Władysław urodził się 31 października 1424 r. jako pierworodny syn Władysława II Jagiełły i Zofii Holszańskiej. Jego narodziny, a także przyjście na świat dwóch kolejnych synów w latach 1426 i 1427, wywołały zaskoczenie i podejrzenia co do ojcostwa monarchy, który miał wówczas ponad sześćdziesiąt lat. Zofia musiała odeprzeć oskarżenia o cudzołóstwo – utrzymywanie kontaktów intymnych z siedmioma rycerzami m.in.: Jan Taszka Koniecpolski. Dokładnie nie wiemy, kto był autorem tych pomówień. Początkowo król Władysław II Jagiełło dał im wiarę i nakazał aresztować tych rycerzy. Niektórym udało się zbiec, ale kilku osadzono w więzieniu. Zofia Holszańska oczyściła się przysięgą złożoną przed biskupem krakowskim Zbigniewem Oleśnickim i dostojnikami świeckimi. Z czasem do łask królewskich powrócili oskarżeni rycerze. Natomiast zniesławiający królową Jan Strasz z Kościelnik został pozwany przed sąd nadworny w 1431 r. W obecności Władysława II Jagiełły i dostojników królestwa zaprzeczył przed sądem, że pomawiał Zofię Holszańską. Dodatkowo złożył przysięgę „ja gdybym to powiedział i zniesławiał, kłamałbym jako pies, czyli mówiąc potocznie, łgałbym jako pies przeciw swej Najjaśniejszej Królowej”.
Niedługo po urodzeniu królewicz Władysław został oddany pod opiekę Katarzynie (Kochnie) Koniecpolskiej, żonie Jakuba Koniecpolskiego, wojewody sieradzkiego i ochmistrza dworu królowej Zofii.
Od momentu narodzin syna Władysław II Jagiełło dążył do uznania prawa synów do tronu Polski. Następczynią króla była wówczas jego jedyna żyjąca córka Jadwiga Jagiellonka, poprzez matkę Annę Cylejską prawnuczka Kazimierza III Wielkiego. Była zaręczona z przyszłym margrabią brandenburskim Fryderykiem Hohenzollernem. Dopiero w kwietniu 1432 r. w Sieradzu, rok po śmierci Jadwigi polscy możni uznali prawa synów Jagiełły do tronu.
Spory o sukcesję
Władysław II Jagiełło zmarł 1 czerwca 1434 r. w Gródku, a wobec małoletności dziedzica korony znaczące wpływy zdobył biskup krakowski Zbigniew Oleśnicki, który przejął ster władzy niczym regent. Zbigniew Oleśnicki zwołał zgromadzanie możnych, na którym ustalono termin koronacji Władysława III na 29 czerwca 1434 r. Wysłano poselstwo do wielkiego księcia litewskiego Zygmunta Kiejstutowicza z prośbą, aby Litwin przybył sam albo wysłał swoich pełnomocników, którzy na mocy istniejących układów potwierdziliby zgodę Litwy na koronację Władysława III. Ten nie przybył osobiście, lecz wysłał posłów – Marcina ze Szadek archidiakona i Dolgerta wojewodę i starostę wileńskiego. Wyraził zgodę na koronację w imieniu swoim i wielkiego księstwa. W ten sposób został wznowiony stan prawny co do Litwy, stworzony przez Władysława II Jagiełłę i Władysław III wszedł w prawa ojcowskie. Jednak Świdrygiełło żadnej przysięgi bratankowi nie złożył, a jego zwolennicy nikogo prócz niego teraz panem uznawać nie zamierzali.
Zbigniew Oleśnicki szybko skonfliktował się z małopolską szlachtą, która obawiała się, że biskup zdobędzie zbyt wielką władzę z powodu małoletności Jagiellończyka. Ta wkrótce 13 lipca 1434 r. zebrała się na zjedzie w Opatowie pod przewodnictwem Spytka III z Melsztyna i Dziersława z Rytwian, gdzie sprzeciwili się kandydaturze Władysława, proponując na tron Polski księcia mazowieckiego Siemowita V z dynastii Piastów. Był on najstarszym synem księcia płockiego Siemowita IV i siostry Władysława II Jagiełły – księżniczki litewskiej Aleksandry. Przeciwko nim wystąpił Zbigniew Oleśnicki, któremu udało się przekonać zgromadzonych do słuszności koronacji pierworodnego syna Władysława II Jagiełły. Spytek i jego towarzysze, chociaż doznali w Opatowie dotkliwej porażki, nie zamierzali jednak rezygnować.
10-letniego Władysława III zaplanowano koronować 25 lipca. Tuż przed koronacją Spytek III z Melsztyna zarzucił, że wybór Władysława III na króla może zagrozić szlacheckim swobodom, wzbudzając w ten sposób zamieszanie i niepewność wśród zgromadzonych. Wsparty został przez m.in. Abrahama Zbąskiego, sędziego poznańskiego i Jana Strasza z Kościelnik. Spór zakończyło dopiero głosowanie zaproponowane przez marszałka Królestwa Polskiego Jana Oleśnickiego, w którym szlachta opowiedziała się za koronacją małoletniego syna Jagiełły. Kryzysu bezkrólewia udało się uniknąć.
Jeszcze tego samego dnia w wawelskiej katedrze Władysław III został koronowany. Uroczystości przewodniczył arcybiskup gnieźnieński i prymas Polski Wojciech Jastrzębiec a koncelebrowali z nim Zbigniew Oleśnicki, biskup krakowski, Władysław Oporowski, biskup-elekt włocławski, Stanisław z Pawłowic, biskup płocki i Jan Biskupiec, biskup chełmski.
Oczywiście też nie obyło się bez gorszącego skandalu. 26 lipca Władysław III z koroną na głowie opuścił Wawel i wkroczył do miasta, aby w ratuszu przyjąć hołd i przysięgę wierności od mieszczan stolicy. Uroczystość nie doszła jednak do skutku, ponieważ wybuchł konflikt między biskupami a książętami mazowieckimi. Gdy tylko król zsiadł z konia, natychmiast wybuchł spór: kto ma prawo zająć miejsce po jego prawej stronie — biskupi czy książęta?
Opiekunowie Królestwa
Wydarzenie to nabiera szczególnego znaczenia w chwili, gdy wciąż nie zapadła decyzja w sprawie regencji. Obok królowej matki Zofii Holszańskiej, największe prawa do opieki nad królem rościli sobie książęta mazowieccy — synowie siostry Władysława II Jagiełły, Aleksandry. Biskup krakowski, powołując się na rzekome polecenie złożone mu przez króla na łożu śmierci, widział w tej roli samego siebie.
Rządy w imieniu małoletniego króla przejęła Rada Opiekuńcza na czele z regentem. W wyniku działań biskupa odrzucono kandydatury Siemowita V oraz królowej Zofii Holszańskiej na regenta (obawiano się uzurpacji ze strony mazowieckiego księcia, z królową zaś Zbigniew Oleśnicki pozostawał w konflikcie) i został nim sam biskup. W przypadku księcia mazowieckiego zastosowano zabieg prawny. Argumentowano bowiem, że lennik nie może być opiekunem swojego seniora.
Dla każdej ziemi wyznaczono rządcę z ramienia króla i rady, który miał sprawować nadzór nad sprawami skarbowymi i administracyjnymi. I tak dla przykładu, w ziemi krakowskiej rządcami ustanowieni byli Jan z Tenczyna kasztelan biecki, i Klemens Wątróbka z Strzelec, a w sandomierskiej Jan z Ossolina kasztelan radomski.
Natomiast Radę Królewską tworzyli: Jan Oleśnicki, marszałek królestwa (brat Zbigniewa), Jan Taszka Koniecpolski (mąż siostry biskupa) z funkcją kanclerza, Dobiesław Oleśnicki – kasztelan lubelski. Pośród pozostałych Tęczyńscy, Ossolińscy, Tarnowscy także byli w grupie przyjaciół biskupa krakowskiego. Dodajmy, że królowa Zofia Holszańska w tych warunkach również nie miała wielkich możliwości manewru i była bez reszty zdana na współpracę ze Zbigniewem Oleśnickim.
Zbigniew Oleśnicki posiadał od teraz niemal wyłączony wpływ na politykę wewnętrzną i zagraniczną kraju. Problemem była tocząca się właśnie kolejna wojna z Zakonem Krzyżackim, znana jako wojna nieszawska, którą rozpoczęła odmowa Świdrygiełły uznania zwierzchnictwa Władysława II Jagiełły, który po śmierci Witolda Wielkiego przejął władzę na Litwie. Krzyżacy najechali ziemię dobrzyńską, gdzie wkrótce zostali pobici pod Dąbkami, a w kolejnym roku na Litwie doszło do wojny, w której Świdrygiełło został obalony przez brata Witolda Wielkiego, Zygmunt Kiejstutowicza. W 1432 r. zawarto unię grodzieńską przywracającą na Litwie zwierzchność Władysława II Jagiełły, zawarto również sojusz z husytami, którzy przeprowadzili najazd na Prusy, docierając aż do wybrzeży Morza Bałtyckiego. Jesienią 1433 r. zawarto rozejm w Łęczycy, w którym Krzyżacy zobowiązali zaprzestać wspierania Świdrygiełły oraz odwoływania się do pomocy cesarza Zygmunta Luksemburskiego i papieża.
Śmierć Władysława II Jagiełły ośmieliła Krzyżaków do zerwania rozejmu i ponownego sprzymierzenia się z Świdrygiełłą, którego wsparł także ich bratanek Zygmunt Korybutowicz, który powrócił z Czech po klęsce husytów pod Lipanami. 1 września 1435 r. zostali oni pobici przez wojska polskie wsparte przez Zygmunta Kiejstutowicza w bitwie nad rzeką Świętą pod Wiłkomierzem. Zakończyło to wojnę i Zakon na mocy pokoju w Brześciu Kujawskim z 31 grudnia musiał oddać Dybów i wypłacić 9500 złotych węgierskich za złamanie traktatu mełneńskiego.
Małżeństwo i sprawa tronu czeskiego
Mniej więcej w tym samym czasie starano się znaleźć odpowiednią kandydatkę na żonę dla króla Władysława III i jego młodszego brata królewicza Kazimierza Jagiellończyka. Spoglądano w stronę rodziny Zygmunta Luksemburskiego, cesarza rzymskiego, króla niemieckiego, czeskiego, węgierskiego i chorwackiego. Ten nie miał syna, lecz córkę Elżbietę, żonę księcia austriackiego Albrechta V Habsburga. Ta para doczekała się dwóch córek – Anny i Elżbiety i to one miały zostać narzeczonymi synów Władysława II Jagiełły. To była nie byle jaka koligacja, gdyż Zygmunt Luksemburski był prawnukiem Kazimierza III Wielkiego, króla Polski. Jagiellonowie wciąż bowiem poszukiwali możliwości umocnienia się na tronie. W 1436 r. polscy posłowie Paweł z Sienna i Mikołaj Powała w tym celu udali się na dwór cesarza Zygmunta Luksemburskiego. Jednak niczego nie osiągnięto. W sierpniu 1436 r. do Pragi wysłano kolejne poselstwo od króla polskiego z ponowieniem oferty małżeństwa z wnuczką cesarza, ale i tym razem nie doszło do znaczących ustaleń. Co ciekawe strona polska nie dawała za wygraną i jeszcze jesienią tego samego roku do Zygmunta Luksemburskiego przybyło kolejne poselstwo z Krakowa.
Wysłannicy Władysława III dali do zrozumienia cesarzowi, że jego sytuacja nie jest najlepsza i to nie tylko doraźnie, ale też i na przyszłość. Był już wieku sędziwego, a nie miał on, ani jego córka Elżbieta Luksemburska potomków płci męskiej, więc zaproponowali wprost Zygmuntowi Luksemburskiemu adopcję Władysława III, króla polskiego, i brata jego, królewicza Kazimierza, oddając im za życia wnuczki swoje, córki Albrechta V Habsburga, przez które to związki zabezpieczyć miał spokój wielu królestw. Były to jedynie pozornie dyplomatyczne gesty — w rzeczywistości przedsmak zbrojnego konfliktu, który wybuchł po śmierci Zygmunta Luksemburskiego. Jeszcze śmielsza była propozycja adopcji synów Władysława II Jagiełły, otwierająca im potencjalną drogę do dwóch koron: czeskiej i węgierskiej. Choć wizja ta pozostała niezrealizowana, jej polityczny dalekosiężny plan trudno przecenić.
To, co przedstawiciele króla polskiego usłyszeli w Pradze, było unikiem, grą na zwłokę. Zygmunt Luksemburski, jako wytrawny dyplomata, a zarazem przebiegły lis, oznajmił, że chętnie stanie się powinowatym króla Władysława III, ale odsuwał to w czasie – miało to stać się przedmiotem dalszych rozmów. Faktycznie cesarz nie zamierzał niweczyć osiągnięć politycznych swojego życia i przekazywać owoców sukcesu w ręce Jagiellonów, tym bardziej ze szkodą dla córki Elżbiety Luksemburskiej i jej męża Albrechta V Habsburga. A zatem rozstrzygnięcie po myśli dworu polskiego mogłoby nastąpić tylko w razie śmierci cesarza.
Niespodziewanie do gry włączyła się żona cesarza Zygmunta Luksemburskiego, Barbara Cylejska. Cesarzowa zaproponowała niebywałą ofertę: zamiast wnuczki sama postanowiła zostać żoną Władysława III. Barbara liczyła wówczas 47 lat, a Władysław zaledwie 13! W ten sposób, osadzając przez małżeństwo na tronie węgierskim i czeskim młodego króla polskiego, chciała zapewne ta pełna temperamentu kobieta zachować — razem ze swą rodziną, ambitnymi hrabiami cylejskimi — władzę nad całym dziedzictwem męża, którego rychłej śmierci należało się spodziewać. Gdy cesarz odkrył plany Barbary, rozkazał 5 grudnia 1437 r., zaledwie kilka dni przed śmiercią (9 grudnia), uwięzić własną żonę. Po jego śmierci znienawidzona na Węgrzech królowa została przez córkę i zięcia pozbawiona majątków, zamków i drogocenności, które gromadziła przez całe życie. Uciekła do Polski, gdzie przyjęto ją z honorami i oddano w zarząd ziemię sandomierską, mogąc tam wieść dostatnie życie.
Walka o tron w Czechach miała wymiar znacznie szerszy niż lokalny. Kraj ten wciąż uchodził w oczach Europy za siedlisko husyckiej herezji, co budziło szczególny niepokój papieża. W Rzymie Albrecht V Habsburg był postrzegany – jak pisały współczesne źródła – jako „sztylet wymierzony w heretyków”, podczas gdy Jagiellonowie mieli w tej sprawie reputację niejednoznaczną. Liczono się z nimi głównie z powodu ich pozycji na Wschodzie i narastającego zagrożenia tureckiego. Nic więc dziwnego, że na przełomie lat 1437–1438 papież próbował doprowadzić do małżeństwa córki Albrechta z Władysławem III. W Rzymie jednak to Habsburgowi dawano pierwszeństwo w staraniach o Pragę — i w Krakowie dobrze o tym wiedziano.
Na przełomie stycznia i lutego 1438 r. Dziersław z Rytwian wtargnął na teren Spisza i doliny Wagu, by powstrzymać Węgrów, zwolenników Habsburga, od interwencji w Czechach. Oficjalnie król potępił działania możnego i wezwał do zaprzestania swoich akcji. Była to gra pozorów, by zmylić Habsburga.
Zbigniew Oleśnicki był przeciwny wyprawie do Czech, gdzie chciano uczynić królem młodszego brata Władysława III Kazimierza Jagiellończyka. Wyprawa ta zbliżyła do siebie stronnictwo dworskie królowej wdowy Zofii oraz przywódcę husytów polskich Spytka III z Melsztyna. Tym razem biskup krakowski znalazł się w opozycji. 20 kwietnia 1438 r. w Nowym Mieście Korczynie zwołano przez Władysława III zjazd, na którym po burzliwych dyskusjach przyjęto propozycję Czechów, w myśl której królewicz Kazimierz Jagiellończyk miałby zostać królem Czech. Władysław III wysłał do Czech Sędziwoja z Ostroroga wojewodę poznańskiego i Jana z Tęczyna wojewodę sandomierskiego, możnych doświadczonych i zręcznych, wzmacniając ich znacznym oddziałem wojska.
Wkrótce po zjeździe w Nowym Mieście Korczynie Władysław III zawiadomił papieża o decyzji Kazimierza przyjęcia czeskiej oferty korony. Eugeniusz IV odpowiedział, wysyłając posła z prośbą, by polski król odstąpił od tych planów. Na przełomie kwietnia i maja 1438 r. do Władysława III przybyli posłowie Albrechta V Habsburga z żądaniem, aby Polacy nie stawali na przeszkodzie jego zabiegom o koronę czeską. Jagiellonowie nie zamierzali zrobić kroku wstecz. W maju 1438 r. Władysław III do księcia-elektora Saksonii Fryderyka II Łagodnego wysłał posła z propozycją małżeństwa króla Polski z siostrą księcia i sojuszu skierowanego przeciwko Albrechtowi V Habsburgowi. Wettyn przychylnie odniósł się do sprawy małżeństwa i sojuszu, ale też jednoznacznie dał do zrozumienia, że popiera roszczenia Habsburga do tronu czeskiego.
W maju 1438 r. Władysław III wystosował wezwanie do książąt śląskich i miasta Wrocławia, aby uznali zwierzchnictwo Kazimierza Jagiellończyka jako króla czeskiego. Pod koniec maja 1438 r. król polski wysłał do Czech niewielki oddział zbrojny pod dowództwem Sędziwoja z Ostroroga i Jana Tęczyńskiego, by wesprzeć wybór Kazimierza Jagiellończyka na króla. Siły te były jednak zbyt nieliczne wobec potężnej, 25-tysięcznej armii Albrechta Habsburga. Dnia 24 czerwca 1438 r. z Krakowa ruszyły wojska polskie, prowadzone przez Dziersława z Rytwian. Tak rozpoczął się zbrojny konflikt z Habsburgami o tron czeski.
Jednak to nie zapobiegło najgorszemu – 29 czerwca 1438 r. w Pradze Albrecht Habsburg koronowany został na króla Czech. Tym samym skupił on w swoim ręku wszystkie korony swojego teścia Zygmunta Luksemburskiego – niemiecką, węgierską, chorwacką i czeską a do tego doliczyć należy jego dziedziczne księstwo austriackie. To jednak nie zniechęciło Jagiellonów do działania.
Powołano armię liczącą około 9-10 tys. ludzi, głównie żołnierzy zaciężnych i rycerzy-ochotników. Na czele tych sił stanęli wojewoda poznański Sędziwój Ostroróg i wojewoda sandomierski Jan Tęczyński. Siły główne poprzedzała straż przednia dowodzona przez Dersława Rytwiańskiego. W Kutnej Horze na wojska jagiellońskie czekało 5 tysięcy czeskich taborytów, którzy dotąd osłaniali od zachodu pochód wojsk polskich. Albrecht II Habsburg nie podejmował żadnych działań zaczepnych i nie próbował ich dotąd atakować, gdyż sam czekał na przybycie posiłków z Węgier i Niemiec. Dopuścił w ten sposób do połączenia wojsk polskich i czeskich. Armia stronników Kazimierza Jagiellończyka urosła dzięki temu do 15 tys. ludzi. W tej sytuacji zdecydowano pomaszerować na Pragę. 12 lipca 1438 r. armia ta rozbiła obóz pod Pragą, prawdopodobnie od strony południowo-wschodniej w rejonie Libuš-Chodov. Niewykluczone, że do miasta dotarły już oddziały z Węgier i Niemiec wspierające Albrechta II Habsburga. W rezultacie jego armia wzrosła do około 21 tysięcy żołnierzy pochodzących z Niemiec, Moraw, Czech i Węgier. Przewaga liczebna Albrechta była zatem znacząca, co uniemożliwiało Polakom podjęcie skutecznych działań oblężniczych. Umocniony w poczuciu siły Habsburg dwukrotnie wysyłał poselstwa do polskich dowódców, wzywając ich do stoczenia otwartej bitwy.
3 sierpnia Habsburg ruszył z Pragi przeciwko wojskom polsko-czeskim. Husyccy dowódcy doradzili Ostrogowi i Tęczyńskiemu odwrót w stronę Taboru – twierdzy oddalonej o 155 km na południe. Po kilku dniach szybkiego marszu dotarli tam 11 sierpnia i natychmiast ufortyfikowali obóz wozami i rowami. Wkrótce potem pojawił się również Habsburg, który rozbił swój obóz na pobliskim wzgórzu. Albrecht II jednak nie odważył się na szturm – mimo przewagi liczebnej. Do bitwy więc nie doszło, a obie strony ograniczyły się do drobnych potyczek.
Stojący na czele stronników Albrechta II Habsburga, biskup wrocławski Konrad IV Starszy i jego brat Konrad V Kącki, książę oleśnicki, w sierpniu 1438 r. zwołali na Śląsku sejm, mający na celu zorganizowanie wspólnej obrony przed planowanym atakiem zwolenników Kazimierza Jagiellończyka. Obrady zakończyły się wystosowaniem memoriału do Władysława III, w którym proszono króla Polski, by powstrzymał się od działań zbrojnych przeciw Śląskowi. Z drugiej jednak strony zwrócił się do Albrechta II Habsburga z prośbą o wsparcie wojskowe.

Na 8 września 1438 r. Władysław III zwołał w Częstochowie pospolite ruszenie, które miało wesprzeć walczące siły w Czechach. 20 września Jagiellonowie na czele armii w sile 12 000 zbrojnych wyruszyli na Śląsk. Celem wyprawy było wymuszenie na książętach uznania Kazimierza Jagiellończyka za króla Czech. Wyprawa zaczęła przynosić pozytywne skutki. 2 października książęta oświęcimscy Wacław I, Przemko i Jan IV w Toszku, a 6 października książę głogówecki i prudnicki Bolko V Husyta, książę niemodliński i strzelecki Bernard oraz książęta opolscy Jan I i Mikołaj I uznali Kazimierza za króla Czech. W Strzelcach Opolskich zjawili się też dwukrotnie, biskup wrocławski Konrad IV Starszy z bratem księciem oleśnickim Konradem V Kąckim usilnie namawiając Władysława III do zakończenia wojny. Jednocześnie ten ostatni przekazywał Albrechtowi II Habsburgowi informacje o liczebności sił polskich i jej zamiarach. Po czym wojska Jagiellonów zwinęły obóz w Strzelcach Opolskich i ruszono prawym brzegiem Odry przez Kędzierzyn i Koźle na południe. Zatrzymano się pod Raciborzem i tam też przybył książę raciborski Wacław II, który 18 października uznał Kazimierza za władcę Czech. Granicę czeską przekroczono w kilka dni później i wolno maszerując, dopiero około 25 października założono obóz w Nowej Cerkwi koło Opawy. W następnych dniach bezczynnie oczekiwano tu na przybycie wielkopolskiego pospolitego ruszenia, tracąc cenny czas sprzyjający działaniom wojennym i narażając wojska przebywające w Czechach na straty. Szybko stało się dla Jagiellończyków jasne, że bez wsparcia czeskich możnych walka o tron będzie długa i pełna trudności. W pierwszych dniach listopada obóz pod Opawą został zwinięty, wojsko ruszyło w stronę kraju, a Władysław III rozpuścił pospolite ruszenie.
W dniu 31 października 1438 r. Władysław III skończył 14 lat. Dlatego też w grudniu 1438 r. w Piotrkowie Trybunalskim uznano króla pełnoletnim. Tutaj również zdecydowano o zakończeniu wojny z Albrechtem II Habsburgiem o koronę czeską. W tym czasie w listopadzie król czeski wkroczył na Śląsk, gdzie 3 grudnia we Wrocławiu odebrał hołd od książąt śląskich. Strona polska rozpoczęła negocjacje pokojowe, które zakończono 10 lutego 1439 r. w Namysłowie zawieszeniem broni. Kazimierz Jagiellończyk zrzekł się wszelkich roszczeń do korony czeskiej w imieniu własnym, brata i swoich potomków, a Władysław III miał zwrócić Zator i inne zamki śląskie zajęte w czasie wojny.
Po fiasku wyprawy Spytko III z Melsztyna zawiązał 3 maja 1439 r. konfederację korczyńską skierowaną przeciwko wszechwładzy Zbigniewa Oleśnickiego. Doszło do bratobójczej wojny i bitwy pod Grotnikami (6 maja 1439), w której to zginął Spytko III z Melsztyna. Bitwa ta doprowadziła do upadku ruchu husyckiego w Polsce i umocnienia stronnictwa oligarchicznego kierowanego przez biskupa krakowskiego, który był głównym przeciwnikiem wojny o tron czeski. W tej sytuacji ostatecznie zrezygnowano ze starań o koronę czeską dla Kazimierza Jagiellończyka.

O tron węgierski
27 października 1439 r. zmarł Albrecht II Habsburg, co zwolniło tron Czech i Węgier. Jego żona Elżbieta Luksemburska była wówczas w ciąży, co wykorzystał Zbigniew Oleśnicki i wysunął kandydaturę Władysława III do korony Świętego Stefana. Jagiellońska dyplomacja zaczęła energicznie działać. W listopadzie 1439 r. do Wrocławia udali się wysłannicy króla polskiego, aby agitować do poddania się Władysławowi III. Pod koniec 1439 r. do Budy wysłano posłów Jan Traszka Koniecpolski i Piotr Kurowski z propozycją przyjęcia kandydatury polskiego monarchy na króla Węgier. Próbowano wykorzystać niechęć Węgrów do długoletniej regencji. Węgrzy liczyli na pomoc Polski w wojnie z Turkami Osmańskim. Przyniosło to zamierzony skutek, gdyż sejm węgierski w styczniu 1440 r. powołał Jagiellona na tron i 24 stycznia z Budy do Krakowa przybyli posłowie z propozycją przekazania Władysławowi III węgierskiego tronu.
8 marca w katedrze na Wawelu przedstawiciele stanów węgierskich zaprosili Jagiellończyka na tron w Budzie. Po raz pierwszy w historii Węgier szlachta miała decydujący głos w wyborze króla. Władysław III miał do spełnienia pewne warunki, które wiązały się z jego panowaniem. Zgodnie z nimi, Władysław III przed koronacją musiał zobowiązać się do zwrotu Węgrom miast spiskich zastawionych przez Zygmunta Luksemburskiego, do obrony Węgier przed Turkami oraz do poślubienia królowej Elżbiety Luksemburskiej.
Wśród najważniejszych zwolenników króla znaleźli się Jan Hunyady, ban Severinu oraz wojewoda Siedmiogrodu i jego szwagier Michał Szilágyi. Strona polska zaproponowała, że Władysław poślubi Elżbietę, ta jednak zdecydowała się przejąć władze w imieniu nowo narodzonego syna Władysława V Pogrobowca Habsburga. Elżbieta Luksemburska rozkazała służącej ukraść koronę Stefana I Świętego (to właśnie wtedy krzyż na koronie miał zostać przekrzywiony). Królowa wdowa wymusiła koronację Władysława na króla Węgier i Chorwacji 15 maja 1440 r. w Białogrodzie Królewskim (Székesfehérvárze). Aktu tego dokonał arcybiskup Ostrzyhomia i prymasem Węgier Dionizy (Dénes) Szécsi. Tym samym doszło do legalnej z punktu widzenia prawa koronacji króla. Zabrakło tylko zgody sejmu węgierskiego. Na miejscu był też Albrecht VI Habsburg, nowo mianowany przez Elżbietę Luksemburską opiekun jej syna, który miał w ciągu najbliższych lat 10 sprawować w imieniu Władysława V Pogrobowca władzę w Austrii.
W tym czasie Władysław III z wojskiem był już w Egerze, gdzie przyjmował go jego stronnik, a zarazem biskup tego miasta, Szymon Rozgonyi. Mimo koronacji Habsburga Jagiellon kontynuował marsz i 19 maja dotarł do Pesztu. Tu powitał go palatyn Wawrzyniec Hedervary, pełniący funkcję dowódcy zamku w Budzie. Dalszy pochód wojsk Władysława III wstrzymały trudności związane ze zbrojną interwencją sojusznika Elżbiety Luksemburskiej Ulryka II hrabiego cylejskiego. Do Budy wkroczono 21 maja.
W drugiej połowie czerwca 1440 r. w Pradze odbyła się elekcja króla Czech. Władysław III otrzymał tylko pięć głosów, ale o tym szerzej w odrębnym artykule.
29 czerwca 1440 r. na sejmie w Budzie stany węgierskie ogłosiły Jagiellończyka królem i uznały koronację Habsburga za nieważną. Sejm liczył 116 członków, czyli 8 biskupów, 55 możnych i 53 delegatów z 28 komitatów. Następnie 17 lipca 1440 r. w Białogrodzie Królewskim arcybiskup Ostrzyhomia Dionizy Szécsi, któremu groziło uwięzienie, koronował Władysława III na króla koroną tymczasową, pochodzącą z relikwiarza Stefana I Świętego. Jednak ze względu na koronę tymczasową, koronacja ta spełniała tylko dwa z trzech niezbędnych warunków, a Węgry miały teraz dwóch koronowanych królów. Ponieważ większość stanów poparła Jagiellończyka, który kontrolował większość kraju, to doprowadziło do wybuchu wojny domowej.
W tym samym czasie, 20 marca 1440 r. w Trokach zmarł wielki książę litewski Zygmunt Kiejstutowicz i z roszczeniami do tronu wystąpili jego syn Michał Zygmuntowicz oraz najmłodszy brat Władysława II Jagiełły Świdrygiełło. Wobec groźby zerwania unii zdecydowano się wysłać na Litwę królewicza Kazimierza Jagiellończyka mającego pełnić funkcję namiestnika Władysława III. Władysław wyruszył na Węgry, a bojarstwo litewskie chcące większej niezależności ogłosiło Kazimierza wielkim księciem, co oznaczało zerwanie unii polsko-litewskiej. Władysław III zachował jednak tytuł najwyższego księcia Litwy.
Wojna domowa na Węgrzech
W związku z koronacją Władysława V Pogrobowca Habsburga, a następnie Władysława III Jagiellończyka na Węgrzech wybuchła wojna domowa.
Do zwolenników Jagiellona należeli: palatyn Wawrzyniec Hedervary, biskup Egeru Szymon Rozgonyi, biskupi Senju, Bośni i Sremu, Matko Talovac ban Chorwacji, Dalmacji i Slawonii, skarbnik Jan III Perényi, Jan Marczali, kuchmistrz Imre Marczali, Władysław Pálóczi, sędzia Stefan Batory, Frank Talovac i Jan Ország, jeden z najbogatszych węgierskich magnatów Mikołaj Újlaki, a także rody magnackie Rozgonyi, Hedervary i Pálóczy. W tym okresie rozpoczęła się kariera Jana Hunyadiego, bana z Sewerynu, który od początku wspierał Jagiellona, choć nie był on jeszcze na szczycie.
Po stronie Władysława V Pogrobowca Habsburga i jego matki Elżbiety Luksemburskiej stanął Ulryk II Cylejski, ban Chorwacji i Slawonii, magnacki ród Garai na czele z Władysławem, Dionizy Szécsi, arcybiskup Ostrzyhomia oraz biskupi Veszprému i Győr.
Elżbieta Luksemburska zbiegła do Austrii i umieściła syna pod ochroną kuzyna Fryderyka III Habsburga, księcia Styrii i Karyntii oraz nowego króla Niemiec. Fryderyk III jednak uwięził Władysława V Pogrobowca i sam w jego imieniu rządził Austrią. Obronę ziem wiernych swemu synowi Elżbieta powierzyła możnemu czeskiemu Janowi Jiskrze, który opanował Spisz i część miast środkowej Słowacji. W grudniu 1440 r. wojskom Władysława III udało się pokonać siły wierne Elżbiecie Luksemburskiej pod Battaszékiem.
W styczniu 1441 r. do Budy dotarły z Polski oddziały zbrojne dowodzone przez wojewodę krakowskiego Jana Tęczyńskiego, kasztelana sandomierskiego Jana Oleśnickiego, wojewodę podolskiego Hrycka Kierdejowicza, starostę sandomierskiego Jana Wojnickiego oraz starostę chełmskiego Dziersława z Rytwian. W lutym 1441 r. zając Ostrzychom. Jan Jiskra wkrótce jednak pobił wojska królestwie pod Koszycami, a armii Jagiellończyka nie udało się ich odbić. 19 sierpnia 1441 r. Władysławowi III udało się przeciągnąć na swoją stronę hrabiów cylijskich, a polscy możni domagali się zakończenia wojny. Sam Władysław III wypominał w listach adresowanych do polskich elit możnowładczych, że nie wie komu ufać i czuje się na Węgrzech osamotniony. W kwietniu 1442 r. na zjeździe dostojników królestwa polskiego w Sieradzu odmówiono Jagiellończkowi dalszej pomocy zbrojnej i finansowej w wojnie domowej na Węgrzech i zalecono, aby jak najszybciej zawarł pokój z Elżbietą Luksemburską.
Na początku maja 1442 r. do Budy przybyły oddziały rycerstwa z ziem krakowskiej i ruskiej, prowadzone przez wojewodę i starostę lwowskiego Piotra Odrowąża. Ich wyprawa była odpowiedzią na apel króla wystosowany w grudniu poprzedniego roku.
W tym czasie papież Eugeniusz IV wysłał swego legata kardynała Juliana Cesarniniego, by ten zorganizował krucjatę. Fryderyk III Habsburg odmówił, legat, więc udał się na Węgry, zaoferować tę propozycję Jagiellończykowi. Eugeniusz IV, który rozumiał zagrożenie tureckie, zdecydował się pomóc w negocjacjach między stronami konfliktu. Dzięki rokowaniom Juliana Cesariniego 15 grudnia 1442 r. zawarto układ w Győr, na mocy którego zwolennicy Władysława V Pogrobowca Habsburga oraz Władysława III Jagiellończyka zawarli rozejm na czas trwania wyprawy. Na jego mocy Elżbieta Luksemburska otrzymała całe Górne Węgry (Słowację) oraz stolicę arcybiskupią Ostrzyhom i twierdzę Gyór, a także cofnięto wszelkie nadania ziemskie poczynione przez Jagiellończyka. Oznaczało to podział Węgier na państwo Władysława III i Władysława V Pogrobowca.
Przy okazji podpisywania traktatu, doszło do spotkania Jagiellona z Elżbietą Luksemburską. Król podarował Elżbiecie wartą 260 złotych florenów bogato zdobioną czarną szubę przetykaną złotem i podbitą sobolami, a ta zaś przekazała mu kilka wierzchowców. Kilka dni później jednak Elżbieta zachorowała i zmarła 19 grudnia, co wzbudziło podejrzenia o otrucie zlecone przez Jagiellończyka. Śmierć Elżbiety paradoksalnie jednak bardziej zaszkodziła Jagiellończykowi, więc jej otrucie przez niego jest raczej mało prawdopodobne, a kronikarze pisali, że królowa wdowa zmarła w wyniku nawrotu dawno przebytej choroby kobiecej.
Warto w tym miejscu nadmienić, że Jagiellończyk na Węgrzech był znany jako Władysław I (Ulászló I), a jego rywal Habsburg jako Władysław V (László V).
Wojna z Turcją
1 stycznia 1443 r. papież Eugeniusz IV wydał bullę, w której wzywał państwa chrześcijańskie do walki z Osmanami. Na wsparcie wyprawy przeznaczył sumy zebrane ze świętopietrza. Miał je otrzymać król Węgier jako organizator całej wyprawy. Papież i kardynał Julian Cesarini szybko namówili Jagiellończyka do udziału w antytureckiej krucjacie, mającej przyjść z pomocą Konstantynopolowi. Król, który od dawna marzył o wyprawie krzyżowej, zaczął na szeroką skalę zastawiać dobra królewskie, by zorganizować armię. Legat papieski działał, by zebrać flotę wenecką oraz namawiał chrześcijan do udziału w wyprawie, a ponadto włoski humanista Francesco Filelfo napisał osobisty list do Władysława, opisując go po łacinie jako propugnaculum, czyli „bastion chrześcijaństwa”. Dotychczas południa kraju strzegł Jan Hunyady, który w latach 1441-1443 z powodzeniem walczył z Turkami – 23 marca 1442 r. pokonał oddziały Murada II w bitwie pod Gyulafehervar, 6 września 1442 r. pokonał armię Murada II w bitwie koło wsi Vaskapu czy też jesienią 1442 r. uniemożliwił wojskom Murada II kolejną próbę zdobycia Belgradu.
Krucjata ruszyła w 1443 r., biorąc za cel Edirne (Adrianopol), stolicę Turków Osmańskich. 3 listopada 1443 r. Janowi Hunyadyemu udało się pobić Turków pod Niszem, jednak pochód wojsk węgiersko-polsko-wołoskich został zatrzymany niedługo po zajęciu 1 grudnia spalonej Sofii w bitwie pod Zlatitsą 12 grudnia. Nie mogąc przejść przez bułgarskie góry, siły chrześcijańskie zawrócili, zachowując jednak pełną dyscyplinę. Turcy próbowali zaskoczyć krzyżowców, jednak 2 stycznia 1444 r. Jan Hunyady i Władysław III rozbili pościg w bitwie pod Kunowicą. Spustoszenie serbskich ziem i sroga zima skłoniły Władysława III do negocjacji, na co bardzo liczył pragnący pokoju Murad II, który walczył z buntem w Anatolii. Rokowania zakończono 1 sierpnia 1444 r. zawarciem 10-letniego pokoju w Segedynie, bardzo dla Węgier korzystny. Wedle traktatu, Turcy mieli wypłacić Węgrom sumę 100 000 dukatów i zwolnić jeńców, a Serbia miała stać się państwem buforowym. Ponadto Murad II zobowiązał się zwrócić 24 twierdze naddunajskie w tym Golubac i Smederewo w ręce chrześcijan, a ponadto oferował 25 tysięcy zbrojonych na kolejne wyprawy Jagiellończyka. Murad II w tym czasie stłumił bunt i zdecydował się przekazać władze nastoletniemu synowi Mehmedowi II.
