić się do różnych lokalnych rodów, z których wiele zawierało oddzielne układy z muzułmanami. Powtarzanie tych samych imion wciąż utrudnia ich identyfikację, zwłaszcza że nasza wiedza jest bardzo fragmentaryczna, a sposoby przekazywania tych informacji były często niewłaściwe lub nieprecyzyjne.

Z drugiej strony, nie byłoby nic dziwnego w tym, że członkowie tego samego pnia rodowego otrzymywali tytuł królów lub władców nie tylko od kronikarzy muzułmańskich — co mogło wynikać z niedokładnych informacji — lecz także od samych chrześcijan, podobnie jak w X wieku nadawano tytuł królów lub regulus braciom i synom panujących monarchów.

Jednakże rodzina Iñigo Aristy zdaje się, zawsze sprawowała władzę uznawaną przez Umajjadów i królów Asturii, władzę, która w X wieku niewątpliwie przypadnie rodzinie Jiménez.

Drzewo genealogiczne królów Pampeluny z dynastii Íñiguez i Jiménez

Chrześcijanie i muladzi

Można dostrzec koegzystencję, jaka panowała między chrześcijanami i muzułmanami z wielkich rodów doliny Ebro, koegzystencję, która nie występuje na innych obszarach przygranicznych, przynajmniej nie w takim nasileniu.

Małżeństwa mieszane były powszechne, z których pierwsze, o ile nam wiadomo, zostało zawarte przez Onnecę, która po owdowieniu poślubiła Musę ibn Fortúna, jak już wyjaśniliśmy. Córki Lubba ibn Musy, wnuczki tego pierwszego, poślubiły synów Íñigo Sáncheza, „króla Basków”, według Ibn Hazma; inna wnuczka, Oria, córka Musy ibn Musy, poślubiła Garcię, również „króla Basków”, według tego samego autora i była matką Musy ibn Garcii: tenże Garcia zmarł w Albeldzie, broniąc swojego teścia. Mutarrif, kolejny wnuk Musy ibn Musy, który krótko sprawował władzę w Huesce w latach 872-873, poślubił Faliskitę (Belasquitę), „córkę Sancho, pana Pampeluny”, według al-Udriego. Mieli dzieci i wiemy, że okazała się silną kobietą, zachęcając męża do stanowczości wobec tych, którzy odmawiali mu posłuszeństwa. Sancha, córka aragońskiego hrabiego Aznara II Galindy, poślubiła Muhammada ibn al-Tawila, kolejnego muzułmańskiego władcy Hueski.

Dzieci z tych małżeństw nosiły imiona arabskie lub hiszpańskie, niektóre mniej lub bardziej zmienione. I tak dzieci Musy ibn Fortúna nosiły imiona Musa, Mutarrif, Yunus, Yuwartas (Silny?), Iñigo Lubb (Lupo) i García; dzieci al-Tawila i Sanchy to Abd al-Malik, Amrus, Fortún, Musa i Belasquita.

Zgodnie z prawem muzułmańskim kobiety wydane za mąż nie muszą przyjmować religii swojego męża. Tak było w przypadku Onneki, córki Fortúna Garcésa z Pampeluny, która podczas niewoli w Kordobie wyszła za mąż za Abd Allaha, przyszłego emira Kordoby, a zatem została babką kalifa Abd ar-Rahmana III. Później wyszła ponownie za mąż za swojego kuzyna Aznara Sáncheza z Larróny i została matką Tody, królowej Pampeluny.

Dzieci z tych mieszanych małżeństw zawsze podlegały prawu swojego ojca. Niemniej w niektórych przypadkach okazywały skłonność do zmiany religii w zależności od zmiany orientacji politycznej. Tak było w przypadku Abd Allaha i Ismaila, synów Mutarrifa ibn Musy, którzy odeszli od wiary i nawrócili się na chrześcijaństwo, podobnie jak Fortún ibn Lubb i Fortún ibn Abd Allah, praprawnukowie Musy ibn Musy. Po stronie chrześcijańskiej był Musa ibn Galindo, którego przypuszczalnie należy uznać za syna Galinda Íñigueza — wysłanego do Kordoby w 844 r. — i którego spotykamy jako amil w Huesce w 870 r., wiernego poddanego emira.

Religia w islamie narzuca bardzo surowe zasady lojalności politycznej. Jednak w niektórych rodzinach trudno było osiągnąć tę lojalność, biorąc pod uwagę ich głębokie zakorzenienie w kraju i związki małżeńskie z przywódcami chrześcijańskimi. Stąd szereg środków podjętych przez emirów, od brania dzieci jako zakładników po nauczanie ich języka arabskiego i tradycji arabskich w celu wzmocnienia procesu islamizacji.

W Kordobie istniało kilka domów przeznaczonych specjalnie do przyjmowania gości, odwiedzających lub zakładników politycznych. Jeden z nich znajdował się tuż przy Bramie Mostowej. Niektórzy zakładnicy byli umieszczani w almuniach lub w domach w Medinie. Było też więzienie, al-Duwayra (= Mały Dom), gdzie emir Kordoby Muhammad I trzymał Fortúna i Mutarrifa ibn Musę, dopóki nie zostali wymienieni i nie złożyli przysięgi wierności. Kiedy Lubb ibn Musa przebywał w Kordobie jako zakładnik, jego sytuacja nie była zbyt uciążliwa. Emir wysłał go do walki z Normanami, następnie podarował mu niewolnicę Ayab, zwaną al-Balatiyya („ta z Albalate”), która została matką jego pierworodnego syna Muhammada, i pozwolił mu powrócić na granicę. Ten sam Lubb, po bitwie pod Albelda, pozostał zawsze przyjacielem chrześcijan. O innym z jego braci, Ismailu, wiemy, że przetrzymywany jako zakładnik przez Abd ar-Rahmana II, uciekł z Kordoby „pogardzając dostatnim życiem, jakie prowadził dzięki obszernym lennom i znacznym darom, z których korzystał”; ponownie pojmany nad rzeką Gwadiana, emir „darował mu winę, usprawiedliwił jego przewinienie i przywrócił pełną władzę nad rozległymi lennami, które wcześniej mu przydzielił”.

Arabizacja” tych rodzin była bardzo powierzchowna. W początkowym okresie językiem ojczystym był romans i być może również baskijski. Nie należy zapominać, że ich żony zwykle wywodziły się z rodzin o baskijskim pochodzeniu, a do trzeciego pokolenia, po nawróceniu hrabiego Kasjusza, w imionach pierworodnych zachowywano baskijską onomastykę. Jego przejście na islam dało początek potężnej rodzinie Banu Qasi – Qasi to arabska wersja imienia Kasjusz a Banu oznacza dosłownie „synowie” lub „potomkowie”.

Celem ich arabizacji emirowie starali się doprowadzać do tego, by wchodzili w związki małżeńskie z kobietami z południa. Ibn al-Qutijja opowiada, że minister Umajja ibn Suhajd, dowiedziawszy się, iż pewien nauczyciel uczył synów z rodu Banu Qasi — przebywających w Kordobie jako zakładnicy — wojowniczych poematów Antary, nakazał mu zaniechać tego i zamiast tego nauczać ich utworów Abu Nuwasa, traktujących o winie, pijaństwie i rubasznych żartach. Był to świadomy i celowy zabieg w polityce Umajjadów. Uczenie dzieci z rodu Banu Qasi poezji Antary wzmacniało etos wojownika pogranicza, podkreślało plemienną autonomię i dumę rodową, sprzyjało postawie: „jestem Arabem-wojownikiem, niepoddanym emira”. Dla emira Kordoby to było politycznie niebezpieczne. Natomiast uczenie poezji Abu Nuwasa kształtowało mentalność dworską, nie wojowniczą, sprzyjało integracji kulturowej z Kordobą, oswajało z luksusem, ironią i zależnością od centrum. To była świadoma depolityzacja wojownika i celem było złamanie etosu pogranicznego caudillo (lokalny przywódca wojskowo-polityczny) i zastąpienie go mentalnością dworzanina-klienta władzy centralnej.

Niezależnie od muladich i chrześcijan przetrzymywanych w Kordobie jako zakładnicy z powodów bezpieczeństwa, byli też inni, którzy dobrowolnie przeszli pod opiekę emira, przebywając przez pewien czas na terytorium muzułmańskim, bez jakiejkolwiek zmiany ich statusu „dhimmich”, czyli osób chronionych. Przypomnijmy przypadek Velasca Garcésa, który w 843 r. poddał się emirowi wraz z sześćdziesięcioma swoimi ludźmi, oraz Galinda Íñigueza, syna Íñiga Aristy, który uczynił to w roku następnym.

Chrześcijanie z północy, których językiem codziennym był baskijski, korzystali niewątpliwie z romans jako języka wspólnego, który służył im zarówno w kontaktach z państwem Karolingów, jak i w porozumiewaniu się z muladami z doliny Ebro. Najwcześniej zromanizowanym obszarem była dorzecze rzeki Aragón i jej dopływy. To właśnie tam znajdowały się najbardziej aktywne politycznie rdzenne ośrodki, a także tam powstały pierwsze udokumentowane klasztory, które przejęły kierownictwo duchowe i kulturalne kraju.

Mapa dorzecza Ebro ze zlewnią Aragón zaznaczoną kolorem ciemniejszym żółtym

Terytorium i systemy obronne

Jak już wskazaliśmy, strefą napięć między chrześcijanami a muzułmanami była środkowa część Nawarry, a w ciągu IX wieku coraz wyraźniej oddzielały się obszary kontrolowane przez muzułmanów od tych kontrolowanych przez chrześcijan.

Jeżeli w pierwszej połowie IX wieku, kiedy rody Íñiguez i Banu Qasi działały w zgodzie, nie istniała właściwie granica militarna, lecz jedynie granica władzy, to w miarę nasilania się walk, które stawały się coraz częstsze i intensywniejsze, terytoria podporządkowane każdej ze stron zaczęto chronić odpowiednimi fortyfikacjami.

Muzułmanie tworzyli coś w rodzaju systemu opartego na ośrodkach miejskich, które stopniowo umacniali i fortyfikowali, podczas gdy chrześcijanie, głównie chłopi i górale, stosowali taktykę niespodziewanych ataków i zasadzek, a ich ratunkiem była ucieczka. Miasto Pampeluna, które dało nazwę i prestiż jego władcy, nigdy nie wytrzymało oblężenia, a nawet twierdza Sajrat Qais, wzniesiona w pobliżu, by strzec skarbów i więźniów, była wielokrotnie atakowana przez wojska islamskie.

Bazy muzułmańskie znajdowały się w Huesce, Saragossie, Borji i Tarazonie, które były ośrodkami miejskimi pochodzenia ibero-rzymskiego, od dawna ufortyfikowanymi i posiadającymi szczególne walory obronne. Tudela zaczęła nabierać znaczenia na początku IX wieku, gdy została ufortyfikowana przez Amrusa ibn Jusufa oraz jego następców, którzy dowodzili twierdzą, aż stopniowo wyparła Tarazonę jako główny ośrodek regionu. Jako punkty militarne w La Rioji wymienia się Arnedo, Viguera, Nájera oraz inne, które wspominają kronikarze arabscy, choć ich dokładna lokalizacja jest trudna do ustalenia.

W miarę nasilania się walk w drugiej połowie IX wieku muzułmanie umocnili swoje pozycje przygraniczne. Valtierra była przyczółkiem Tudeli. Wygląda na to, że Funes, Falces i Carcastillo znalazły się pod władzą islamu w 860 r. W ostatnich trzech dekadach IX wieku walki stały się bardziej zacięte, a Muhammad ibn Lubb ufortyfikował Falces i Caparroso oraz odbudował zamki w La Rioji. Wiemy, że w okolicy Estelli synowie Fortúna ibn Musy panowali w San Esteban de Deyo (Monjardín), który w 882 r. został przekazany ich kuzynowi Muhammadowi ibn Lubbowi. Toponimia arabska – niezbyt gęsta – pokrywała się z tymi strefami władzy islamskiej, o których wspominają kroniki.

Możemy sobie wyobrazić, że chrześcijanie wycofywali się do podnóży gór, gdzie budowali swoje zamki, będące raczej wieżami sygnalnymi niż schronieniami, aby chronić się przed niespodziewanymi atakami wroga. Przełęcze rzek Arga, a przede wszystkim Aragón, stanowiły punkty wymagające szczególnego nadzoru, gdyż prowadziły do najważniejszych ośrodków królestwa. Stąd w 882 r. Muhammad ibn Lubb zdobył zamek w Aibar, a sarataniyyin i mieszkańcy Pampeluny musieli stawić czoło silnym naciskom ze strony ostatnich Banu Qasi. Jedną z chrześcijańskich pozycji obserwacyjnych, o szczególnym znaczeniu w kolejnych latach, była Święta María w Ujué.

Ufortyfikowany kościół Święta María w Ujué

Poza tym ekspedycje muzułmańskie miały charakter raczej niszczycielski i grabieżczy niż podbój. Zazwyczaj przeprowadzano je latem, kiedy zbiory znajdowały się jeszcze na polach lub były dopiero co zebrane, a wróg przejmował zapasy i bydło lub je niszczył.

Najbardziej cierpiały więc wsie zajmujące się rolnictwem, podczas gdy obszary górskie i leśne, w których dominowało pasterstwo, zapewniały zawsze lepszą obronę.

Nie należy wreszcie zapominać, że wiele relacji o tych walkach pochodziło ze źródeł islamskich, które zwykle wyolbrzymiały sukcesy, pomniejszając lub pomijając porażki.

Hrabstwo Aragonii

Od wschodu z domenami tych rodzin graniczyło hrabstwo Aragonii, które w IX wieku prowadziło własną politykę, choć równoległą do tej prowadzonej przez Królestwo Pampeluny.

Ich hrabiowie, w przeciwieństwie do sytuacji w Królestwie Pampeluny, początkowo byli urzędnikami Karolingów. Wspominaliśmy już hrabiego Aureolusa (Aureoliusz), postawionego na straży Hueski i Saragossy, który zginął w 809 r. Później pojawił się hrabia Aznar I Galindez, prawdopodobnie miejscowy, o silnych więziach w regionie, który objął władzę przypuszczalnie w czasie wyprawy Ludwika I Pobożnego do Pampeluny w 812 r.

Hrabia Aznar I został następnie odsunięty przez Galindo Belascotenesa przy współudziale Iñigo Aristy, a jego syn Galindo I Aznar odzyskał hrabstwo około 833 r. i sprawował je aż do drugiej połowy stulecia. Jego rządy pokrywały się mniej więcej z panowaniem Garcíi I Iñigueza w Królestwie Pampeluny.

Hrabstwo obejmowało wtedy dolinę Echo jako swój centralny rdzeń i rozciągało się na wschód aż po dolinę Canfranc. Te doliny, zamknięte na wejściach wąskimi przełęczami, mogły stanowić doskonałe schronienie w chwilach niebezpieczeństwa. Obie miały bezpośrednie połączenia z Francją, skąd ich hrabiowie otrzymywali wsparcie.

Galindo I Aznar musiał być osobą o wyjątkowych zdolnościach politycznych, gdyż nie tylko odzyskał hrabstwo bez sprzeciwu sąsiadów, ale w jego czasach przeprowadzono niezwykle interesującą pracę nad odnową duchową, o której wspomnimy za chwilę. Jego syn Aznar II poślubił Onnekę, córkę króla Garcíi I Iñigueza, co oznaczało ostrożne i realistyczne zbliżenie do Królestwa Pampeluny, skąd mógł oczekiwać zarówno wsparcia, jak i napotkać sprzeciw. Cesarstwo Karolingów, pogrążone w walkach wewnętrznych, utraciło zdolność ekspansji. W Huesce, a jeszcze lepiej w Barbitanii, panowali Jalaf ibn Rasid i jego syn Abd Allah ibn Jalaf, wydaje się, że bez wywoływania poważniejszych konfliktów granicznych. Kiedy po zamordowaniu w 870 r. amila Hueski, Musy ibn Galindo — prawdopodobnie wnuka Iñigo Aristy — ta twierdza weszła w fazę szczególnego niepokoju, jej nowy władca, Amrus ibn Umar, starał się, jak już wspomnieliśmy, liczyć na wsparcie Pampeluny i sirtaniyyun, podobnie jak jego rywal Mutarrif ibn Musa, żonaty z Faliskitą, „córką Sancha, władcy Pampeluny”.

Aznar Galindo II żył w latach około 864–893 r., a o jego rządach wiemy bardzo niewiele. Genealogie z Rody podają imiona jego dzieci: Galindo II, García i Sancha. Jednak jego polityka małżeńska była nadzwyczaj interesująca: jego syn Galindo II poślubił Acibellę, córkę księcia Gaskonii Garcíi II Sáncheza, a następnie Sanchę, wdowę po Iñigo, synu króla Pampeluny Fortúna i siostrze ojca króla Sancho I Garcésa; jego córka Sancha wyszła za Muhammada ibn Abd al-Malika, znanego jako al-Tawil, wali Hueski od 887 r. Skoro siły, jakimi dysponowało jego terytorium, były niewielkie, polityka małżeńska rodziny zmierzała do zapewnienia pokoju ze wszystkimi sąsiadami.

Jego syn, hrabia Galindo II, podążał podobną drogą: córka z pierwszego małżeństwa, Toda, wyszła za hrabiego Ribagorzy Bernarda, czym poszerzyła sojusze we wschodnich dolinach Pirenejów i wytyczała drogę dla przyszłej ekspansji Aragonii. Andregota, córka z drugiego małżeństwa, poślubiła króla Pampeluny Garcíę I Sáncheza.

W tym okresie idea hrabiego Aragonii jako urzędnika monarchii karolińskiej była już całkowicie zapomniana.

Zmiana dynastii panującej w królestwie

Widzieliśmy, jak w ciągu ostatnich dwudziestu lat IX wieku królestwo Pampeluny przechodziło poważne trudności. Rządy znajdowały się w rękach Fortúna Garcésa, który powrócił z Kordoby około roku 880 w towarzystwie swojej córki Onneki, lecz nie był człowiekiem odpowiednim na te czasy, gdyż nie wydaje się, aby posiadał szczególne zdolności wojskowe. Informacje, jakie posiadamy o wewnętrznym stanie królestwa, są tak skąpe, niemalże żadne, że nie pozwalają nam wyobrazić sobie, które grupy rodzinne organizowały opór ani też jakie więzy pokrewieństwa je łączyły. Genealogías z Rody, skądinąd bardzo dokładne, okazują się pod tym względem niepełne.

Po stronie muzułmańskiej najbardziej niebezpieczni nadal byli przedstawiciele dynastii Banu Qasi, którzy kontrolowali La Rioję, Tudelę i Barbitanię, rozciągając swoją władzę aż po Toledo. Hueską rządził Muhammad ibn Abd al-Malik, znany jako al-Tawil, posiadający mniejszą władzę i częściowo podporządkowany Banu Qasi. Bezpośrednim przeciwnikiem nie był emir Kordoby, lecz Muhammad ibn Lubb, a później jego syn Lubb ibn Muhammad — to oni utrzymywali stabilność granic islamu.

Naprzeciw nim stali król Leónu Alfons III Wielki, król Pampeluny Fortún Garcés, hrabia Aragonii Galindo II Aznar i hrabia