Wojna pomorsko-brandenburska w latach 1283-1284

Eryk był młodszym synem margrabiego brandenburskiego na Stendal Jana I z pierwszego małżeństwa z Zofią, córką króla duńskiego Waldemara II Zwycięskiego. Prawdopodobnie przeznaczony był do stanu duchownego od najmłodszych lat, pojawia się w dokumentach z lat 60. i 70. XIII wieku jako kanonik i prepozyt opactwa św. Bonifacego i św. Maurycego w Halberstadt. Z przyczyn politycznych jego bracia, margrabiowie Brandenburgii, próbowali mianować go w Magdeburgu najpierw kanonikiem, a później arcybiskupem.

20 czerwca 1264 r. papież Urban IV nakazał kanonikom magdeburskim przyjąć do swojego grona Eryka. Jednak ci odmówili. Podobnie spełzły na niczym późniejsze wysiłki mające na celu umocnienie pozycji Eryka w arcybiskupstwie. 1 maja 1272 r. zagrożony przez margrabiów brandenburskich, arcybiskup magdeburski Konrad II von Sternberg sprzymierzył się z książętami Werle, Meklemburgii i Rugii. Miało to zabezpieczyć arcybiskupstwo przed możliwą wojną z Erykiem, którą w jego imieniu mieli wywołać jego bracia.

Północne Niemcy w 1250 roku

W 1277 r. po śmierci arcybiskupa Konrada II von Sternberg, jak donosi magdeburska Kronika Schöppena, doszło do podwójnej elekcji arcybiskupa. Jedna strona wybrała Eryka, wspieranego przez jego brata margrabiego Ottona IV ze Strzałą i ich kuzyna, księcia Saksonii-Wittenbergi Albrechta II, podczas gdy druga wybrała kanonika Burcharda von Querfurt. Elekcja zakończyła się zaskakującą porażką Askańczyków, mimo że książęta zdołali wcześniej pozyskać na swoją stronę kilku kanoników. Prawdopodobnie ze względu na dużą liczbę zaproszonych mieszczan Magdeburga, większość kanoników opowiedziała się za wyborem Burcharda von Querfurt na nowego arcybiskupa. Wściekły Otton IV ze Strzałą oskarżył mieszkańców Magdeburga o wpływanie na wyniki elekcji poprzez groźbę użycia siły. Poprzysiągł zemstę na Magdeburgu. Zbliżająca się wojna między stronami została zażegnana układem. Żaden z wybranych kandydatów nie otrzymał arcybiskupstwa, ale Günther von Schwalenberg.

Pokój nie trwał jednak długo. Wkrótce wybuchła otwarta wojna między nowym arcybiskupem a margrabią brandenburskim Ottonem IV ze Strzałą, sprzymierzonym z książętami saskimi. Najazdy Brandenburczyków na arcybiskupstwo poważnie uszkodziły klasztor i okolicę. Skonfiskował towary handlowe. Do końca 1277 r. spustoszył tereny na wschód od Łaby, po czym przeprawił się przez rzekę i rozbił obóz w pobliżu Frohse.

Arcybiskup Günther I von Schwalenberg nie pozostał bezczynny. Zwrócił się do mieszkańców zgromadzonych na Starym Rynku w Magdeburgu, przed ratuszem. Poprosił o wsparcie w obronie kraju i zobowiązał się do zagwarantowania praw i wolności. Mieszkańcy bili na alarm i utworzyli armię, w skład której weszli bogaci mieszczanie w zbrojach, dosiadający koni, oraz zwykli ludzie z maczugami i włóczniami.

Armia pomaszerowała na południe wzdłuż rzeki Sülze pod sztandarem św. Maurycego. Do niej dołączyły oddziały księcia Anhaltu-Aschersleben Ottona I, askańskiego krewnego margrabiego brandenburskiego, a zarazem wasala arcybiskupstwa. W latach 1277-1283 odgrywał wiodącą rolę w sporze o urząd arcybiskupa w Magdeburgu przeciwko swoim kuzynom z Brandenburgii i zyskał sławę wielkiego wojownika. Po stronie Günthera I von Schwalenberg stanęli także możni z Turyngii.

Wojska pod wodzą margrabiego Ottona IV ze Strzałą, do których dołączyli również sojusznicy, ruszyły w kierunku Magdeburgczyków.

10 stycznia 1278 r. pod Frohse doszło do krwawej bitwy, w której zginęło wielu ludzi, a którą Magdeburgczycy wygrali. Udało im się w szczególności schwytać Ottona IV ze Strzałą i 300 rycerzy i możnych.

Margrabiemu Ottonowi IV ze Strzałą udało się jednak przekupić radców arcybiskupich, którzy zarekomendowali uwolnienie Brandenburczyka w zamian za okup w wysokości 4000 funtów srebra. Po wyjściu z więzienia miał powiedzieć arcybiskupowi:

„Tak naprawdę nie doceniasz wartości margrabiego: siedzącego na koniu z uniesioną kopią, powinieneś był pokryć mnie złotem aż po czubek; byłby to godny okup za margrabiego brandenburskiego”.

Po odzyskaniu wolności Otton IV ze Strzałą kontynuował wojnę z arcybiskupem. Jego brat margrabia Konrad I pilnował, aby książę pomorski Barnim I Dobry nie wsparł ich wrogów i nie uderzył na Brandenburgię. Margrabia Konrad I musiał osobiście spotkać się z Barnimem I Dobrym by zawrzeć z nim porozumienie. W ten sposób 1 czerwca 1278 r. za pośrednictwem biskupa kamieńskiego Hermana von Gleichen zawarto traktat w Zweiraden, w którym Barnim I Dobry zobowiązał się, w zamian za zapłatę 1500 marek srebra, udzielić pomocy margrabiom brandenburskim w walce z każdemu, kto wesprze Magdeburg w wojnie o urząd arcybiskupa, z wyjątkiem margrabiów brandenburskich młodszej linii i książąt meklemburskich. Gwarancję przestrzegania traktatu zaprzysięgło 30 rycerzy po stronie brandenburskiej, a po stronie pomorskiej miasta Garz, Gryfino, Pyrzyce i Stargard.

Pieczęć konna Bogusława IV, księcia pomorskiego

Układ ten najwyraźniej uczynił z Barnima I Dobrego najbliższego sojusznika Ottona IV ze Strzałą i był w rzeczywistości najbardziej jaskrawy dowodem na jego niewiarygodną polityczną krótkowzroczności. Oczywiście, nie mógł on wówczas przewidzieć najgorszych konsekwencji swoich działań. Jednak w chwili, gdy wszyscy wokół walczyli przeciwko Askańczykom, gdy w ich własnym rodzie doszło do rozłamu, gdy jego szwagier, margrabia brandenburski na Salzwedel Albrecht III, na jakiś czas stanął w obronie Magdeburga z nienawiści do sojusznika Eryka, biskupa Hildesheim Ottona z Brunszwiku, Barnimowi I Dobremu udało się zaprząc do triumfalnych rydwanów swoich przeciwników, zamiast wykorzystać wszystkie swoje siły, aby wykorzystać okazję do odzyskania utraconych terytoriów, jest najbardziej jaskrawym dowodem jego słabości. Był to wprawdzie stary człowiek, miał około 70 lat, ale mimo to nie mógł postępować tak głupio. On sam czuł się zbyt słaby, ale jego syn Bogusław IV był jeszcze pełen energii.

Wzajemne najazdy między margrabią a arcybiskupem zostały przerwane latem 1278 r. Obaj walczący panowie jako sojusznicy króla czeskiego Przemysła Ottokara II, 26 sierpnia 1278 r. wzięli udział w bitwie pod Suchymi Krutami przeciwko królowi Rudolfowi I Habsburgowi, gdzie zostali pokonani, a Przemysł Ottokar II poległ.

W grudniu 1278 r. uśpiony konflikt z arcybiskupa z margrabiami brandenburskimi wybuchł na nowo. Otton IV ze Strzałą ponownie został jednak pokonany w bitwie pod Staßfurt w 1280 r. To właśnie tutaj został trafiony strzałą, którą rzekomo nosił przez rok, co dało początek jego przydomkowi. Brak informacji czy margrabia był wspierany posiłkami z Pomorza.

Jednocześnie arcybiskup Günther I von Schwalenberg był zaangażowany jako wspólnik, prawdopodobnie jako zleceniodawca, w pojmanie kanonika probrandenburskiego Henryka von Gronenberga. 4 lutego 1279 r. papież Mikołaj III ekskomunikował ministeriała opactwa Reinharda von Strahala, który był zamieszany w pojmanie kanonika, a arcybiskup został wezwany do Rzymu. Podczas sprawowania urzędu arcybiskupiego Güntherowi I nie udało się przekonać papieża do zatwierdzenia na urzędzie lub uznania jego działań. Zdał sobie sprawę, że surowa kara nałożona przez Kurię w związku z wyżej wymienionym porwaniem oznaczała, że ​​nie będzie to już możliwe, dlatego w marcu 1279 r. zrezygnował ze stanowiska. Jego następcą został Bernhard von Wölpe. Ten jednak musiał zmagać się z agresywnymi najazdami margrabiów brandenburskich.

Ostatecznie Bernhard I von Wölpe również zrezygnował z urzędu arcybiskupiego w 1282 r., gdyż był zmęczony tymi ciągłymi walkami.

Pieczęć konna Wisława II, księcia rugijskiego

Na początku 1283 r. magdeburska kapituła katedralna poprosiła papieża Marcina IV o powołanie na arcybiskupa margrabiego brandenburskiego Eryka z dynastii askańskiej. Prośba ta została spełniona w bulli papieskiej z 15 maja, dzięki czemu Askańczycy brandenburscy zyskali bardzo znaczący wzrost swoich wpływów politycznych w północnych Niemczech.

Spowodowało to jeszcze większą opozycję przeciwko rosnącej potędze Brandenburgii. Przede wszystkim Lubeka starała się zawrzeć przeciwko nim wielkie przymierze. 13 czerwca 1283 r. Jan II książę Saksonii-Lauenburg, Bogusław IV książę pomorski, Wisław II książę Rugii, Helmold III hrabia Schwerinu, Mikołaj I hrabia Dannenbergu, Jan II i Mikołaj III książęta Meklemburgii i liczne miasta hanzeatyckiego okręgu wendyjskiego, takie jak Lubeka, Stralsund, Greifswald, Wismar, Rostock, Szczecin, Demmin i Anklam, zawarły na okres 10 lat pokój ziemski w Rostocku, który był wyraźnie skierowany przeciwko Brandenburgii. Całemu przedsięwzięciu patronował Jan II książę Saksonii-Lauenburg, który miał stare zadawnione spory z margrabiami, ale był też wrogo nastawiony do swego brata księcia Saksonii-Wittenbergi Albrechta II, wroga Meklemburczyków i przyjaciela margrabiów brandenburskich. Niedługo potem do sojuszu przyłączył się książę Lüneburga Otton II Surowy.

Nie jest do końca jasne, co skłoniło księcia pomorskiego do stanięcia po stronie przeciwników Brandenburgii. W każdym razie margrabiowie natychmiast zwrócili się przeciwko niemu. Prawdopodobnie w trakcie negocjacji w Rostocku margrabia Albrecht III przejął twierdzę Bernstein i zajął okoliczne tereny wiejskie. Następnie zajęli pomorskie miasta Stargard, Pyrzyce, Gardziec i Gryfino, które były niegdyś gwarancją udzielenia pomocy na podstawie umowy z 1 czerwca 1278 r., które przejął i trzymał Bogusław IV, tak że 4 czerwca 1283 r. poprosił o pomoc finansową Lubekę. Została ona mu udzielona i ponownie udało mu się odbić Stargard, Gardziec i Gryfino. Skłoniło to margrabiego Albrechta III do podjęcia energicznych działań. 28 października, w święto Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza, szturmem zdobył Stargard i zajął cały obszar wokół miasta. Przyłączyło się do niego kilku pomorskich możnych panów na czele z Wedlami, być może z powodu niezadowolenia z rosnących wpływów hanzeatyckich miast będących w sojuszu rostockim. Ponadto biskup kamieński Hermana von Gleichen oddał się pod opiekę margrabiów brandenburskich jednocześnie zobowiązując się do ich wspierania w ewentualnych wojnach.

Bogusław IV jednak nie tracił nadziei. Ukarał rodzinę Wedlów i odebrał jej twierdze w Plathe i Treptow. Wydaje się również, że dokonywał najazdów na Marchię Brandenburską i nawet znajdował tam tymczasowe wsparcie. Próbował nawet swoich sił na ziemi pełczyckiej (Terra Bernstein). Być może miało to miejsce w tym samym czasie, gdy margrabiowie i ich sprzymierzeńcy ponieśli ciężkie straty w walce z księciem meklemburskim Henrykiem II Lwem na odcinku między Grevesmühlen a Gadebusch. Ostatecznie jednak Bogusław IV nie zdołał umocnić swojej pozycji w ważnych regionach przygranicznych Nowej Marchii. Posiadanie wyjątkowo silnych i korzystnie położonych Pełczyc wielokrotnie dawało margrabiom przewagę. Zamki, takie jak Broda w Kołbaczu, w Stargardzie i Wełtyń w rejonie Gryfina, zapewniały panowanie nad okręgami Stargard, Pyrzyce i Gryfino, zwłaszcza że Stargard również znajdował się w ich rękach, a Pyrzyce zachował bardziej niezależną pozycję pod rządami Albrechta III i jego bratanków. Zamek Wełtyń również pozostał niezdobyty.

Ze wszystkich pięknych obietnic sojuszu z Rostocku, prawie nic nie zostało spełnione. Lubeka popierała Bogusława IV, ale w tak niewielkim stopniu, że w jego skądinąd dobrze udokumentowanych kronikach nie znaleziono żadnej wzmianki o jej udziale w wojnie pomorsko-brandenburskiej. Sprawy norweskie zaprzątały Lubekę, z pewnością w znacznie większym stopniu niż sprawy Pomorza.

Miasta, które wcześniej wypowiedziały się w tej sprawie, wkrótce stały się powściągliwe i nie znały lepszej rady niż mediacja króla Rudolfa I Habsburga, zwłaszcza gdy książę Saksonii- Wittenbergi Albrecht II również przyłączył się do wojny po stronie margrabiów. Rudolf I Habsburg natychmiast odpowiedział, wysyłając poważne prośby o pokój do Albrechta II i innych walczących książąt, a nawet opracowując plan utworzenia armii królewskiej w celu wymuszenia pokoju w ciągu lata. Udało mu się osiągnąć tyle, że bardziej ugodowi margrabiowie brandenburscy ze starszej linii przystąpili do negocjacji. Jednak tylko ci.

Otton V Długi i Albrecht III, a wraz z nimi ich zwolennicy na Pomorzu, nie chcieli mieć nic wspólnego z pokojem. Dla nich sprawa była o wiele bardziej skomplikowana, gdyż sukcesja na Pomorzu miała ogromne znaczenie. Zupełnie naturalne jest, że w tej kwestii Otton IV ze Strzałą i Konrad I bardziej opowiedzieli się po stronie swego byłego szwagra, Bogusława IV, niż po stronie jego przyrodnich braci.

Wydaje się, że macocha Bogusława IV księżna wdowa Matylda askańska i jej dwaj młodzi synowie Barnim II i Otton I od czasu do czasu zbliżali się do Brandenburgii. Matylda askańska była córką Ottona III, margrabiego brandenburskiego i królewny czeskiej Bożeny Przemyślidki.

Pogranicze pomorsko-brandenbursko-meklemburskie

Od początku relacje Bogusława IV z macochą nie były zbyt bliskie i serdeczne. Przyczyną tego stanu rzeczy było jednak to, że dawał jej różne dowody osobistej niechęci.

Co do Ottona IV ze Strzałą i Konrada I, to ci stanęli po stronie Bogusława IV i odłączyli się od sprawy młodszej linii margrabiów brandenburskich. Nie ma jednak żadnej wzmianki o udziale miast i większości książąt meklemburskich w negocjacjach pokojowych. Wygląda na to, że wszyscy, z wyjątkiem hrabiów Schwerin, zawarli już pokój z margrabiami, nawet Lubeka. W każdym razie solidarność sojuszu z Rostocku, tak mocno gwarantowana, została haniebnie złamana, a Bogusław IV i jego Pomorze musieli raz jeszcze zapłacić cenę za pozostałych.

Interwencji Rudolfa I Habsburga króla Niemiec wymusił zawarcie 13 sierpnia 1284 r. pokoju w Vierraden.

Bogusław IV obiecał zapłacić odszkodowanie w wysokości 4000 marek srebrnych za szkody wojenne, ale odzyskał zamki okupowane przez Brandenburczyków. Sąd arbitrażowy miał rozstrzygać spory z margrabiami brandenburskimi z linii ottońskiej, którzy reprezentowali interesy księżny wdowy Matyldy i jej synów. Nie wspomina się o lennie pomorskim, ponieważ książęta go nie kwestionowali. Książę Wisław II rugijski również przyłączył się do pokoju. O tym, czy Ludwik von Wedel powinien zostać przywrócony do wszystkich swoich dóbr, czy też Bogusław IV miał mu wypłacić odszkodowanie pieniężne za część z nich, mieli zadecydować książę Wisław II rugijski i margrabia Konrad I.

BIBLIOGRAFIA:

1. Zygmunt Boras, Książęta Pomorza Zachodniego, Poznań 1996,

2.  pod red. Gerard Labuda, Historia Pomorza, T. I, cz. 2, Poznań 1969,

3. Kazimierz Kozłowski, Jerzy Podralski, Gryfici. Książęta Pomorza Zachodniego, Szczecin 1985,

4.  Jerzy Wyrozumski, Dzieje Polski Piastowskiej (VIII w. – 1370), Kraków 1999,

5. Edward Rymar, Rodowód książąt pomorskich, Szczecin 2005.

💛 Wesprzyj naszą pracę, klikając w link:

https://suppi.pl/speculumeuropae

💛 Wpłat można też dokonywać na numer konta:

09 1460 1181 2025 0084 5728 0002

Jeśli znasz jakieś ciekawe fakty na ten temat, podziel się nimi w komentarzu.
Będziemy wdzięczni za każdą informację!

More From Author